Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Każdy biznes nastawiony na obecność w sieci – czy sklep internetowy, firmowa strona czy blog musi korzystać z hostingu.

Od jego jakości będzie zależało, jak będą postrzegali nas klienci – czy jako profesjonalny podmiot, czy raczej jako “mistrzów improwizacji”, którzy już od samego początku sprawiają kiepskie wrażenie.

Czym się więc kierować, by uniknąć wpadki? Jakich pułapek unikać? Poznaj 13 popularnych błędów przy wyborze hostingu – sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z nich!

Dobry hosting – czyli jaki?

Wpisanie w Google hasła “dobry hosting” raczej nie zaowocuje znalezieniem najlepszej oferty, ponieważ wkrótce okaże się, że każdy jest dobry, a może nawet najlepszy. Z tego względu warto byłoby się zastanowić, jakie cechy faktycznie powinien mieć dobry hosting, by móc podjąć świadomą decyzję, opartą na wiedzy. Na co więc zwracać uwagę?

Przede wszystkim na specyfikację serwera – czy ma szybkie dyski SSD, czy raczej leciwe konstrukcje talerzowe (jeszcze lepiej, gdyby to były NVMe SSD). Szybsze dyski o niższym czasie dostępu to mniejsze spowolnienia podczas wczytywania stron. Ważne jest również oprogramowanie serwera – dla stron opartych na CMS najprawdopodobniej najlepszy będzie LiteSpeed.

Nie mniejsze znaczenie mają również oferowane przestrzenie dyskowe – cóż nam z nawet najszybszego dysku, jeśli najzwyczajniej nasze treści się na nim nie zmieszczą? Zatem zarówno przestrzeń dyskowa, jak i limit powinny być dobrane do spodziewanego wykorzystania przez klientów naszej strony lub projektu. Istotny jest również wymiar finansowy – czyli rzeczywisty koszt hostingu, ale o tym pomówimy również poniżej.

13 popularnych błędów przy wyborze hostingu

1. Niedokładana analiza kosztów dodatkowych

Hosting za złotówkę przykuwa uwagę, a najtańsza oferta zwykle wygląda atrakcyjnie. Jednak bardzo często wcale nie kosztuje tyle, ile w reklamie – tylko znacznie więcej. Dostawcy hostingu stosują wiele kruczków i sztuczek, by lepiej wypromować swoją ofertę.

Finalnie jednak okazuje się, że zamiast spodziewanych kilku złotych robi się kilkadziesiąt, czy kilkaset – dopłata za backup, SSL, ponadlimitowe wykorzystanie danych – to wszystko może bardzo podnieść miesięczne koszta utrzymania serwisu. Lepiej sprawdzić te zapisy przed podpisaniem umowy.

Przy zakupie hostingu, warto patrzeć głównie na cenę odnowienia po roku i w kolejnych latach. Firmy oferują często niskie ceny rejestracji domeny czy hostingu, ale po roku chcą odbić to sobie z nawiązką.

2. Niezwracanie uwagi na uptime i SLA

Szybki i tani hosting oferujący najnowsze technologie. Brzmi fajnie? Warto jeszcze zwrócić uwagę na statystyki dotyczące bezawaryjności.

Dobry serwer powinien mieć “uptime” zbliżony do 100% i przy statystykach poniżej 99% powinna nam się zapalić lampka kontrolna – może to bowiem oznaczać, że odwiedzający naszą stronę dość często mogą napotykać problemy z jej funkcjonowaniem (99% oznacza, że strona przez 7 godzin w miesiącu nie funkcjonuje).

Ważny termin to SLA (Service Level Agreement) – czyli zobowiązanie firmy do zapewnienia dostępności przez określoną ilość czasu – nie każdy usługodawca oferuje takie rozwiązanie.

naprawa hostingu

3. Zaniedbanie bezpieczeństwa danych i aktualizacji (np. PHP)

Hostingi różnią się między sobą – nie tylko pod względami technicznymi, ale również pod względem podejścia usługodawcy do kwestii bezpieczeństwa. Przed zawarciem umowy, warto prześledzić, jak podchodzi do bezpieczeństwa, czy udziela jakiejś gwarancji, czy wykonuje regularne backupy, jak szybko reaguje i z jakiego oprogramowania korzysta.

Nie mniej istotna jest np. wersja PHP – najnowsze na dzień pisania tego artykułu wersje 7.4 i 8.0 to jedyne aktywnie wspierane, 7.3 otrzymuje jedynie poprawki bezpieczeństwa. Wciąż jednak nie brakuje ofert opartych nawet na 5.6, ich wybór to nie tylko przestarzałe technologie czy wolniejsza praca (między 5.6 a 7.4 jest ponad trzykrotna różnica w wydajności), ale również wymierne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

4. Niezwracanie uwagi na parametry dysków

Serwer może być wyposażony w trzy rodzaje dysków – HDD, SSD i jego znacznie szybszą wersję NVMe. Oczywiście ta ostatnia wersja będzie najlepsza, jednak serwer oparty o “zwykłe” dyski SSD również będzie sprawdzał się w większości zastosowań.

Natomiast nie warto, pomimo bardzo często niższych cen, decydować się na hosting oparty na dyskach HDD – słaba będzie zarówno szybkość odczytu i zapisu, jak i ilość operacji na sekundę, co całkowicie wyklucza takie rozwiązanie z zastosowań hostingowych.

hosting dyski
Porównanie prędkości odczytu i zapisu sekwencyjnego dysków HDD, SATA i NVMe | Źródło: https://www.atpinc.com/blog/nvme-vs-sata-ssd-pcie-interface

Ponadto, warto również przyjrzeć się zapisom umowy – nierzadko okazuje się, że co prawda usługodawca chwali się dyskami NVMe, ale sztywno ogranicza IOPS (ilość operacji na sekundę) – minimum zapewniające sprawne funkcjonowanie strony to co najmniej 1000.

5. Wybór hostingu z kiepskimi parametrami (CPU, RAM)

Wybierając hosting, powinniśmy nie tylko patrzeć na wielkość i rodzaj dysków, przepustowość łącza i limity transferu, ale również na same parametry serwera – wielu dostawców sztywno ogranicza możliwość pełnego wykorzystania mocy procesora. Szczególnie często jest to zauważane przy hostingach współdzielonych (zabezpieczenie przed wykorzystaniem całej mocy obliczeniowej przez jednego użytkownika).

W specyfikacji znajdziemy informację o przysługującej nam części pojedynczego rdzenia – może to być 50, 100, 300 czy 400%; alternatywnie może być to zapis w MHz lub GHz CPU (warto wybrać rozwiązanie z minimum 1 rdzeniem, 1 GHz lub 100% CPU, zależnie od zapisu). Innym ograniczeniem może być liczba procesów CGI/PHP – tu sprawdzi się co najmniej 10 procesów. W przypadku pamięci RAM rozsądne minimum to co najmniej 1 GB na konto.

6. Hosting niezgodny z najnowszymi standardami

Dotyczy to np. HTTP. Choć coraz powszechniej wykorzystywana jest 3 generacja protokołu, wciąż ogromna część dostawców oferuje hosting działający na wersji 1.1, która została wprowadzona w 1997 roku.

Tymczasem również w szybkości, wydajności i możliwościach pracy serwera pod obciążeniem są ogromne. Dlatego minimum, na które warto się zdecydować to wersja HTTP/2.

7. Hosting zaniedbujący kopie zapasowe

Sytuacji, w których kopie zapasowe mogą uratować naszą stronę, ciągle przybywa. Nie tylko zwykła awaria, ale również włamanie czy wadliwe działanie jakiegoś pakietu lub wprowadzonej modyfikacji mogą skutkować utratą zapisanych danych.

Z tego względu usługa zapewniająca regularne (co najmniej raz dziennie) kopie zapasowe jest absolutnym “must have”. Każda z nich powinna być możliwa do przywrócenia bezpłatnie, przynajmniej przez tydzień po wykonaniu.

8. Zaniedbanie zgodności z RODO

Tak. RODO dotarło również do rynku hostingowego. Jeśli zamierzasz zbierać jakiekolwiek dane od odwiedzających (np. e-mail), musisz działać w oparciu o przepisy o RODO. M.in. obejmuje to umowę o powierzeniu przetwarzania danych osobowych z firmą hostingową, jeśli to właśnie na jej serwerach przechowywane dane osobowe.

Niezależnie od tego, w jakiej formie, dodatkowy zapis musi się znaleźć w umowie. W większości serwerów z Europy o zgodność z RODO nie musimy się martwić – co innego, jeśli zdecydujemy się na ofertę np. z USA.

9. Hosting daleko od klientów

Internet zamienił świat w “globalną wioskę”. Z drugiej jednak strony lokalizacja wciąż ma znaczenie – serwery za granicą, a zwłaszcza na innym kontynencie to gwarancja większego pingu, czyli opóźnienia podczas wczytywania stron. Dlatego internetowi giganci wykorzystują sieć serwerów rozsianych po całym świecie.

Celując w klienta z Polski, najlepiej będzie, jeśli zdecydujesz się na umieszczony w naszym kraju serwer (nie siedzibę firmy, lecz serwer). A jeśli strona WWW ma być odwiedzana przez klientów z całego świata, warto zaopatrzyć się w usługę CDN, która będzie przechowywała statyczne części naszej strony na wielu serwerach, w różnych lokalizacjach. I serwowała je z lokalizacji najbliższych odwiedzającym stronę.

hosting kable

10. Zaniedbanie okresu próbnego

Niemal każdy dostawca hostingu daje bezpłatny 7- lub 14-dniowy okres próbny. Nawet jeśli jesteś pewien, że wybrałeś dobrze, wykorzystaj ten czas na upewnienie się co do jego wydajności i bezawaryjności.

Warto w tym właśnie okresie (a więc przed zapłaceniem za rok lub podpisaniem wiążącej umowy) wykonać szereg testów.

11. Niedoszacowanie prognozowanego ruchu

Problem ten dotyka zwłaszcza osoby decydujące się na hosting z limitowanym transferem. Oczywiście, zakładając stronę firmową, raczej nie od razu oczekujesz dużego ruchu.

Jednak już na tym etapie warto rozważyć rezultaty podejmowanych w przyszłości działań marketingowych i idącego za nimi wzrostu zainteresowania witryną.

Na szczęście coraz więcej hostingów rezygnuje z limitów lub oferuje opcję elastyczną, w której co prawda za nadprogramowy ruch będziemy musieli dopłacić, ale nie dojdzie do wyłączenia dostępu do strony.

12. Za darmo lub tanio

Te słowa mają ogromną moc – wiedzą o tym chyba wszyscy specjaliści od marketingu. Rzeczywiście, opcja zaoszczędzenia kilkudziesięciu czy nawet kilkuset złotych może wydawać się bardzo kusząca. Znalezienie serwisu świadczącego darmowe usługi również nie wydaje się zanadto trudne. W czym tkwi haczyk? Jak zwykle w szczegółach. Darmowy hosting nie czyni cię właścicielem witryny – nie masz pełnego wpływu na jej ostateczny kształt i treści na niej umieszczone.

Będziesz musiał zaakceptować wszechobecne reklamy (które kompletnie zepsują obraz twojej firmy w oczach klientów) i brak możliwości wypozycjonowania takiej strony. Jeśli myślisz, że to dobra opcja na start, a jeśli projekt się uda, to przejdziesz na płatną platformę, to również jesteś w błędzie – w darmowych platformach nie masz dostępu do kodu i migracja będzie bardzo kłopotliwa.

hosting zarządzanie

Skoro “darmowe” usługi nie są warte zainteresowania, to może warto szukać jak najtańszych? Nikt nie lubi przepłacać, jednak skupienie się wyłącznie na cenie wiąże się z co najmniej dwoma pułapkami.

Po pierwsze, trudno jest oczekiwać, że oferta za kilka złotych miesięcznie będzie równie dobra, jak ta za kilkadziesiąt – by uzyskać tak niską cenę, oferenci często decydują się na zrezygnowanie z pewnych udogodnień lub obniżenie parametrów serwera – może to być przestarzała wersja PHP, wolniejsze dyski, małe limity transferu danych – takie informacje zazwyczaj nie znajdują się na eksponowanym miejscu, należy więc dogłębnie przestudiować ofertę.

Drugą pułapką czyhająca na amatorów niskich cen są promocje, najczęściej hostingowych gigantów. W pierwszym roku oferują oni atrakcyjne pakiety w niskich cenach, jednak w kolejnych latach ceny standardowe (czyli bez promocji) rosną, czasami nawet kilkunastokrotnie, a koszt ewentualnej migracji również jest niemały – dlatego najlepiej od razu postawić na solidnego dostawcę.

13. Nie sprawdzanie opinii w sieci

W reklamie wszystko wygląda pięknie – atrakcyjna oferta, lider rozwiązań w Polsce, wszyscy na zdjęciach uśmiechnięci i zadowoleni. Jednak w praktyce nie zawsze musi być tak dobrze – częste przerwy techniczne, słabo działający support, ukryte dopłaty za usługi. O wszystkim tym, jak i wielu innych detalach dotyczących funkcjonowania hostingu dowiemy się z opinii dostępnych wśród użytkowników (np. na forach).

Wybór hostingu ma spore znaczenie – starannie dopasowany będzie przyjemnym narzędziem, pozwalającym na sprawną komunikację z klientami, a postawiona na nim strona będzie prawdziwą wizytówką firmy. Stosując się do powyższych 13 wskazówek, znacznie zwiększysz swoje szanse na podjęcie dobrej decyzji.

O autorze:

Mateusz Mazurek. Autor rankingu najlepszych hostingów Jak Wybrać Hosting? Pomaga firmom i osobom prywatnym wybrać odpowiedni hosting dla stron internetowych, blogów i sklepów. W ramach strony testuje, sprawdza i recenzuje usługi hostingowe, oraz publikuje poradniki poświęcone wyborowi i obsłudze hostingu.

Share:

administrator, bbp_keymaster

TechPolska - Zespół, który tworzy naszą stronę składa się głównie z młodych amantów rozwiązań technologicznych oraz informatyki. W swoich treściach stawiamy przede wszystkim na obiektywność i rzetelność, co niejednokrotnie zostało docenione przez naszych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *