Znikanie iPhone’ów ze sklepów w tempie ekspresowym to widok, który spotykamy najczęściej przy premierze nowej generacji. W Brazylii jednak pojawił się z zupełnie innego powodu – federalny urząd ds. praw konsumentów zaczął… rekwirować smartfony Apple. Wszystkiemu winne są ładowarki.

Apple nie dostosowało się do decyzji brazylijskiego Ministerstwa Sprawiedliwości

Stan związku Brazylii i Apple w ostatnim czasie można śmiało określić jako “to skomplikowane”. Władze tego kraju twierdzą, że niedołączanie do nowych smartfonów ładowarek (na co firma zdecydowała się już kilka generacji iPhone’ów temu) stoi w sprzeczności z prawami konsumenta.

Z kolei amerykański gigant broni się argumentami dotyczącymi ochrony środowiska i tego, że na świecie są już miliardy ładowarek, więc większość klientów pewnie już jakąś posiada.

W sierpniu tego roku władze Brazylii wstrzymały sprzedaż iPhone’ów w tym kraju (od serii 12 w górę), a także ukarały Apple sporą grzywną. Decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości była jednoznaczna:

Nałożenie kary w wysokości 12 274 500 realów brazylijskich [około 10,4 miliona złotych – dop. red.], anulowanie rejestracji smartfonów marki iPhone wprowadzonych na rynek od modelu iPhone 12 oraz natychmiastowe wstrzymanie dostaw wszystkich smartfonów marki iPhone, niezależnie od modelu lub generacji, które nie posiadają ładowarki.

Mimo tej decyzji Apple dalej sprzedawało swoje sprzęty bez ładowarek, więc PROCON, organ zajmujący się ochroną konsumentów w Brazylii, wkroczył do akcji bardziej bezpośrednio i zaczął rekwirować setki smartfonów w stolicy tego państwa.

Przedstawiciele PROCON-u skierowali swoją uwagę na oficjalnych resellerów Apple i operatorów telekomunikacyjnych oferujących smartfony tej firmy. Rekwirowali zarówno iPhone’y najnowszej generacji (z serii iPhone 14), jak i starsze modele, o ile w pudełkach nie znajdowały się ładowarki.

Sąd nakazał, aby póki co Apple mogło dalej sprzedawać iPhone’y

W tej niecodziennej sprawie zdążył się już pojawić kolejny zwrot akcji. Decyzję o wstrzymaniu sprzedaży iPhone’ów bez ładowarek podjęły samodzielnie organy rządowe, bez prawomocnego orzeczenia sądu.

W  związku z tym Apple zdecydowało się zwrócić w tej sprawie właśnie do sądu i już uzyskało pierwsze rezultaty.  Sędzia Diego Câmara Alves wydał nakaz sądowy, w ramach którego amerykański producent ma tymczasowo prawo sprzedawać swoje smartfony w Brazylii aż do momentu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.

Jakie to będzie rozstrzygnięcie, jeszcze nie wiadomo, ale już teraz sędzia stwierdził, że zawieszenie sprzedaży iPhone’ów przez Ministerstwo Sprawiedliwości było “nadużyciem władzy”, więc kto wie – być może Apple spadnie ostatecznie na cztery łapy.

Co o tym wszystkim sądzicie? Uważacie, że Apple powinno mieć prawo sprzedawać iPhone’y bez ładowarek, a może zgadzacie się ze stanowiskiem brazylijskiego organu ds. ochrony praw konsumenta? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Udostępnij

Administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *