Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Firma związana z awatarami generowanymi przez AI oraz Google – brzmi jak nietypowe połączenie, ale wbrew pozorom jest w tym głębszy sens. Inwestycja opiewa na całkiem sporą sumę, chociaż dla amerykańskiego giganta takie pieniądze to pewnie drobniaki wygrzebane z kanapy.

Google zainwestowało w firmę, którą wcześniej wsparł m.in. Twitter

Portal TechCrunch donosi, że Google zdecydowało się na zakup firmy o nazwie Alter, zajmującej się właśnie technologią związaną z tworzeniem awatarów przy pomocy sztucznej inteligencji. Cena miała wynieść 100 milionów dolarów.

Jak określa się sam Alter, firma działa “z myślą o interoperacyjności web3 i otwartym metaverse“.  Firma miała siedziby w Czechach i Stanach zjednoczonych – możecie kojarzyć ją pod jej pierwotną nazwą, Facemoji.

W Altera uwierzyło swego czasu sporo dużych graczy – start-up uzyskał finansowanie od między innymi Play Ventures, Roosh Ventures i Twittera, nic więc dziwnego, że Google zauważyło w nim potencjał.

Ani jedna, ani druga firma nie ogłosiła jeszcze tego publicznie, ale rzekomo anonimowy pracownik Google potwierdził ją TechCrunchowi. Poszlak jest jednak więcej – do transakcji miało dojść 2 miesiące temu i wtedy właśnie część topowych pracowników Altera zaczęła na LinkedInie zmieniać swoje miejsce zatrudnienia na Google.

Chodzi zapewne o rywalizację z TikTokiem

Alter specjalizuje się w przygotowywaniu systemów do tworzenia awatarów, które twórcy mogą potem “wpinać” do swoich gier czy programów. Użytkownicy mają dzięki temu możliwość stworzenia postaci dostosowywanej do swoich preferencji, m.in. wyboru fryzury, ubioru czy koloru włosów.

Według źródła, które rozmawiało z TechCrunchem, Google chce za pomocą Altera polepszyć i rozwinąć swoją “ofertę z zakresu contentu”. W praktyce chodzi zapewne o rywalizację z TikTokiem, który udostępnił użytkownikom funkcję awatarów w czerwcu 2022 roku.

Inne portale, w tym Facebook i Snapchat (ze swoim popularnym Bitmoji) też od dawna oferują podobne rozwiązania. YouTube więc prawdopodobnie po prostu stara się nadgonić konkurencję. Na razie jednak minęło dopiero kilka miesięcy od przejęcia firmy – ciężko powiedzieć, kiedy i w jakiej formie (być może na przykład tylko w YouTube Shorts) awatary Altera pojawią się na YouTube lub w innych usługach Google.

Co o tym wszystkim sądzicie? Brakuje Wam na YouTube funkcji awatarów znanej z TikToka czy Snapchata, a może jednak niekoniecznie? Dajcie znać w komentarzach!

Udostępnij

administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *