Niantic wykorzystuje miliardy zdjęć przesłanych przez użytkowników do budowy zaawansowanego systemu sztucznej inteligencji, który umożliwi robotom i okularom AR precyzyjną nawigację w świecie rzeczywistym.
Mapy dla maszyn i system opt-in
Myśleliście, że gwarantowane legendy za mikropłatności to szczyt bezczelności? No to lepiej się czegoś złapcie. Firma Niantic, twórca popularnej gry Pokémon GO, angażuje się w rozwój swojej spółki zależnej Niantic Spatial, koncentrującej się na tak zwanej sztucznej inteligencji geoprzestrzennej. Dzięki partnerstwu z Coco Robotics, start-upem zajmującym się robotami dostawczymi, ujawniono, w jaki sposób dane wizualne zbierane przez graczy pomagają maszynom rozumieć fizyczne otoczenie z centymetrową dokładnością.
Model Niantic Spatial został przeszkolony na bazie 30 miliardów obrazów przechwyconych w środowiskach miejskich. Zdjęcia te, wraz z precyzyjnymi metadanymi, pozwalają na analizę punktów orientacyjnych i budynków, co ułatwia lokalizację urządzeń w przestrzeni. CTO firmy, Brian McClendon, podkreśla, że w przeciwieństwie do firm skupionych na modelach językowych, jego zespół dąży do jak najwierniejszego odtworzenia świata rzeczywistego na potrzeby technologii przyszłości.
Warto zaznaczyć, że udział w procesie skanowania otoczenia jest całkowicie dobrowolny. Gracze muszą świadomie wybrać opcję przesyłania skanów do Niantic Spatial za pomocą zewnętrznego serwisu, co jest wyraźnie oddzielone od standardowej rozgrywki i zwykłych zdjęć AR wykonywanych w aplikacji. Dane te są gromadzone jako informacje mapowe, zgodnie z regulaminem, na który użytkownicy wyrażają zgodę podczas korzystania z usług firmy.
WARTO PRZECZYTAĆ:







