Pisaliśmy niedawno, że Katsuhiro Harada – szef serii Tekken w Bandai Namco szuka pracy. Wtedy nie było jeszcze mowy o odejściu z firmy i co prawda teraz wciąż nie pojawiła się żadna informacja, pojawia się za to więcej pytań.
Co dalej z Tekkenem?
Nie da się ukryć, że wszystko, że coś jest na rzeczy, a sam Katsuhiro Harada wydaje się szykować do zmian w swoim życiu. Wypytał go o to Eurogamer podczas tegorocznego turnieju Evo. Harada wyjaśnił, że Tekken należy do gatunku gier, w których kluczową rolę odgrywa system rozgrywki, a nie sama fabuła. W jego opinii, w przypadku tytułów opartych głównie na narracji odejście głównej postaci kreatywnej może być poważnym problemem, jednak Tekken jako dopracowana przez lata bijatyka 3D może być rozwijany przez inny zespół bez utraty jakości.
Harada zaznaczył, że choć gracze kochają postacie i historię serii, fundamentem pozostaje gameplay oparty na mechanikach takich jak podbijanie przeciwników czy łączenie ciosów w efektowne kombinacje. Po 30 latach pracy system walki jest jego zdaniem dopracowany na tyle, że nowy lider będzie miał solidne podstawy do kontynuacji.
W rozmowie poruszono także kwestię unikalnego stylu kontaktu z fanami, jaki Harada i Murray wypracowali na przestrzeni lat. Obaj twórcy przez dekady podróżowali po świecie, spotykając się z graczami i czerpiąc inspirację bezpośrednio z lokalnych społeczności. To właśnie w ten sposób narodziła się postać Miary Zo w Tekken 8, której projekt powstał po wizycie zespołu na Madagaskarze. Harada podkreślił jednak, że choć takie podejście wyróżniało serię w czasach, gdy społeczność była mniejsza, nie jest ono konieczne do osiągnięcia sukcesu. Inna sprawa, że ten kontakt nie zawsze był idealny, wszak jeszcze w maju Bandai zwolniło zespól balansujący rozgrywkę.
Murray dodał, że obecnie internet zmienił sposób kontaktu z graczami, ale wciąż istotne jest krytyczne podejście do informacji pochodzących z sieci. Jak przyznał z uśmiechem, rozmowy z fanami w internecie nigdy nie były dodatkowo opłacane, a decyzje zawsze trzeba podejmować na podstawie realiów w danej chwili.
Choć dla wielu fanów Tekken bez Harady wydaje się trudny do wyobrażenia, twórca już teraz rozwija nowe projekty, w tym Shadow Labyrinth. To może oznaczać, że proces przekazania pałeczki nowemu liderowi powoli się rozpoczyna, a odpowiedzialność za utrzymanie tempa rozwoju serii spadnie w przyszłości na kogoś innego.
WARTO PRZECZYTAĆ:







