Prezes Google zdradził, że firma aktywnie pracuje nad formatami reklam, które można byłoby wdrożyć do wyszukiwania opartego na generatywnej sztucznej inteligencji. Może to oznaczać, że zmiany zobaczymy raczej szybciej niż później.

Google ma pewność, że wyjdzie z rewolucji AI bez szwanku

Reklamy w wyszukiwarce Google, pojawiające się m.in. na szczycie listy wyników, to jedno z czołowych źródeł zarobków firmy. Jednocześnie amerykański gigant ochoczo rozwija rozwiązania z zakresu AI, w ramach których wyszukiwarka sama generuje odpowiedź na pytanie użytkownika, opierając się na znalezionych źródłach.

Jednak nie ma nic za darmo, dlatego trwają także prace nad nowymi metodami monetyzacji usługi. Sundar Pichai, prezes Google, potwierdził to podczas omawiania wyników finansowych firmy za ubiegły kwartał. Zapewnił także, że nowości związane ze sztuczną inteligencją nie zaszkodzą finansom firmy:

Zawsze radziliśmy sobie z tymi okresami przejściowymi, czy to z komputerów stacjonarnych na urządzenia mobilne, czy też z urządzeń mobilnych na rozwiązania wzmocnione sztuczną inteligencją. Nie jest to więc nic nowego i mam pewność, gdy przez to przejdziemy, siła naszych zespołów – zarówno po stronie organicznej, jak i reklamowej – w zapewnianiu użytkownikom odpowiedniego doświadczenia, w tym reklam, przyniesie korzyści.

Dyrektor ds. biznesowych Philipp Schindler powiedział, że „reklamodawcy nadal mają możliwość dotarcia do potencjalnych klientów na ich drodze w wyszukiwarce”.

Firma pokazywała już, czego mniej więcej można się spodziewać

Wyszukiwanie oparte na AI zostało przez Google nazwane Search Generative Experience (w skrócie SGE). Amerykanie mogą testować je od maja, zaś Indusi i Japończycy od sierpnia (dla Polaków jest na razie niedostępne). Od tego czasu twórcy zdążyli już zaprezentować kilka wstępnych wersji formatów reklamowych, ale nie jest powiedziane, że w ostatecznej wersji usługi nie pojawią się jeszcze jakieś niespodzianki.

Pokazano między innymi tradycyjne reklamy wyświetlające się ponad i poniżej okienka z wynikami wyszukiwania wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję.

sge reklamy na smartfonach
Źródło: Google

To jednak nie wszystko, ponieważ AI ma także możliwość włączania reklam, w tym produktowych, bezpośrednio do swojej wypowiedzi. Zawsze są one jednak wyraźnie oznaczone.

sge reklamy desktop
Źródło: Google

Co o tym wszystkim sądzicie? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło obrazka wyróżniającego: Google


Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Udostępnij

WARTO PRZECZYTAĆ:

Nvidia DLSS AI Nowe Nvidia DLSS AI… nie porwało tłumów
Nowa technologia giganta kart graficznych miała być przełomem w wierności wizualnej gier wideo, jednak zamiast zachwytów wywołała falę kpin i przerażenia wśród graczy oraz deweloperów.
gog GOG nie wyklucza korzystania z AI!
Sklep GOG znalazł się w ogniu krytyki po wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji w grafikach marketingowych. Mimo negatywnej reakcji społeczności, kierownictwo firmy unika jednoznacznych deklaracji dotyczących
Project Genie Nowe AI od Google pozwala… tworzyć wirtualne światy do gier
Debiut nowego narzędzia sztucznej inteligencji od Google wywołał panikę na giełdach, prowadząc do masowej wyprzedaży akcji czołowych producentów gier wideo. Inwestorzy obawiają się, że technologia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *