Żyjemy w czasach, w których to, że zapłaciło się za jakiś produkt lub usługę nie zwalnia z konieczności oglądania w niej reklam. Vide telewizory Samsunga za grube tysiące, które wyświetlają reklamy w swoim menu. Najwyraźniej Microsoft zainspirował się rywalami, biorąc pod uwagę, że właśnie testuje… reklamy w Eksploratorze plików w systemie Windows 11.

Reklama w Eksploratorze plików promuje inne aplikacje Microsoftu

Informację o rzekomym pojawieniu się reklam w Eksploratorze plików przekazał jeden z użytkowników Twittera, Florian B, który ma dostęp do wczesnych/eksperymentalnych wersji Windowsa. Reklama podobno pojawia się w najnowszej kompilacji Windows Insider Dev — dokładniej mówiąc, chodzi tutaj o zeszłotygodniową kompilację 22572.

W folderze Dokumenty w Eksploratorze plików pojawia się komunikat zachęcający do skorzystania z programu Microsoft Editor, który służy do sprawdzania dokumentów pod kątem błędów ortograficznych i merytorycznych. Wygląda to tak:

microsoft
Źródło: Florian B, Twitter

Reklama ta ma więc pewien sens w kontekście foldera Dokumenty, natomiast jest to wciąż reklama, po prostu Microsoft próbuje tutaj zwiększyć zainteresowanie swoimi własnymi produktami.

Póki co reklam w Eksploratorze nie ma jeszcze nawet u wszystkich uczestników programu dającego dostęp do wczesnych wersji systemu, a tym bardziej nie pojawiają się one u zwykłych użytkowników. Trudno stwierdzić, czy i kiedy się to zmieni.

To nie jedyny przypadek wrzucania reklam do płatnych usług Microsoftu

Nie pierwszy raz Microsoft decyduje się na podobne kroki. Firma m.in. wrzuca reklamy swoich aplikacji do programu Poczta (będącego częścią systemu Windows), a także do programu Windows Office (który kosztuje niemałe pieniądze).

Biorąc pod uwagę, że tym razem chodzi o coś niezbędnego do użytkowania komputera, czyli Eksploratora plików, a nie jakiejś pomniejszej aplikacji, można spodziewać się sporego oburzenia, jeśli coś podobnego pojawi się w ogólnodostępnych kompilacjach.

Aż przypomina się sytuacja, w której znacznie skomplikowano proces ustawiania domyślnej przeglądarki w Windows 11, żeby próbować (raczej nieskutecznie) zachęcić użytkowników do korzystania z przeglądarki Microsoft Edge.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że licencja Windowsa 11 nie jest darmowa. Przyoszczędzić można tylko pod warunkiem, że ma się już sprzęt z Windowsem 10 i bez opłaty zaktualizować go do nowej wersji, ale jeśli kupuje się nowe urządzenie, nie ma już tak dobrze.

Co o tym wszystkim sądzicie? Uważacie, że reklamowanie przez Microsoft swoich innych usług w Windowsie 11 to przesada, a może nie macie nic przeciwko? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!

Udostępnij

Administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *