Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Elon Musk jeszcze nie sfinalizował zakupu Twittera, ale już zdaje się mieć mnóstwo pomysłów odnośnie do przyszłości serwisu. Tym razem zasugerował (oczywiście na Twitterze, a jakżeby inaczej) wprowadzenie opłaty za korzystanie z platformy – jednak nie dla zwykłych użytkowników, a dwóch innych grup.

Musk proponuje “niewielką” opłatę dla polityków i firm

Przedstawianie swojego pomysłu Elon Musk zaczął od… nawiązań historycznych. W pierwszym tweecie napisał, że “ostatecznie, upadek wolnomularzy polegał na świadczeniu prze nich usług kamieniarskich za bezcen”.

Dalej stwierdził, że “Twitter zawsze będzie darmowy dla zwykłych użytkowników, ale może [pojawić się] niewielki koszt dla użytkowników komercyjnych/rządowych“.

Można powiedzieć, że to tylko dwa przypadkowe tweety, które nic nie znaczą, tym bardziej, że do finalizacji sprzedaży Twittera (która opiewa na 44 miliardy dolarów) jeszcze długa droga. Wygląda jednak na to, że wprowadzenie opłat dla niektórych użytkowników to pomysł, na który Musk wpadł już jakiś czas temu.

Reuters niedawno doniósł, że miliarder, podczas prób uzyskania od banków pożyczek na sfinansowanie zakupu Twittera, przedstawił podobne plany. Zasugerował pobieranie opłat od stron, które będą chciały cytować czy wstawiać Tweety do swoich artykułów.

Niezależnie od tego, czy mowa o opłatach za cytowanie, czy tweetowanie, pojawia się sporo problemów i niejasności. Od jakiego progu opłaty miałyby być naliczane i w jakiej wysokości (“niewielki koszt” niewiele znaczy z ust najbogatszego człowieka świata)?

Czy powinny być takie same dla każdej firmy lub polityka, czy różne w zależności od np. dochodów (tylko jak to zweryfikować)? Jest to więc bardziej skomplikowana kwestia niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

Inne pomysłu Muska obejmują m.im. zabranie wypłat radzie nadzorczej

Według anonimowego źródła Reutersa, opłaty za cytowanie tweetów nie były jedynym pomysłem, jaki Musk przedstawił bankom. Rzekomo, żeby zmniejszyć koszty i zmaksymalizować zyski, proponuje też m.in. cięcie etatów, a także… zabranie wynagrodzeń radzie nadzorczej (co ma oznaczać 3 miliony dolarów oszczędności).

Jednocześnie chce zmniejszyć koszt usługi Twitter Blue (teraz kosztuje niespełna 3 dolary miesięcznie) i pozwolić płacić za nią Dogecoinem. Dodatkowo, planuje ograniczyć stopień, w jakim platforma polega na wpływach z reklam.

Co o tym wszystkim sądzicie? Czy uważacie powyżej wymienione pomysły Elona Muska, w szczególności opłaty dla firm i polityków, za dobre, czy też niekoniecznie? Dajcie znać w komentarzach!

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.