Roboty to też ludzie, a przynajmniej takie można odnieść wrażenie przyglądając się sytuacji, która miała miejsce w biurowcu na terenie dzielnicy Georgetown w Waszyngtonie. Robo-ochroniarz marki Knightscope, który miał pomagać ochroniarzom w ich pracy niezauważalnie wylądował w fontannie. 

Jednym z wielu zadań robota było wykrywanie nietypowych aktywności i informowanie o tym ludzi. Mimo to podczas rutynowego patrolu 130-kilogramowy sprzęt nagle zboczył z trasy i wylądował we fontannie. Świadkowie incydentu relacjonują, że był to akt samobójczy ze strony robota jednak producent twierdzi inaczej.

 

K5, czy też Steve po wyłowieniu z wody podobno ma się dobrze, a cały incydent był wynikiem małego eksperymentu z jego strony. Wynika to z oświadczenia wydanego przez robot, które firma Knightscope opublikowała na swoim Twitterze. Chciał on po prostu sprawdzić, czy urządzenia tak, jak ludzie mogą zanurzyć się w wodzie, i jak sam stwierdził – nie mogą, po czym przeprosił.

 


Administrator

Nasza redakcja składa się z zapalonych pasjonatów gamingu i technologii. Każdy ma swoją niszę, dzięki czemu razem możemy zaproponować Wam szeroki przekrój eksperckich materiałów. Dzielimy się najświeższymi wiadomościami, recenzjami i poradami, aby nasi czytelnicy byli na bieżąco z tym, co najważniejsze w świecie techu i gier.

Udostępnij

WARTO PRZECZYTAĆ:

recenzja starfield Starfield na PS5 pod ostrzałem graczy
Debiut Starfield na PlayStation 5 nie dla wszystkich okazał się udanym lądowaniem. Część graczy raportuje poważne problemy ze stabilnością, a frustracja szybko przeradza się w
dune awakening Dune: Awakening odpuszcza przymus PvP
Funcom wyraźnie zmienia kurs dla endgame’u w Dune: Awakening. Studio zapowiedziało, że PvP przestanie być obowiązkową częścią progresu, a gracze otrzymają osobne instancje Deep Desert
overwatch 2 invasion Overwatch pokazuje Sierrę, ale skrywa karty
Blizzard ujawnił, że bohaterką numer 51 w Overwatch będzie Sierra, nowa postać z roli Damage. Problem w tym, że na razie dostaliśmy bardziej klimat, zarys

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *