Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Huawei P50 Pocket miał premierę w Chinach w grudniu 2021, a niedawno producent ogłosił, że zarówno ten składany smartfon, jak i flagowiec P50 Pro trafi do Europy (i nie tylko). W niektórych krajach, w tym w Polsce, zaczęły się już nawet zamówienia przedpremierowe. Jednak czy warto inwestować, skoro wciąż brak będzie obsługi sieci 5G czy usług Google?

Huawei P50 Pocket wygląda ciekawie – i już można go zamawiać

Huawei P50 Pocket jest już od dzisiaj, a więc 26 stycznia 2022 dostępny w sprzedaży przedpremierowej. W tejże sprzedaży oferowany jest za 5 999 złotych, a jako gratis dokładane są za złotówkę słuchawki FreeBuds Lipstick. Przedsprzedaż trwa do 8 lutego, później produkt dostępny będzie w cenie regularnej 6 499 złotych.

Producent chyba woli dmuchać na zimne, jeśli chodzi o ewentualne kontrowersje dotyczące jakości ekranu, ponieważ obiecuje, że jeśli smartfon zakupimy do 30 marca 2022, to otrzymamy gratisowo również półroczną gwarancję na darmową wymianę ekranu.

Huawei P50 Pocket przypomina nieco składane smartony Samsunga z serii Z Flip czy też Motorolę RAZR, a więc składa się pionowo, jak klasyczne, stare telefony z klapką, w połowie.

p50 pocket
Źródło: Huawei

Jakie “bebechy” ma Huawei P50 Pocket?

Na zewnętrznej stronie górnej klapki producent umieścił dwa okrągłe elementy – aparaty i niewielki wyświetlacz 1,04″ OLED, na którym można podejrzeć m.in. godzinę.

Wewnętrzny wyświetlacz to OLED o przekątnej 6,9 cala i rozdzielczości 2700 x 1228. Ma proporcje 21:9, a częstotliwość odświeżania to 120 Hz. Producent chwali się, że wykorzystał ultracienkie szkło, dzięki czemu po złożeniu nie ma żadnej szczeliny.

Grubość złożonego smartfona to 15,2 mm, co wydaje się całkiem niezłym wynikiem, jako że taki choćby Z Flip 3 od Samsunga w najcieńszym miejscu ma 15,9 mm grubości. Aparaty są trzy: 40-megapikselowy aparat główny, 13-megapikselowy ultrawide i 32-megapikselowy „aparat ultraspektralny”. Huawei twierdzi, że wyposażyło je m.in. w takie bajery, jak rozpoznawanie, czy przykładowo krem przeciwsłoneczny został równomiernie nałożony na całą twarz.

Sprzęt wykorzystuje procesor Snapdragon 888. Bateria ma pojemność 4000 mAh, Huawei P50 Pocket ponadto posiada 12GB RAM-u w wersji 512GB pamięci wewnętrznej i 8GB RAM-u przy 256 GB pamięci wewnętrznej. Oferuje szybkie ładowanie 40W i odwrócone ładowanie 5W.

Wciąż brak 5G i usług Google

Z uwagi na cały czas trwające problemy Huawei z amerykańskim rządem, wciąż na najnowszych urządzeniach producenta nie uświadczymy usług Google. Zamiast tego sprzęt w Europie będzie hula na EMUI 12 z autorską nakładką HamonyOS i własnym sklepem z aplikacjami.

Możliwości HarmonyOS cały czas się powiększają, pojawiają się też nowe aplikacje na ten system, ale to wciąż oczywiście nie to samo, co oferują inni producenci. Ponadto sprzęt nie obsługuje sieci 5G, a zamiast tego cały czas sufit jest zawieszony na 4G.

Czy więc warto wydać na ten smartfon bądź co bądź nie mało – w cenie regularnej 6499 złotych? Dla przypomnienia, samsungowy Z Flip 3 kosztuje niespełna 5000 złotych. Cóż, każdy musi zdecydować sam, głównie opierając się na tym, jak ważne są dla niego wspomniane powyżej wady P50 Pocket. My jednak nie wróżymy temu modelowi ogromnego sukcesu  w naszym kraju.

Wchodzi też P50 Pro, bardziej klasyczny flagowiec

Jak nadmieniliśmy na początku, poza P50 Pocket do Europy, a więc również i Polski trafia także P50 Pro. To już smartfon nieskładany – po prostu klasyczny flagowiec. Za około 5499 złotych otrzymujemy tutaj 6,6″ (OLED, rozdzielczość 2700 x 1228) smartfon ze Snapdragonem 888, Adreno 660 i 256GB pamięci wewnętrznej.

huawei p50 pro
Źródło: Huawei

Na pokładzie 8GB RAM-u, cztery aparaty z tyłu (50.0 Mpix główny, 13.0 Mpix – ultraszerokokątny, 64.0 Mpix – teleobiektyw i 40.0 Mpix – monochromatyczny) oraz jeden z przodu (13 Mpix). Ponadto P50 Pro ma częstotliwość odświeżania ekranu 120Hz, baterię 4360 mAh, obsługuje szybkie ładowanie 66W i ładowanie bezprzewodowe 50W.

Tutaj również mamy jedynie łączność 4G i brak dostępu do usług Google. W przedsprzedaży smartfon można kupić za 4999 złotych, również z gratisowymi słuchawkami.

Co o tym wszystkim sądzicie? Zainteresowały Was te nowe propozycje od Huawei, czy Waszym zdaniem nie mają one racji bytu na polskim rynku? Koniecznie dajcie nam znać w komentarzach!

Udostępnij

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *