Jeśli wierzyć najnowszym badaniom, w komercyjnej sprzedaży w USA dostępne jest jedynie 13% gier, które zadebiutowały później niż kilkanaście lat temu. W przypadku pozostałych 87% produkcji gracze muszą zadowolić się innymi kanałami dystrybucji, np. zakupem z drugiej ręki.

Graczom niekiedy pozostaje… piractwo lub płacenie ogromnych sum za fizyczny egzemplarz

Badanie zostało przeprowadzone przez Video Game History Foundation (VGHF) wspólnie z organizacją Software Preservation Network. Dotyczy gier, które zadebiutowały w Stanach Zjednoczonych przed 2010 rokiem. VGHF argumentuje przyjęcie takiej granicy, wskazując, że właśnie w okolicach tego roku zaczęła rozpowszechniać się cyfrowa dystrybucja gier.

Według opublikowanego raportu, 87% produkcji sprzed tej daty jest „zagrożone wyginięciem”. Fundacji nie chodzi tutaj o to, że gry te są całkowicie niedostępne. Nie ma ich już jednak w komercyjnej sprzedaży, więc opcje legalnego zagrania w wiele tytułów są mocno ograniczone. Szczególnie w przypadku produkcji, których fizycznych kopii jest mało i są one trudno dostępne, a co za tym idzie, drogie.

Aby uzyskać dostęp do prawie 9 na 10 klasycznych gier, istnieje niewiele opcji: znajdowanie i dbanie o stare kolekcjonerskie gry i sprzęt, podróżowanie po całym kraju, aby odwiedzić bibliotekę lub… piractwo.

Żadna z tych opcji nie jest pociągająca, co oznacza, że ​​większość gier wideo jest niedostępna dla wszystkich oprócz najbardziej zagorzałych i oddanych fanów – Kelsey Lewin, współdyrekorka VGHF

Co ciekawe, według raportu, na rynku dostępnych jest… więcej gier z lat 1990-1994 niż 1995-1999 lub 2000-2004. Co więcej, dla żadnego 5-letniego okresu między 1960 a 2009 rokiem dostępność gier nie przekracza 20%.

Upadek sklepów z grami natychmiast usuwa z rynku setki pozycji

Współdyrekorka VGHF, Kelsey Lewin, udzieliła komentarza serwisowi Kotaku, w którym to podkreśliła, że wiele starszych gier jest dostępnych tylko w jednym miejscu. Jeśli więc dany sklep z grami zostanie zamknięty, w efekcie wiele znajdujących się w nim tytułów z dnia na dzień staje się całkowicie niedostępnymi do zakupu z pierwszej ręki.

Jako przykład Lewin przytoczyła zamknięcie eShopu Nintendo, co miało miejsce w marcu 2023 roku:

Kiedy eShop został zamknięty, dostępność biblioteki Game Boya spadła z około 11 procent do 4,5 procent. Firma zlikwidowała dostępność połowy biblioteki gier Game Boy, po prostu zamykając sklep Nintendo eShop.

I to nawet nie jest uwaga przeciwko Nintendo. Po prostu nie powinno być jednego „punktu awarii” dla tak wielu gier. Wiesz, to szalone, że zrobienie czegoś takiego jak zamknięcie sklepu może całkowicie wycofać ze sprzedaży tak wiele gier.

Amerykańskie prawo uniemożliwia wypożyczanie gier z biblioteki

W USA funkcjonuje kilka dużych bibliotek i podobnych organizacji, które częściowo lub nawet całkowicie skupiają się na kolekcjonowaniu starych gier i sprzętu. Problem jednak w tym, że z uwagi na obowiązujący w tym kraju DMCA (Digital Millenium Copyright Act), nie mogą one wypożyczać gier tak, jak to się dzieje w przypadku książek.

Można jedynie przyjść i pograć na miejscu, co nie dla każdego jest wykonalne. Kelsey Lewin podsumowała to tak:

Wyobraź sobie, że jedynym sposobem na obejrzenie Titanica byłoby znalezienie używanej kasety VHS i dbanie o własny zabytkowy sprzęt, abyś mógł nadal go oglądać. A co, jeśli żadna biblioteka, nawet Biblioteka Kongresu, nie mogłaby zrobić nic lepszego – mogliby zachować i zdigitalizować ten VHS Titanica, ale musiałbyś przebyć całą drogę, aby go obejrzeć.

Brzmi to szalenie, ale taka jest rzeczywistość, w której żyjemy z grami, branżą wartą 180 miliardów dolarów, podczas gdy gry i ich historia znikają.

Opublikowany raport ma posłużyć nie tylko zwiększeniu świadomości problemu wśród społeczeństwa, ale też bardziej konkretnemu celowi. Zostanie wykorzystany podczas przesłuchania w sprawie praw autorskich w 2024 roku.

Celem twórców jest objęcie gier komputerowych wyjątkiem od przepisów o ochronie praw autorskich, tak, aby mogły być wypożyczane z bibliotek w USA. Dajcie znać, co Wy o tym wszystkim sądzicie!

WARTO PRZECZYTAĆ:

nintendo direct Kolejne Nintendo Direct już dziś!
Jeśli jest coś, czego gracze nie lubią, to jest to czekanie. Nikt nie lubi czekać, aż wczyta się kolejny level, na ściągnięcie nowej gry, a
chrome z nową funkcją Przeglądarka Chrome na Androida z nową funkcją! 
Używacie na co dzień Google Chrome, czyli najpopularniejszej przeglądarki świata? Jeśli tak, to na pewno zainteresuje Was nowa funkcja, która właśnie pojawiła się w najnowszej
Talos Principle 2 DLC Talos Principle 2 niespodziewanie otrzymał DLC!
Kurz nie zdążył jeszcze porządnie opaść po premierze drugiej części tej gry logicznej, a Croteam już ponownie zaskoczył! Już od piątku możemy rozwiązywać nowe zagadki.
Udostępnij

Administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *