The Outer Worlds - recenzja

Recenzja The Outer Worlds, czyli jak nowy Fallout, tylko lepszy

Wszyscy fani gier RPG z pewnością kojarzą, a w wielu przypadkach także uwielbiają serię Fallout. Spod jej szyldu wyszły do dzisiaj chętnie ogrywane i pozytywnie oceniane tytuły jak między innymi Fallout New Vegas. Ostatnia singlowa część serii, Fallout 4, z jednej strony cieszyła się dużą popularnością, a z drugiej – była obiektem głośnej krytyki ze strony wielu graczy i recenzentów. Z kolei Fallout 76, czyli gra multiplayer osadzona w uniwersum Fallouta, od początku do końca była totalną klapą. Z tego powodu fani klasycznych RPGów od jakiegoś czasu mogą czuć się mocno sfrustrowani i zmęczeni tym, że psuje się reputację jednej z ich ulubionych marek. Odpowiedzą dla takich osób może być The Outer Worlds, gra Obsidian Entertainment, czyli twórców Fallouta New Vegas.

Gdyby nie spektakularna porażka Fallouta 76, The Outer Worlds mogłoby przejść bez większego echa. Byłaby to bez wątpienia spora strata dla całej branży. Dlaczego? Tego dowiecie się w tym artykule. Z kolei nie znajdziecie w nim żadnych spoilerów, więc jeśli nie chcecie zepsuć sobie zabawy – nie musicie się o to martwić. Jedyne, co musicie wiedzieć o fabule to fakt, że nie jest bardzo innowacyjna i raczej niczym was nie zaskoczy, ale jest świetnie poprowadzona. Jest to gra oparta na klasycznych motywach science fiction, więc oscyluje oczywiście wokół złych korporacji – o reszcie przekonajcie się sami.

The Outer Worlds – podstawowe informacje

Do niedawna o tej grze było stosunkowo cicho, dlatego wiele osób mogło o niej w ogóle nie wiedzieć. Warto wobec tego na samym początku podać garść informacji, które mogą być przydatne dla osób potencjalnie zainteresowanych tym tytułem.

  • Gatunek: RPG
  • Deweloper: Obsidian Entertainment
  • Platformy: Microsoft Windows, Playstation 4, Xbox One, Nintendo Switch
  • Data premiery: 25 października 2019 – PC, PS4, Xbox One; 2020 – Nintendo Switch
  • Cena: 260 złotych PC/230 złotych PS4 & Xbox One

Ponadto warto zapoznać się z wymaganiami The Outer Worlds, zarówno tymi rekomendowanymi, jak i rekomendowanymi.

Wymagania minimalne: 

  • System: Windows 7 64bit
  • Procesor: Intel Core i3-3225 lub AMD Phenom II X6 1100T
  • Pamięć RAM: 4GB
  • Karta graficzna: Nvidia GTX 650 Ti lub AMD HD 7850
  • Miejsce na dysku: 40GB

Wymagania rekomendowane:

  • System: Windows 10 64bit
  • Procesor: Intel Core i7-7700K lub Ryzen 5 1600
  • Pamięć RAM: 8GB
  • Karta graficzna: GeForce GTX 1060 6GB lub Radeon RX 470
  • Miejsce na dysku: 40GB

Jak widać, wymaganie nie są bardzo wygórowane i nawet kilkuletni komputer ze średniej półki nie powinien mieć z nimi najmniejszego problemu.

The Outer Worlds to klasyczny RPG w najlepszym tego słowa znaczeniu

Fani Fallouta odnajdą się w The Outer Worlds jak ryby w wodzie, chociaż oczywiście i inni powinni sobie bez problemu poradzić, a także czerpać z gry satysfakcję. Zewsząd wypływa staroszkolne podejście, chociaż jest ono oczywiście przemieszane z bardziej współczesnymi rozwiązaniami. Widać, że gra została stworzona z troską o to, aby gracze mieli jak najlepsze doświadczenia – nie napotkamy w The Outer Worlds ani mikrotransakcji, ani trybu multiplayer. Jest to po prostu bardzo solidna gra single-player, nastawiona na wielokrotne przejścia. Trzeba bowiem przygotować się na to, że najprawdopodobniej za pierwszym razem nie uda nam się doświadczyć wszystkiego, co gra ma do zaoferowania.

Statystyki mają znaczenie

Tak jak to w grze RPG być powinno, już podczas tworzenia postaci możemy zacząć dobierać statystyki, które najbardziej nas interesują. Możemy więc zdecydować się na grę brutalem, który najpierw uderza, a potem zadaje pytania, ale także charyzmatycznym i podstępnym bohaterem, który jest w stanie zastraszać inne postacie czy skłaniać je do określonych zachowań. W The Outer Worlds statystyki to nie tylko coś, na co wydajemy uzbierane punkciki i potem nawet nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy to rzeczywiście zrobiło jakąś różnicę.

Podobnie jak w Falloutach, podczas prowadzenia dialogów napotkamy na opcje, które są zablokowane, o ile nie posiadamy określonej ilości punktów w danej dziedzinie. Dzięki temu możemy poczuć, że nasze decyzje odnośnie rozdzielania statystyk mają znaczenie. Jest to stary i sprawdzony system.

System walki, który ucieszy fanów Fallouta

Wszystko ciągle sprowadza się do Fallouta, ale ciężko nie robić ciągle porównań, kiedy same się one nasuwają. Oczywiście nie można powiedzieć, że twórcy po prostu skopiowali swoje poprzednie rozwiązania, bo wcale tak nie jest.

W The Outer Worlds nie możemy wybrać, jaki rodzaj widoku w walce nas interesuje – jedną opcją jest widok pierwszoosobowy. Sama walka nie jest idealna, ale z całą pewnością jest znacznie bardziej dynamiczna i mniej ociężała niż w poprzednich dziełach Obsidianu. Znany z Fallouta system VAT, który pozwalał szybko i wygodnie atakować określone części ciała przeciwnika został zastąpiony nieco innym rozwiązaniem.

Mamy bowiem możliwość zwolnienia czasu, kiedy to sami możemy wycelować w interesującą nas część ciała. Wyniki będą takie, jak nakazywałaby logika – chociażby celny strzał w nogi przeciwnika sprawi, że będzie on znacznie wolniejszy.

Nie będzie to z pewnością gra, w którą ktoś zagra dla samego systemu walki. Jednak mimo wszystko widać, że Obsidian poczynił w tym zakresie postępy i nie dość, że nie pogarsza on doświadczenia płynącego z gry, to wręcz przeciwnie – poprawia je. Z pewnością fani klasycznych RPGów nie będą mieli pod tym względem dużego pola do narzekań.

Gra na mniejszą skalę, ale to wbrew pozorom dobrze

Obsidian tym razem postawił na bardziej kameralne doświadczenie. Świat gry jest w teorii otwarty, ale w praktyce został podzielony na mniejsze sekcje. Również fabuła nie próbuje gracza od razu przeciążyć i buduje się powoli, dając czas na rozgrzewkę i wczucie się w rozgrywkę. Warto również podkreślić, że The Outer Worlds jak na standardy RPGów jest grą stosunkowo krótką. Można ją ukończyć w 20-klika godzin, a chociaż jest potencjał, aby ją powtarzać, to mimo wszystko na pierwszy rzut oka może się to wydawać rozczarowaniem. Jednak wcale nim nie jest!

To, że gra jest krótsza niż, byśmy być może oczekiwali pozwoliło twórcom skupić się na tym, aby wszystko trzymało się kupy i było dopracowane. Dzięki temu nie spotkamy się podczas gry ze sztucznymi utrudnieniami, które od razu da się wyczuć, że służą przedłużeniu czasu rozgrywki i niczemu innemu. Nic w The Outer Worlds nie jest wymuszone i to naprawdę czuć podczas gry.

Towarzysze nie rozczarowują

Tradycyjnie w trakcie gry możemy zwerbować towarzyszy, którzy wesprą nas w walce. Jest ich sześciu i chociaż nie można mówić, żeby któryś szczególnie czymś się wyróżniał, to nie ma tutaj tak kompletnej pod tym względem katastrofy jak chociażby w Mass Effect Andromeda. Twórcy postarali się, aby każdy z nich coś sobą reprezentował i miał wyraziste cechy charakteru.

Zawsze podążać za nami może dwóch wybranych towarzyszy, a podczas gry będziemy mogli usłyszeć zabawne i interesujące konwersacje między bohaterami. Jak można się spodziewać, różni towarzysze mają różne wady i zalety. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ umiejętnie dobierając towarzyszy możemy rozwiązywać problemy związane z brakami w określonych statystykach u naszej postaci.

Nie tylko decydujemy, którzy towarzysze wraz z nami wyruszą na wyprawę – możemy także zarządzać ich wyposażeniem i umiejętnościami, tak, aby rzeczywiście byli oni użyteczni i pasowali do obranego przez nas stylu gry.

Możesz grać tak, jak chcesz

The Outer Worlds daje graczom niesamowitą wolność. Zarówno w podejmowaniu decyzji, jak i podejściu do rozgrywki. Ścieżka pozbawiona przemocy, a przynajmniej zabijania, jest tutaj jak najbardziej dostępna i możliwa. Nie jest też także, jak to często bywa, pełna irytacji, a jedynie dobrej zabawy.

Tak naprawdę w większości przypadków okaże się, że tam gdzie możemy zastosować przemoc, równie dobrze możemy wykorzystać hacking czy otwieranie zamków lub któreś z innych ciekawych umiejętności, które gra pozwala nam rozwinąć.

Mało angażujący system frakcji, ale przynajmniej jest

W grze istnieje system frakcji, dzięki któremu możemy być na bieżąco z tym, komu pomogliśmy, a komu zaszliśmy za skórę. Dzięki temu będziemy w stanie zobaczyć, że nasze działania w świecie gry mają konsekwencję. Jedyny problem z tą mechaniką jest taki, że nie rozwinięto jej pełnego potencjału – wyższa czy niższa reputacja w danej frakcji nie wpłynie na naszą grę drastycznie. Jest to więc miły dodatek, ale nie ma większego znaczenia, ponieważ nagrody za osiąganie wyższych stopni reputacji są mało satysfakcjonujące, a kar w zasadzie nie ma.

W The Outer Worlds będziesz się dobrze bawić

O co chodzi w grach komputerowych? O to, żeby dobrze się bawić i ciekawie spędzić czas. To wszystkim praktycznie fanom RPGów może zaoferować The Outer Worlds, czyli gra, która wyszła w zasadzie znikąd, a może okazać się jedną z najlepszych gier roku. Oczywiście nie jest doskonała, ale nawet bardzo wymagający powinni móc wsiąknąć w nią na dłużej. Co ważne (i w sumie nietypowe dla Obsydianu) póki co gra pokazała się z dobrej strony także pod względem technicznym – okazjonalne bugi mogą się zdarzać, ale ogółem mówiąc nie ma pod tym względem katastrofy.

Ciężko wystawić The Outer Worlds w miarę obiektywną ocenę, bo dobre RPGi wychodzą teraz tak rzadko, że za sam fakt niebycia całkowitym gniotem gra dostaje 6/10. The Outer Worlds bez wątpienia jest grą dobrą i warto ją wypróbować. Są pewnie też tacy, którzy się od niej odbiją i nie ma w tym nic złego – nic nie będzie się podobało wszystkim. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że akurat ta gra będzie podobała się większości. Jeśli wciąż nie jesteście pewni, czy warto spróbować, obejrzyjcie poniższy trailer – być może on pomoże wam dokonać wyboru.

Źródło obrazka: Obsidian Entertainment

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password