Nie milkną echa kontrowersyjnej decyzji twórców silnika Unity, aby pobierać dodatkowe opłaty od deweloperów za każdą kolejną instalację gry po przekroczeniu pewnego progu. Teraz zareagowało na to studio odpowiedzialne za Terrarię. Re-Logic zdecydowało się finansowo wesprzeć mniej popularne alternatywy dla Unity o otwartym kodzie źródłowym.
Twórcy Terrarii potępiają „bezczelny” sposób działania Unity
Ogrom niezadowolenia ze strony społeczności (zarówno deweloperów, jak i graczy) wywołał między innymi fakt, że nowa opłata miała wejść w życie od 1 stycznia przyszłego roku… ale obowiązywać także dla gier wydanych przed tym terminem. Co prawda twórcy Unity zdążyli już przeprosić i zapowiedzieć zmiany, ale póki co nie wycofali się w pełni z nowych pomysłów.
Cała ta sytuacja zainspirowała Re-Logic, twórców Terrarii, czyli szalenie popularnej gry survivalowej w 2D (według danych z maja 2022, sprzedała się ona w ponad 44 milionach egzemplarzy!), do podjęcia własnych kroków. Studio zdecydowało się przekazać po 100 000 dolarów dwóm twórcom silników gier typu open source: Godot i FNA.
To jednak nie wszystko, ponieważ oprócz tego jednorazowego zastrzyku gotówki, Re-Logic Będzie także wspierać oba projekty długoterminowo, przekazując im po 1000 dolarów co miesiąc, przez bliżej nieokreślony czas.
Jednoznacznie potępiamy i odrzucamy niedawne zmiany TOS/opłat zaproponowane przez Unity oraz podstępny sposób ich wprowadzenia. Najsmutniejszy jest bezczelny sposób, w jaki lata zaufania pielęgnowanego przez Unity zostały porzucone na rzecz kolejnego sposobu wywierania presji na wydawców, studia i graczy – ReLogic
Z pełną treścią oświadczenia możecie zapoznać się poniżej:
— Terraria🌳 (@Terraria_Logic) September 19, 2023
Unity się tłumaczy, ale gracze i deweloperzy są nieugięci
Oprócz kwestii tego, kto będzie kwalifikował się do ponoszenia nowych opłat (jak wspomniałam: zarówno nowe, jak i wcześniej wydane gry), graczy poruszyło jeszcze kilka innych kwestii. Na przykład, co z twórcami, którzy decydują się na umieszczanie swoich gier w charytatywnych bundlach? Biorąc pod uwagę nową opłatę za każdą instalację, musieliby w ten sposób „dokładać do interesu”.
Kiedy już wybuchła kontrowersja, Unity zaczęło tłumaczyć, że od nowych zasad będzie sporo nieogłoszonych wcześniej wyjątków. Opłata będzie pobierana tylko za pierwszą instalację przez daną osobę, czyli nie będzie można nabić deweloperom ogromnego rachunku, non-stop instalując i odinstalowując gry. Z opłat mają być zwolnione organizacje charytatywne i wersje demonstracyjne. Z kolei w przypadku gier będących częścią usługi typu Xbox Game Pass, dodatkowe koszty poniesie właściciel usługi, a nie deweloper.
Jak widać, argumenty te nie przekonały m.in. twórców Terrarii, którzy w powyższym oświadczeniu bardzo ostro zbesztali Unity (jednocześnie zaznaczając, że sami korzystają z tego silnika w bardzo niewielkim stopniu). A co Wy o tym wszystkim sądzicie? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło obrazka: Re-Logic
WARTO PRZECZYTAĆ:







