Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) nakłada historyczną karę i mówi jasno: nie ma przyzwolenia na śmiecenie w kosmosie. Co się na orbicie umieściło, trzeba z niej usunąć, jeśli już nie działa.
Kara za śmiecenie po ponad 20 lat od wystrzelenia satelity
Jest takie powiedzenie, że jak coś jest wszystkich, to jest nikogo. Z orbitą trochę tak jest. Firmy chętnie wysyłają na nią swoje satelity i nie tylko, ale gorzej z usunięciem tego, kiedy już nie jest potrzebne — wtedy już nie ma chętnych. Jednak weszliśmy właśnie na etap, gdy organy regulacyjne uderzają pięścią w stół i mówią, że takie zachowanie będzie wiązało się z konsekwencjami.
Tak — FCC pierwszy raz w historii nałożyło karę za śmiecenie w kosmosie. Trafiło na amerykańską firmę Dish Network, która w 2002 roku wystrzeliła na orbitę geostacjonarną (czyli taką, która pozwala satelicie ciągle pozostawać w tej samej pozycji nad Ziemią) satelitę EchoStar-7. Dekadę później przedsiębiorstw porozumiało się z Komisją, aby uzgodnić plan wycofania urządzenia z użytku.
Miało ono zostać przeniesione na tzw. orbitę cmentarną 300 kilometrów wyżej, gdzie nie wchodziłoby w drogę innym, cały czas funkcjonującym satelitom. Jednak okazało się, że EchoStar-7… nie ma wystarczająco paliwa. Ostatecznie przeniesiono go o 122 kilometry — niewystarczająco, aby uznać, że dopełniono wszelkich wymagań w zakresie utylizacji kosmicznych śmieci.
Teraz, po dwóch dekadach od wystrzelenia satelity, Dish Network dostanie za to po kieszeni. Amerykańska Federalna Komisja Łączności zdecydowała, że firma, której wartość rynkowa wynosi niespełna 3 miliardy dolarów, będzie musiała jej zapłacić 150 000 dolarów kary. Przedsiębiorstwo przyznało się do winy i poszło z FCC na ugodę.
FCC liczy, że wpłynie w ten sposób na innych śmieciarzy
Chociaż nałożona przez Komisję kara raczej nie doprowadzi Dish Network do bankructwa, Agencja podkreśla, że wysłała w ten sposób silny sygnał innym przedsiębiorstwom, który ma zniechęcić je do podobnych zachowań.
W miarę, jak operacje satelitarne stają się coraz bardziej powszechne, a gospodarka kosmiczna przyspiesza, musimy mieć pewność, że operatorzy wywiążą się ze swoich zobowiązań.
To przełomowe porozumienie, które jasno pokazuje, że FCC ma silne uprawnienia wykonawcze i zdolność do egzekwowania swoich niezwykle ważnych przepisów dotyczących śmieci kosmicznych — Loyaan A Egal, szef biura ds. egzekwowania prawa w FCC
Od 2022 roku obowiązują wprowadzone przez FCC regulacje, zgodnie z którymi operatorzy satelitarni mają obowiązek pozbycia się swoich satelitów w ciągu pięciu lat od zakończenia danej misji.
Co o tym wszystkim sądzicie? Dajcie znać w komentarzach!


WARTO PRZECZYTAĆ:







