Premiera Skate w formule early access okazała się hitem, ale wraz z popularnością przyszły poważne problemy. Gracze narzekają na długie kolejki i częste wyrzucanie z serwerów, a ci, którym uda się wejść do gry, szybko odkrywają, że optymalny sposób poruszania się wcale nie polega na jeździe na deskorolce.
Gracze odkrywają, że w Skate szybciej porusza się bez deskorolki
Od momentu startu early access Skate przyciągnęło tak wielu graczy, że serwery nie wytrzymały obciążenia. Twórcy z Full Circle przyznali, że pracują nad poprawą stabilności i dodawaniem nowych serwerów, aby skrócić czas oczekiwania w kolejce i zapewnić graczom możliwość swobodnej rozgrywki. Na oficjalnych kanałach społecznościowych studio podkreśliło, że zespół „ciężko pracuje, by wpuszczać więcej skaterów do San Van” i poprosiło o cierpliwość.
Choć problemy techniczne są poważne, to największą niespodzianką dla społeczności okazała się sama rozgrywka. Wygląda na to, że nowy Skate nie zrobi szumu jak wielki powrót Tony Hawk’s Pro Skater. W sieci zaczęły pojawiać się filmy, na których gracze demonstrują, że poruszanie się pieszo, poprzez skoki, przewroty i ślizgi na brzuchu, bywa znacznie szybsze niż korzystanie z deskorolki. Jeden z użytkowników pokazał, jak jego postać przeskakuje przeszkody i wyprzedza ruch uliczny bez użycia deski, co natychmiast skojarzyło się wielu z Super Mario 64. Inni podchwycili trend, publikując nagrania, w których postacie wykonują akrobatyczne kombinacje, a nawet szybują w powietrzu, zyskując prędkość nieosiągalną na deskorolce.
bro what am i even playing rn why is this faster than skating https://t.co/lzLy9nuocG pic.twitter.com/j4hWgNPhOE
— igor. (@hadmyback) September 16, 2025
Opinie graczy są podzielone. Część osób uznaje ten stan rzeczy za zabawny glitch i memiczny element rozgrywki, inni zwracają uwagę, że psuje to immersję i sens gry, która miała być „żyjącym, masowym sandboxem deskorolkowym”. Nie brakuje również krytyki samej koncepcji stałego połączenia online: Full Circle już w kwietniu zapowiedziało, że Skate będzie wymagać internetu, by świat mógł dynamicznie ewoluować i wprowadzać wydarzenia na żywo. Problem w tym, że obecnie wielu graczy spędza więcej czasu w kolejce niż na faktycznym jeżdżeniu.
Premiera Skate pokazuje więc dwa oblicza: z jednej strony ogromne zainteresowanie i potencjał, z drugiej – poważne błędy i ograniczenia techniczne. Twórcy zapowiadają poprawki i rozwój serwerów, ale dopóki gracze szybciej przemieszczają się „jak Mario” niż na desce, trudno mówić o spełnieniu obietnicy pełnoprawnej symulacji skateboardingu.
WARTO PRZECZYTAĆ:







