whatsapp

Na WhatsAppie jednak nie będzie reklam… przynajmniej na razie

W trzecim kwartale 2019 roku około 98% przychodu Facebooka pochodziło ze sprzedaży reklam. Tymczasem WhatsApp, zakupiony przez niego w 2014 roku za powalające 22 miliardy dolarów, nie przynosi satysfakcjonujących zysków – między innymi dlatego, że reklam nie sprzedaje. Półtora roku temu Facebook ujawnił, że planuje zmienić ten stan rzeczy, co doprowadziło do sporej kontrowersji i konfliktu z założycielami platformy. Okazuje się jednak, że wszystko to na nic, ponieważ Facebook jednak nie będzie sprzedawał reklam na WhatsAppie… przynajmniej póki co.

Rozwiązano zespół pracujący nad wprowadzeniem możliwości zakupu reklam

Okazuje się, że na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy rozwiązano wewnętrzny zespół, który pracował nad wprowadzeniem do WhatsAppa możliwości zakupu reklam. Jakby tego mało, stworzony przez niego kod został z WhatsAppa całkowicie usunięty.

Czy to oznacza, że całkowicie porzucono plany odnośnie zwiększenia zysków z platformy? Z pewnością nie, ale w związku z powyższymi danymi wygląda na to, że w najbliższym czasie nie będzie to miało miejsca, a przynajmniej nie poprzez wprowadzenie reklam.

Reklamy są „obraźliwe dla inteligencji”, pisali założyciele WhatsAppa

WhatsApp to jedna z najpopularniejszych aplikacji mobilnych na świecie (chociażby na liście najpopularniejszych aplikacji 2019 roku znalazła się na trzecim miejscu). Łącznie ma około 1,5 miliarda użytkowników, jednak jest 2020 rok, a ona jeszcze nie sprzedaje reklam. Skąd taki stan rzeczy?

Założyciele WhatsAppa, Jan Koum i Brian Acton, są głębokimi przeciwnikami reklam. We wpisie na swoim blogu w 2012 roku nazwali je nawet „obraźliwymi dla inteligencji”. Dlatego też po stworzeniu aplikacji w 2009 roku pokrywali koszty jej utrzymania i zarabiali na niej w alternatywny sposób – najpierw pobierając opłatę za jej pobranie, a potem poprzez tani roczny abonament.

WhatsApp jest całkowicie darmowy do pobrania i użytkowania od 2014 roku, a więc od czasu jego zakupu przez Facebooka. Można się było więc domyślić, że kładzenie większego nacisku na jego monetyzację jest tylko kwestią czasu.

Czyli dlaczego właściwie WhatsApp jeszcze nie ma reklam?

Wprowadzenie reklam we WhatsAppie nie jest nowym pomysłem Facebooka i prawdopodobnie miałoby miejsce już dawno, gdyby nie jeden problem. Jak wspomniano powyżej, założyciele WhatsAppa nie znoszą reklam. W związku z tym w 2016 roku podjęli kroki, aby zapobiec wprowadzeniu ich do swojej platformy.

Wprowadzili wtedy do zasad korzystania z usługi zapis o tym, że na platformie nie są dozwolone reklamy. Czy to oznacza, że Facebook ma związane ręce i nigdy nie może ich wprowadzić? Nie, po prostu musi wcześniej zaktualizować zasady dostarczania usługi i usunąć ten zakaz. Problem w tym, że musiałby wtedy poinformować wszystkich użytkowników o wprowadzanych zmianach i wiązałoby się to niewątpliwie z lawiną czarnego PR-u.

Pomysł wprowadzenia reklam doprowadził do konfliktu

Półtora roku temu wspomniani już Jan Koum i Brian Acton opuścili WhatsAppa w aurze kontrowersji – właśnie z powodu chęci wprowadzenia przez Facebooka na ich platformie reklam. Trzeba tutaj wskazać, że kiedy Facebook w 2014 roku ją kupował, zgodził się z jej założycielami, że reklamy i WhatsApp się ze sobą dobrze nie mieszają. Jak widać, od tego czasu zmienił zdanie, co z oczywistych względów nie zostało dobrze przyjęte.

Dwóm stronom nie udało się dojść do porozumienia, a kwestia ta była tak ważna dla założycieli platformy, że postanowili się z niej zwolnić – nawet mimo tego, że gdyby poczekali jeszcze kilka miesięcy dłużej, otrzymaliby około 1,3 miliarda dolarów w ramach wynagrodzenia warunkowego.

Co o tym wszystkim sądzicie – cieszycie się z tej decyzji, czy reklamy wam nie przeszkadzają? Zgadzacie się z twórcami platformy, że są one „obraźliwe dla inteligencji”?

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password