Zamiast programistów piszących kod, firmy potrzebują partnerów doskonale znających technologię IT. Takich, którzy jak wojskowe jednostki specjalne rozpoznają teren i sprawnie przystąpią do eliminacji problemu. Czy zatem powszechny w IT body leasing powoli przechodzi do lamusa, a zaczyna się era wynajmowania zespołów developerskich i outsourcowania całych projektów?

Niedawno byłam na konferencji dla specjalistów IT. Wykłady, choć stanowią lwią część, nie są głównym powodem, dla którego bierze się udział w takich wydarzeniach. Nie czarujmy się, najważniejszy jest networking! Dlatego rozejrzawszy się po sali, ruszyłam w stronę czarnowłosej, elegancko ubranej kobiety, która na pierwszy rzut oka wzbudzała zaufanie.

Zagrałyśmy w small talk. Najpierw wymieniłyśmy uwagi o pięknie pokrojonych owocach. Później oceniłyśmy prelegentów – który z nich zrobił na nas największe wrażenie. Aż w końcu przeszłyśmy do sakramentalnego: czym się zajmujesz?

– Handluję ludźmi – powiedziała z dumą w głosie.

Przyznam, że nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, będąc w środku Europy. Lekko zmieszana, ale zaintrygowana poprosiłam o wyjaśnienie.

Czym jest body leasing w IT i jakie ma zalety?

– Załóżmy, że twoja firma chce stworzyć jakąś aplikację IT. Ma na nią pomysł. Niestety, w twojej firmie brakuje ludzi z wiedzą techniczną umożliwiającą jej napisanie. Wówczas zgłaszacie się do software house-u, w którym pracuję. Rozmawiamy na temat zakresu prac i szacujemy czas realizacji. Po podpisaniu umowy dostarczam Twojej firmie potrzebną liczbę specjalistów IT. A oni pod Twoim kierownictwem tworzą wymarzoną aplikację – wyjaśniła.

Body leasing, bo tak nazywa się opisana wyżej forma outsourcingu pracowniczego, ma wiele zalet. Najważniejsza z nich to szybki dostęp do odpowiednich specjalistów IT, bez marnowania czasu na rekrutację i ponoszenie kosztów związanych z utrzymywaniem miejsca pracy. Równie ważna jest też elastyczność, jaką daje body leasing. Zdarza się, że zmieniają się potrzeby projektu, np. wymagana jest znajomość innych technologii. Albo najzwyczajniej w świecie jakiś specjalista charakterologicznie nie pasuje do zespołu. Wówczas wybranych członków zespołu dość sprawnie można zastąpić innymi.

Taki model pracy funkcjonuje od lat. Natomiast efekty tak realizowanych projektów są różne. Lepsze, jeśli po stronie klienta jest doświadczony product owner, a po stronie dostawcy – project manager, a oprócz programistów do projektu dołączą też inni specjaliści jak tester oprogramowania czy doświadczony User Interface Designer.

Wady body leasingu

Gdy firma decyduje się na body leasing, szczególnie zwraca uwagę na kompetencje wynajmowanych programistów. Jakie języki programowania znają, przy jakich projektach pracowali itd. Jest to zrozumiałe, w końcu wynajmujący chce zbudować zespół, którym będzie później zarządzać. Zespół mający kompetencje, których brakuje w jego organizacji.

– Niektóre firmy wynajmują specjalistę IT ze ściśle określonymi kompetencjami. Potem mówią mu dokładnie, co zrobić np. przycisk logowania umieść w lewym dolnym rogu ekranu. Programista pisze najlepszej jakości kod, a mimo to okazuje się, że z jakichś przyczyn nie rozwiązuje tym problemu, jakim jest umożliwienie użytkownikowi zalogowanie się do systemu. – zauważa Rafał Grądziel lider zespołu .Net w FINGO.

Zarządzanie wysoko wykwalifikowanymi specjalistami wymaga odpowiednich umiejętności. Zwłaszcza że osiągając pewien poziom zarobków, pracownik zaczyna zwracać uwagę na inne rzeczy np. możliwości robienia interesujących projektów w gronie świetnych ludzi. Dlatego nie można zapominać, że praca programisty łączy w sobie artyzm z inżynierią, czyli kreatywne rozwiązywanie technicznych problemów – codziennie innych i rzadko kiedy powtarzalnych!

–  Zawsze przekonujemy klientów do wspólnych warsztatów. Dzięki temu klaruje się nam prawdziwa potrzeba klienta. W odpowiedzi możemy zaproponować lepiej dopasowane rozwiązanie. Co ciekawe, w czasie takich warsztatów zdarza się, że klient dochodzi do wniosku, że lepsze rezultaty przyniesie modyfikacja pierwotnego pomysłu. Zatem korzyści z warsztatów są obopólne. – dodaje Rafał Grądziel.

Outsourcing całego projektu IT alternatywą dla body leasingu

Outsourcing projektu IT to realizacja całości lub części jakiegoś większego projektu IT przez zewnętrzny zespół developerów IT. Zespół wyłania się sam w strukturach software house-u i podchodzi do projektu kompleksowo, czyli: analizuje wymagania biznesowe, dobiera technologię i narzędzia, przygotowuje plan realizacji, wdraża, testuje, a coraz częściej również po zakończeniu projektu prowadzi prace związane z utrzymaniem rozwiązania IT. Podstawą jest rozliczenie za efekt, a nie długość prac czy rodzaj specjalisty (junior czy senior).

– Jeśli programiści sami zarządzają swoją pracą na podstawie wyznaczonych priorytetów, a przy tym mogą bezpośrednio kontaktować się z biznesem, to z powodzeniem sami zorganizują swoją pracę. Potrzeba zaangażowania osób zarządzających projektem jest wtedy znacznie mniejsza – zauważa Jakub Rupik Solution Architect z FINGO. Najważniejsze jednak, żeby zespół miał jasno wyznaczony cel, rozumiał potrzeby biznesowe i wiedział, co jest źródłem problemu – dodaje.

Znajomość branży wysoce pożądana

Świat się zmienia i wiele rozwiązań IT jest już dostępnych na rynku w modelu subskrypcyjnym. Wystarczy spojrzeć na rynek CRM-ów czy platform e-commerce. Oczywiście wymagają one wstępnej customizacji – w końcu każda firma ma swoją specyfikę. Mimo to z powodzeniem rozwiązują większość znanych problemów biznesowych. Co więcej, sprawiają, że budowa tego typu aplikacji jest finansowo nieopłacalna.

Natomiast czym innym jest stworzenie całkowicie nowego produktu IT. Rozwiązania uwzględniającego specyfikę branży i wynikających z niej potrzeb klienta. W takich przypadkach wynajmowanie zgranych zespołów developerów IT niesie ze sobą więcej korzyści. I wiele firm zdaje sobie już z tego sprawę, czego potwierdzeniem są wygrywane przetargi.

Firmy chętniej outsourcują projekty do software house-ów, jeśli te mają już doświadczenia w rozwiązywaniu podobnego problemu. Jeżeli dodatkowo udowodnią znajomość branży firmy organizującej przetarg, wówczas wygraną mają w kieszeni.

Partner IT, który generuje oszczędności

Firmy decydując się na realizację projektu IT kierowane są 2 rodzajami motywacji – od i do.
Pierwsza to chęć uniknięcia czegoś, np. kary finansowej związanej z nieprzestrzeganiem nowych przepisów prawa. Druga to chęć osiągnięcia czegoś, np. poprawienie wydajności pracy przez digitalizację procesów. Innymi słowy, firmy zawsze mają jakiś problem, na który szukają remedium.

Dlatego, zamiast ludzi potrafiących pisać linijki kodu, firmy tak naprawdę szukają partnerów. Nie tylko świetnie znających wykorzystywaną technologię IT, ale też rozumiejących problemy, z jakimi mierzy się firma zleceniodawcy. Dopiero łącząc wiedzę z obu tych obszarów, specjaliści IT są w stanie podpowiedzieć, jak zrobić coś lepiej, taniej lub szybciej.

–  Pracując przy aplikacji ułatwiającej zarządzanie nieruchomościami Resident, zwróciliśmy uwagę na konfigurację usług w Azure, którą wcześniej wykonał ktoś inny pracujący przy tym projekcie. Okazało się, że wprowadzając kilka drobnych zmian, mogliśmy lepiej skonfigurować platformę. Dzięki czemu udało się zaoszczędzić 30% kosztów, jakie były ponoszone z tytułu utrzymania infrastruktury chmurowej – mówi Rafał Grądziel. Nie byłoby to możliwe, gdybyśmy wcześniej nie znali wyzwań, z jakimi mierzy się klient. – dodaje.

Zewnętrzne zespoły developerów IT – technologiczny partner w biznesie

Jeśli projekt IT może być wykonany przez zewnętrznego dostawcę, wówczas warto rozważyć wynajem już zgranego zespołu IT składającego się ze specjalistów o różnych kompetencjach. W końcu firmom chodzi o rezultat i korzyści, jakie przyniesie projekt. A nie o żmudne budowanie i utrzymywanie wewnętrznego działu IT wpieranych przez osoby wynajęte w ramach body leasingu.

Z perspektywy software house-u takie rozwiązanie jest również korzystniejszą formą współpracy. Zamiast nerwowo szukać projektów dla programistów siedzących na ławeczce, skupią się na utrzymaniu i budowaniu długoterminowej relacji z klientem. Jak? No właśnie doradzając lub zgłaszając pomysły jak przy pomocy technologii można zwiększyć zysk lub oszczędności w firmie klienta.

WARTO PRZECZYTAĆ:

TOP 5 najlepszych wirtualnych kart płatniczych do opłacania Twitch TOP 5 najlepszych wirtualnych kart płatniczych do opłacania Twitch: wybór graczy i streamerów
Twitch to nie tylko platforma do streamingu gier, to prawdziwa społeczność, gdzie gracze, streamerzy i ich fani mogą wchodzić w interakcje w czasie rzeczywistym. W
YouTube Czy YouTube zablokuje VPN?
Wirtualne wycieczki do innych krajów za pomocą VPN to standard. W taki sposób można ominąć regionalne blokady treści, obejrzeć filmy dostępne tylko w innych krajach,
blokada pornhuba Blokada Pornhuba w Stanach Zjednoczonych!
Dziś czeka na nas news z gatunku tych nie do ogarnięcia. Najbardziej wolnościowe państwo świata (wg każdego filmu rodem z hollywood) postanowiło kolejny raz wspomóc
Udostępnij

Administrator

Nasza redakcja składa się z zapalonych pasjonatów gamingu i technologii. Każdy ma swoją niszę, dzięki czemu razem możemy zaproponować Wam szeroki przekrój eksperckich materiałów. Dzielimy się najświeższymi wiadomościami, recenzjami i poradami, aby nasi czytelnicy byli na bieżąco z tym, co najważniejsze w świecie techu i gier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *