Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Boty, cheaty i innego typu oszustwa to chleb powszedni w grach sieciowych. Niektórzy twórcy próbują mniej lub bardziej skutecznie z nimi walczyć, inni – wywieszają białą flagę i w zasadzie pozwalają graczom robić wszystko, na co tylko mają oni ochotę. Blizzard ogłosił właśnie, że w ciągu ostatniego miesiąca zbanował ponad 74 000 kont w World of Warcraft: Classic, tak więc ewidentnie chce się znaleźć w tej pierwszej kategorii.

Zablokowano ponad 74 tysiące kont z Ameryki, Europy i Oceanii – głównie za boty

W opublikowanym przez siebie oświadczeniu Blizzard sam wskazał, że zazwyczaj nie dzieli się informacjami odnośnie metod swojego działania czy ich efektów w tego typu sprawach, ale uznano, że w tym wypadku warto to zrobić, jako że wielu graczy o to pytało.

Niestety, “klasyczna”, wypełniona grindem rozgrywka z WOW-a Classic zdaje się być dobrym celem dla nieuczciwych graczy, a w ostatnim czasie na forum Blizzarda spotkać można było bardzo wiele narzekań na to, jak bardzo gra wypełniona jest botami i oszustami. Można więc zgadywać, że podjęto taki dość niecodzienny krok ujawnienia danych o banach, aby uspokoić użytkowników i oddalić oskarżenia o brak kontroli nad grą.

W przeciągu ostatniego miesiąca zablokowano ponad 70 tysięcy kont w World of Warcraft: Classic z różnych rejonów świata za naruszenie postanowień licencyjnych. W praktyce chodzi tutaj w dużej mierze właśnie o boty, czy to do “farmowania” zasobów, czy zabijania innych graczy. Jak to się ma do całkowitej liczby użytkowników gry? Statystyki ze stycznia tego roku wskazują, że w tym czasie na serwerach europejskich i amerykańskich łącznie grało aktywnie nieco ponad 350 tysięcy graczy.

Teraz, w czerwcu, liczba ta może być nieco mniejsza bądź większa, natomiast zapewne nie ma diametralnej różnicy. Tym bardziej imponuje ilość banów, która w takim Fortnite czy PUBG, w które grają miliony osób, może nie wydałaby się imponująca, ale w tym przypadku może robić wrażenie.

Używamy potężnych systemów do ocenienia, czy podejrzany gracz używa możliwego do zidentyfikowania oszustwa, a nasze metody heurystyczne (których nie opisujemy publiczne) wciąż są poprawiane i ewoluują. Ale, kiedy badamy podejrzanego i wyniki nie wykraczają poza normę, musimy manualnie zgromadzić dowody przeciwko oskarżonemu graczowi, co może być bardzo czasochłonne i skomplikowane. Jest to jednak tego warte, ponieważ nigdy nie chcemy karać uczciwego gracza. – Blizzard

Skąd wzięła się taka plaga botów?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi oczywiście o pieniądze. Jak wskazuje sam Blizzard, walczenie z botami jest jednym z kilku jego prorytetów, podczas gdy dla stron, które sprzedają walutę i itemy z gry za prawdziwe pieniądze, przechytrzanie systemów antybotowych jest priorytetem numer jeden.

Oszuści wkładają olbrzymią ilość czasu i środków w to, aby nie zostali wykryci, a kiedy się to stanie, często po prostu zakładają kolejne konta i działają dalej. O ile zwykli, pojedynczy gracze, którzy chcą oszukiwać dla zabawy nie są trudni do wyeliminowania, tak zorganizowane siatki osób zarabiających niemałe pieniądze na boceniu stanowią spore wyzwanie.

Czy ta fala banów coś da? Ciężko powiedzieć, zwłaszcza, że oszuści na pewno nie złożą broni, a “wyfarmione” przez boty itemy i waluta są cały czas w cyrkulacji. Wpływają więc na wewnątrzgrową ekonomię, nawet, jeśli konta, które je zdobyły zostały zawieszone bądź usunięte. Z pewnością jest to jednak krok w dobrą stronę. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jakie jest wasze zdanie na ten temat!

Share:

administrator, bbp_keymaster

TechPolska - Zespół, który tworzy naszą stronę składa się głównie z młodych amantów rozwiązań technologicznych oraz informatyki. W swoich treściach stawiamy przede wszystkim na obiektywność i rzetelność, co niejednokrotnie zostało docenione przez naszych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *