Nie ma chyba na świecie bardziej banalnego stwierdzenia niż to, że życie to ciągły rozwój. Nawet jeśli czasem przyzwyczajamy się do wygody i przestajemy go zauważać, on ciągle gdzieś jest. Dobrym przykładem tego są smartfony. Pierwsze telefony komórkowe były wyraźnie inne, wyraźnie lepsze z każdą kolejną generacją. Teraz każdy smartfon wygląda tak samo, chociaż w środku wciąż następuje niezauważalny dla oka rozwój technologii i oprogramowania.

TL;DR – Przyszłość sieci: Web 3.0 i Web3
  • Ewolucja internetu: Przejście od statycznego Web 1.0 (read-only) oraz społecznościowego, scentralizowanego Web 2.0 (read-write) do Web 3.0 (read-write-interact) opierającego się na zrozumieniu kontekstu przez maszyny i pełnej interakcji.
  • Fuzja Web 3.0 i Web3: Współcześnie pojęcia te się łączą, tworząc wizję sieci semantycznej wzbogaconej o uczenie maszynowe oraz technologię blockchain, kryptowaluty i decentralizację (DAO, dApps).
  • Wpływ na użytkowników i marketing: Przeniesienie własności danych z rąk gigantów technologicznych na użytkowników utrudni śledzenie za pomocą tradycyjnych ciasteczek, wymuszając na marketingu zupełnie nowe strategie docierania do odbiorców.
  • Wyzwania i ryzyka: Przejście jest procesem płynnym, wyhamowywanym przez opór obecnych gigantów rynkowych, niepewność prawną wokół kryptowalut oraz ryzyka związane z lukami bezpieczeństwa w nowych technologiach.

Wprowadzenie do Web 3.0

Podobną drogę, a dla laika pewnie wręcz tą samą, przeszedł internet. Aktualnie jesteśmy rozpieszczani standardami definiowanymi przez gigantów z Google lub Microsoftu, ale jeszcze 20 lat temu rozwój internetu był skokowy, chociaż może być to ciężej spamiętać.

Jeśli chcecie sobie przypomnieć, jak to bywało, przypomnijcie sobie, jaka była prędkość waszego pierwszego internetu. Czy był to zajmujący linię telefoniczną model o prędkości 56 kbps? A może już łącze stałe o podwójnej prędkości osiągającej 128 kbps? Czy może byliście na tyle „bogaci”, żeby pozwolić sobie na oszałamiającą Neostradę 512 kbps?

Tymczasem teraz ktoś może bez większych wydatków mieć 600 Mbps, a komuś wystarczy „tylko” 300 Mbps i nawet nie zauważy, że ma mniej. Oczywiście prędkość łącza nie jest tożsama z tematem Web 3.0, ale jest świetnym i łatwym do zrozumienia przykładem pokazującym rozwój. A podobny rozwój zaliczyła sieć, której najnowsza odsłona jest nazywana właśnie Web 3.0.

Web 3.0 – co to jest?

Co to jest Web 3.0? Web 3.0, czyli inaczej sieć semantyczna to sposób na tworzenie i rozprzestrzenianie treści w internecie, wzbogacony o możliwości zapewniane przez uczenie maszynowe. Machine learning ma, pozwolić maszynom i programom „rozumieć” czym są dane, o czym są, jakie zachodzą między nimi zależności i łączyć je w zależności od kontekstu.

Informacje w takiej postaci nie byłyby samymi danymi, ale posiadałyby jeszcze coś w rodzaju „meta danych”, które pozwoliłyby maszynom formułować relacje i prawa logiki. Świetnym przykładem rozumienia kontekstu byłoby rozpoznanie znaczenia słowa, które ma wiele różnych znaczeń. Np. zamek. W zależności od kontekstu możemy mówić o średniowiecznej budowli obronnej, zamku w drzwiach lub zamku do zapinania kurtki. Sieć semantyczna ma być w stanie rozpoznać z kontekstu, o jaki zamek chodzi.

Natomiast dobrym przykładem na stosowanie praw logiki będzie przytoczenie przykładu standardowego i stereotypowego małżeństwa w postaci Adama i Ewy. Sieć semantyczna powinna wtedy wywnioskować:

  • Ewa jest kobietą.
  • Adam jest mężczyzną.
  • Adam jest mężem Ewy.
  • Żaden inny mężczyzna nie jest mężem Ewy.
  • Itp.

Zastosowanie nowych algorytmów miałoby powodować, że informacje kierowane do użytkownika byłyby w pełni spersonalizowane pod niego. Co poniekąd już się dzieje i pewnie wielu z was od razu pomyślało o spersonalizowanych reklamach.

Historia i geneza Web 3.0

Jest to ze sobą powiązane: taki cel przed Web 3.0 postawił Tim Bernsers-Lee – twórca standardu WWW, czyli człowiek, który na dobrą sprawę stworzył internet, jakim go znamy dziś. Wspomniane reklamy, chociaż rezultat mają podobny, to osiągają go innymi metodami. Wszystko z tego powodu, że standard Web 3.0 nie jest czymś, co można łatwo oddzielić. Przejście następuje bardzo płynnie, co łatwo dojrzeć, przyglądając się poprzednim standardom. Inna sprawa, że to właśnie marketing internetowy najbardziej czeka na pełne możliwości Web 3.0.

Web 1.0

Web 1.0 to dosłownie pierwsza wersja internetu, stworzona przez tego samego człowieka Tima Bernsersa-Lee. Stworzona we wczesnych latach 90. pozwalała na wyświetlanie tylko statycznych stron HTML w przeglądarce. W tej fazie internet miał przede wszystkim dostarczać informacje publikowane na rozmaitych stronach internetowych. W ten sposób miały być dostępne dla każdego.

Symbolami tego okresu były nachalne katalogi stron, gdzie można było w teorii znaleźć link do strony na temat wszystkiego, żeby tam znaleźć zbiór konkretnych informacji. Od bycia katalogiem stron zaczynał Onet, a także wiele innych serwisów informacyjnych. Jeśli zaś chodzi o same strony internetowe, najlepszym przykładem (z dzisiejszej perspektywy mocno archaicznym) jest słynna strona filmu Kosmiczny Mecz.

Taki internet nazywano read-only (tylko do czytania).

Web 2.0

Web 2.0 to późniejsza forma internetu, nazwana read-write (czytaj i pisz). W dodatku również nie da się prostą linią oddzielić Web 1.0 od 2.0 – to był proces. Z perspektywy czasu wydaje się dosyć naturalną ewolucją: po erze, gdy internet służył tylko do czytania, mogliśmy zacząć w nim pisać. A to zaowocowało powstawaniem blogów, komunikatorów, czy portali do social media.

Użytkownicy internetu od tego momentu mogli nie tylko konsumować treści, ale również je kreować i się nimi dzielić. W czasach monopolu Facebooka i Googla użytkownicy mogą już nie kojarzyć, jak to było, ale starsi użytkownicy na pewno pamiętają takie polskie portale jak Grono.net, czy komunikator Gadu-Gadu. Na świecie rozmowy przeprowadzało się za pomocą ICQ, a portale społecznościowe raczej zrzeszały małe grupy użytkowników o zbliżonym hobby.

Web 3.0

Z przytoczonej historii jasno wynika, że Web 3.0 to następny krok w rozwoju. Trzecia faza dostała nazwę read-write-interact (czytaj, pisz, wchodź w interakcje). Co prawda przez „interakcje” można rozumieć tworzenie contentu znane z Web 2.0, ale chodzi o coś dużo bardziej skomplikowanego. Dzięki nowym technologiom takim jak przetwarzanie języka naturalnego i uczenie maszynowe Web 3.0 ma oferować użytkownikom dużo większe możliwości.

Web 3.0, czy Web3?

Koncepcja Web3 została spopularyzowana przez Gavina Wood, współzałożyciela Ethereum. Według niego centralizacja sieci (która nastąpiła wraz z Web 2.0), nie jest do utrzymania w dłuższej perspektywie, a internet w wersji Web3 powinien dążyć do decentralizacji i eliminacji molochów pokroju największych wyszukiwarek i platform social media.

Współcześnie obie koncepcje (Web 3.0 i Web3) to w praktyce to samo. Cechami rozpoznawczymi Web 3.0 jest decentralizacja i technologia Blockchain, z czego ta ostatnia wynika właśnie z koncepcji Web3. Sprawdźmy, jak rozwijała się koncepcja Web3 i czemu ostatecznie „połączyła się” z Web 3.0.

Porównanie Web 2.0 i Web3

Możemy już z pełną pewnością powiedzieć, że Web 1.0 został daleko za nami, ale nie da się jeszcze powiedzieć tego samego na temat Web 2.0. Poprzednia tranzycja odbyła się przy pomocy swoistego okresu przejściowego i podobnie jest teraz. Wspomniałem już, że ewolucja internetu to stały proces, którego nie da się zamknąć w sztywnych ramach.

Znamy już założenia ewolucji Web 2.0 do Web 3.0. Teraz porównujemy więc dokładnie, czym się różnią Web 2.0 od Web 3, na przykładzie konkretnych aspektów protokołu.

  • Model zaufania. W Web 2.0 użytkownik ma ufać wielkim firmom, które stoją za scentralizowanymi usługami, serwerami i oprogramowaniem. W Web3 całość jest zdecentralizowana, bez jednego głównego organu i pojedynczego punktu awarii; peer-to-peer.
  • Zarządzanie. Web 2.0 to władza skonsolidowana wśród cyfrowych gigantów, natomiast Web3 to zdecentralizowane organizacje autonomiczne (DAO – Decentralized Autonomous Organizations), które zarządzane są przez interesariuszy.
  • Model biznesowy. W Web 2.0 cyfrowi giganci posiadają dane użytkowników, które są używane w celu zapewnienia stałego dopływu gotówki. W Web3 sieć blockchain płaci walidatorom transakcji za ich pracę, a teoria gier jest wykorzystywana do utrzymania integralności transakcji.
  • Treść (Content). Web 2.0 to treść, która jest dynamicznie kreowana przez użytkowników, a zawartość źródłowa może być powielana. W Web3 treści należą do użytkownika i są niezależne od Web 2.0.
  • Modele uczestnictwa użytkowników. Temat pokrewny z modelem biznesowym. Web 2.0 zapewnia bezpłatne usługi w zamian za dane użytkowników. Płatności są dokonywane na rzecz pośredników za uruchomienie usług i oprogramowania. W Web3 użytkownicy są jedynymi właścicielami swoich danych i mogą je monetyzować, a płatności dokonuje się bezpośrednio do walidatorów transakcji blockchain.
  • Interfejs użytkownika. Web 2.0 to znane wszystkim strony internetowe, social media i aplikacje mobilne. Web 3 to zdecentralizowane aplikacje (dApps) i scentralizowane rynki lub usługi.
  • Metody uwierzytelniania użytkowników. W Web 2.0 to przede wszystkim najpowszechniejsze identyfikatory i hasła, w Web3 to klucz prywatny, którym można odblokować dostęp do własnych zapisów w blockchainie. Taki klucz może być przechowywany w portfelu na własnym lub wykupionym hostingu.
  • System finansowy. W Web 2.0 system finansowy jest zarządzany przez banki centralne i inne instytucje i sieci finansowe. W Web3 prowadzony jest przez inteligentne kontrakty (skrypty “if, then else) i protokoły blockchain. Nie ma centralnej kontroli i pośredników.
  • Waluta. Ponownie w Web 2.0 jest centralnie zarządzana i wspierana przez rząd. W Web3 to kryptowaluta wbudowana w zdecentralizowany blockchain. Użytkownicy mogą działać jako własny bank, aczkolwiek mogą też delegować swoje środki do scentralizowanej wymiany.

Podsumowując: głównym założeniem Web3 jest wycofanie scentralizowanych platform i serwerów oraz wprowadzanie technologii opartej na blockchainie. Wszystko w celu ochrony gigantycznej ilości prywatnych danych w internecie.

W tym momencie widzicie już, jak przecinają się koncepcje Web 3.0 i Web3 tworząc jeden współczesny internet. Jaki wpływ Web 3.0 będzie miał na ludzi?

Wpływ Web 3.0 na marketing internetowy

Wpływ Web 3.0 na marketing internetowy, a co za tym idzie wszystkich użytkowników internetowych, jest łatwy do przewidzenia. Decentralizacja oznacza utrudniony dostęp do danych klientów, które wcześniej po gruntownej analizie pozwalały na wysokie możliwości targetowania. Najpewniej już niedługo zostaną usunięte z przeglądarek ciasteczka, które zbierają dane. (Oczywiście Google już pracuje nad zamiennikiem, ale to inny temat).

Personalizowanie danych to najważniejszy cel ich zbierania. Suche dane nie służą niczemu. To właśnie personalizacja pozwala na odpowiednie targetowanie użytkowników specjalnie dobranymi reklamami. Nie chodzi tu zresztą nawet o samą lepszą sprzedaż swoich produktów. Lepiej dobrane treści pod użytkownika, to większe zadowolenie potencjalnego klienta i budowanie marki, nawet jeśli w danym momencie potencjalny klient nie dokona zakupu.

W tym miejscu stoi jednak kolejne wyzwanie. Zdecentralizowany internet to miejsce, w którym główny wpływ na przeglądane treści będzie miał użytkownik. Sposób doboru treści przejdzie więc z marketingowca na użytkownika. To oznacza, że ludzie odpowiedzialni za marketing będą musieli przemyśleć swoje strategie dostępu do klienta i jeszcze bardziej uważać, żeby go czymś do siebie nie zrazić.

Jak przygotować się na zmiany związane z Web 3.0?

Znamy już wiele nowych możliwości, które pojawiły się dzięki Web 3.0, jednak warto być wciąż na bieżąco. W tym momencie można śmiało mówić o tym, że NFT zaliczyły przynajmniej falstart, ale być może przy znalezieniu dla nich ciekawszego zastosowania wrócą na salony. Podobne wrażenie sprawia Metaverse, które z jakiegoś powodu nie przyciąga użytkowników (i to pomimo faktu, że powstało wiele filmów Science-Fiction, które przewidują uzależnienia całych społeczeństw od Virtual Reality).

Nie od razu Rzym zbudowano. Przerabialiśmy to przy Web 2.0: kto by się spodziewał, że od portalów pokroju grono.net lub ePuls dojdziemy kiedyś do molocha pokroju Facebooka?

To nie tylko zmieniające się trendy, to ewolucja, która idzie w parze z masami ludzi zapoznającymi się z nowymi technologiami oraz pojawiające się dzięki temu nowe pomysły. Jedne się przyjmą, a inne nie. Jedno czego możemy być pewni to zmiany i warto być na nie gotowym.

Na pewno warto „zaprzyjaźnić” się z blockchainem. Z jego zasadami działania, możliwościami, metodami na wykonywanie transakcji i wszystkim, co się pojawi. Utrudnione zbieranie danych użytkowników nie sprawi za to, że dane stracą na wartości. Można śmiało wysnuć stwierdzenie, że skoro będą trudniejsze do zdobycia, to ich wartość wręcz wzrośnie i będą jeszcze bardziej wartościowe pod kątem decyzji biznesowych.

Niebezpieczeństwa związane z Web 3.0

Nowe technologie to nie tylko nowe możliwości, ale również nowe problemy. Chociaż być może lepszym sformułowaniem by było „nowe możliwości tworzenia problemów”. Podstawowe ryzyko to standardowe problemy „wieku dziecięcego” występujące w każdej nowej technologii. Niekompletne lub niewystarczająco przetestowane implementacje nowych technologii są nie tylko obfite w bugi, ale również podatne na ataki oszustów.

Przyśpieszony rozwój to nie tylko spadek zaufania użytkowników. Obietnica decentralizacji i przywrócenia „władzy” nad danymi użytkownikom nie jest dobrze odbierana przez gigantów branży, którzy wyrośli na kanwie Web 2.0. Z ich siłą oddziaływania możemy się spodziewać wielu nowych norm prawnych, które mogą jeszcze nie raz wywrócić nowy porządek do góry nogami. Widzimy to, co chwila przy próbach „uporządkowania” tematu kryptowalut.

Działania nieprzyjazne użytkownikom mogą mocno spowolnić nadchodzące zmiany, ale są też ryzykiem dla najlepszych podmiotów. Aktualne działania mogą pomóc przedłużyć ich pozycje, ale jeśli zmiana i tak nastąpi, gdy oni nie będą gotowi, może to oznaczać, że zostaną w tyle.

Nowe systemy, niepewność prawna i antykonsumenckie działania potęgują również „standardowe” niebezpieczeństwa związane z aktywnością w internecie i cyberbezpieczeństwem.

Co to Web 3.0? Podsumowanie

Web 3.0 to pojęcie, które jest już bardzo wyraźnie zarysowane na horyzoncie przyszłości internetu. Wchodzące do życia nowe technologie pozwalają określić kierunek, w którym będzie podążać sieć. Chociaż termin „Web 3.0” jest bardzo chętnie używany, to na ten moment ciągle jesteśmy w erze internetu Web 2.0.

Największą przeszkodą w pełnym przejściu do Web 3.0 wydają się w tym momencie nie tyle problemy wynikające ze wdrożenia nowych technologii, ile z niechęci współczesnych gigantów branży. Ci mają w swoich rękach wiele bardzo skutecznych narzędzi, dzięki którym mogą spowolnić rozwój z nadzieją, że zdążą się przystosować do Web 3.0 lub na co pewnie są bardziej chętni: przystosować Web 3.0 do siebie.

I to jest chyba największy problem Web 3.0: teoretyczny zamysł jest ambitny i doceniający użytkowników jako ludzi, którzy mogą podejmować swoje decyzje. Realne wprowadzanie Web 3.0 pod batutą największych, będzie najpewniej kierować się w stronę eksploatacji, do której zdążyli nas już przyzwyczaić.


Administrator

Na co dzień zajmuję się organizacją konkursu łazików marsjańskich, żeby wieczorami móc oddać się graniu. Lubię klimaty post-apo, jeździć na woodstock i preferuję PvE od PvP. Posiadam komplet smoczych kul. Odwiedź mnie na Twitchu: https://www.twitch.tv/grokoko

Udostępnij

WARTO PRZECZYTAĆ:

Jak skutecznie obniżyć ping Jak obniżyć ping w grach? 10 sprawdzonych sposobów
Czy lagujące gry online doprowadzają Cię do szału w najważniejszych momentach starcia? Zastanawiasz się, jak obniżyć ping, by w końcu zyskać przewagę nad przeciwnikami i
Kopia zapasowa Windows 11 Kopia zapasowa Windows 11: Jak zrobić kopię zapasową systemu?
Czy wiesz, że jedna nagła awaria dysku może bezpowrotnie skasować lata Twojej pracy i bezcenne wspomnienia? Solidna kopia zapasowa Windows 11 to jedyne skuteczne zabezpieczenie
Roaming danych w Androidzie Roaming danych w Android: Jak włączyć i wyłączyć roaming?
Czy Twój smartfon jest gotowy na zagraniczny wyjazd, czy może szykuje Ci kosztowną niespodziankę? Poprawnie skonfigurowany roaming w danych Android to klucz do bezpiecznego korzystania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *