Roborock Q7 TF+ to robot sprzątający przeznaczony dla osób poszukujących przystępnego urządzenia, które skutecznie łączy funkcje odkurzacza i mopowania ze stacją dokującą. W tej recenzji przyjrzymy się jego konstrukcji, funkcjom i praktycznym możliwościom na różnych powierzchniach. Czy warto zdecydować się na ten robot sprzątający? Na to pytanie postara się odpowiedzieć nasza recenzja Roborock Q7 TF+!
Pierwsze wrażenia z Roborock Q7 TF+
Roborock Q7 TF+ nie odbiega rozmiarem od standardów branży. Jest dosyć kompaktowy, łatwy w przechowywaniu i nawet dodatkowa stacja dokująca tego nie zmienia. Obudowa jest solidna, matowa i odporna na zarysowania, a minimalistyczny design sprawia, że robot dobrze wpasowuje się w każde wnętrze. Robot prezentuje się bardzo nowocześnie.


Na podkreślenie zasługuje również wachlarz jego możliwości: Roborock Q7 TF+ odkurza, mopuje, a dzięki stacji dokującej w zasadzie nie wymaga obsługi przez kilka dobrych tygodni. Dodatkowo całość sterowania odbywa się przez aplikację, co jeszcze bardziej wszystko ułatwia. Jeszcze kilka lat temu model z takimi możliwościami kosztowałby dużo więcej.
Czym może się pochwalić Roborock Q7 TF+?
Jako model ze średniej półki Roborock Q7 TF+ może pochwalić się obecnością wielu funkcji, które jednak niekoniecznie będą równie zaawansowane, co w wyższych modelach. Jednak jeśli chodzi o podstawy to mocy jest aż nadto:
- Moc ssania HyperForce 10 000 Pa – Z łatwością radzi sobie z kurzem, okruchami i sierścią, nawet wdychając zabrudzenia z głębszych warstw dywanu.
- Podwójny system zapobiegający plątaniu włosów Dual Anti-Tangle z JawScrapers – Działa w czterech fazach: unosi włosy z powierzchni, zbiera je na wałku, wyczesuje z niego i zasysa. W efekcie minimalizuje plątanie się włosów i ułatwia codzienne czyszczenie. Pomaga w tym specjalna gumowa szczotka w kształcie litery V.
- Nawigacja PreciSense LiDAR – Precyzyjna nawigacja laserowa, dzięki której robot skanuje pomieszczenia, planuje logiczną trasę sprzątania i powtarza ją z dużą dokładnością za każdym razem, nawet przy przesuniętych meblach.
- Trzystopniowy system przepływu wody do mopowania – Możesz dostosować intensywność zwilżania w zależności od rodzaju zabrudzeń – od codziennego odświeżenia po bardziej wymagające plamy.
Nie da się ukryć, że powyższy zestaw możliwości Roborock Q7 TF+ prezentuje się znakomicie. Tyle teorii, a co z praktyką? Sprawdźmy!


Praktyczne działanie Roborock Q7 TF+
Testy rozpocząłem od oceny skuteczności odkurzania, bo to właśnie ta funkcja w codziennym użytkowaniu ma największe znaczenie. Na panelach i płytkach robot musiał poradzić sobie z typową mieszanką domowych zabrudzeń: kurzem, włosami… i pelletem, który na nasze potrzeby imitował drobne kamyczki. Nie inaczej było z dywanami, gdzie bardzo przydatna okazała się wysoka moc odkurzacza – 10 tysięcy Pa to spory zapas mocy właśnie do takich zadań.
Już po pierwszym przejeździe było widać, że siła ssania jest wystarczająca, by wciągnąć wszystko, co leżało na podłodze. Gumowa szczotka w kształcie litery V skutecznie zbiera włosy bez ich owijania się wokół wałka. Po zakończonym cyklu nie było potrzeby ręcznego czyszczenia szczotki, co jest dużym ułatwieniem.


Funkcja mopowania w Roborock Q7 TF+ również nie zawodzi. Test z zaschniętym sosem i rozlaną herbatą wykazał, że robot nie tylko rozprowadza wodę, ale realnie czyści powierzchnię. Sprawdziliśmy wszystkie trzy poziomy przepływu wody: na najniższym robot pozostawiał powierzchnię lekko zwilżoną, co wystarczyło do codziennego odświeżenia. Średni poziom pozwalał skutecznie usuwać lekkie zabrudzenia i plamy z podłóg twardych, a najwyższy poziom radził sobie z zaschniętymi plamami i zabrudzeniami z kuchni. W aplikacji można ustawić poziom nawilżenia mopa oraz określić, jak robot ma zachowywać się w kontakcie z dywanami. W razie potrzeby moduł mopujący można po prostu odłączyć od robota.
Dodatkowo sprawdziłem funkcję sprzątania punktowego, która pozwala szybko wysłać robota w konkretne miejsce. Wystarczy zaznaczyć obszar w aplikacji, a Roborock Q7 TF+ natychmiast tam jedzie, wykonuje zadanie i wraca do poprzedniej czynności. W praktyce świetnie sprawdza się to po gotowaniu w kuchni czy rozlaniu czegoś. Całość dopełnia system nawigacji LiDAR z technologią omijania przeszkód, który radzi sobie nawet w mniej uporządkowanych pomieszczeniach, bez ryzyka wpadania na meble czy przewody.


Dla kogo jest Roborock Q7 TF+?
Roborock Q7 TF+ to propozycja skierowana głównie do właścicieli mniejszych domów i mieszkań, którzy szukają solidnego, kompaktowego robota sprzątającego. Sprawdzi się w przypadku osób posiadających zwierzęta, szczególnie psy i koty, dzięki bardzo dobrej skuteczności w zbieraniu sierści. To także dobry wybór dla użytkowników, którzy nie potrzebują najbardziej rozbudowanego mopowania, ale chcą, by urządzenie regularnie odświeżało podłogi.
Na tle konkurencji Roborock Q7 TF+ wypada korzystnie, oferując zestaw sprawdzonych technologii w rozsądnej cenie (1199 zł). Dzięki funkcjom takim jak HyperForce 10 000 Pa, Podwójny system zapobiegający plątaniu włosów Dual Anti-Tangle i nawigacja PreciSense LiDAR, zapewnia skuteczność zbliżoną do droższych modeli. Dla osób, które chcą wydać rozsądną kwotę i mieć pewność, że sprzęt poradzi sobie w codziennych zadaniach, to opłacalna inwestycja.
Zalety Roborock Q7 TF+:
- Bardzo wysoka moc ssania (10 000 Pa).
- Trzy poziomy przepływu wody przy mopowaniu.
- Podwójny system zapobiegający plątaniu włosów.
- Automatyczne opróżnianie w stacji RockDock Plus.
- Intuicyjna aplikacja i wiele trybów sprzątania.
Wady Roborock Q7 TF+:
- Trochę głośniejszy przy maksymalnej mocy.
WARTO PRZECZYTAĆ:







