Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Od jakiegoś czasu jesteśmy po prostu zalewani ze wszystkich stron wiadomościami na temat składanych smartfonów. Zdawałoby się, że co chwilę wychodzą nowe modele (w ostatnim czasie Samsung Galaxy Z Flip i Motorola Razr), a ciągle ogłaszane są kolejne. Samsung, Motorola, Huawei, Microsoft, Xiaomi, Oppo, LG – między innymi te topowe w świecie smartfonów marki już albo wypuściły na rynek składane smartfony, albo mają to w planach. Skąd wziął się ten fenomen i czy ma on szansę przetrwać na dłuższą metę?

Koncept składanych smartfonów nie jest nowy

Rynek składanych smartfonów nabrał rozpędu wraz z premierą Samsunga Galaxy Fold we wrześniu 2019 roku, ale wbrew pozorom nie jest to wcale technologia, z którą zaczęto eksperymentować niedawno. W rzeczywistości jej korzenie sięgają sporo ponad dekadę temu. To, że dopiero niedawno eksperymenty te przełożyły się na smartfony powszechnie dostępne, spowodowane było głównie ograniczeniami technologicznymi.

Już w 2006 roku firma Polymer Vision zaprezentowała plany stworzenia smartfona z ekranem, który będzie można zwijać w celu zaoszczędzenia miejsca i zmniejszenia zużycia baterii. Polymer Vision była odnogą Philipsa, której nie udało się osiągnąć szczególnego sukcesu – w 2009 roku przejęła ją tajwańska firma Wistron, a ostatecznie została zamknięta w 2012.

Przez następne kilka lat do gry włączały się inne marki: Nokia, Kyocera, a w końcu także Samsung, który już w 2013 roku pokazał prototyp elastycznego ekranu OLED. Ostatecznie jednak sprawa na pewien czas ucichła, co nie znaczy, że nie czyniono żadnych postępów – przeciwnie, pracowano intensywnie nad dopracowaniem tej technologii.

nokia morph
Nokia Morph z 2008 roku | Źródło: Phonews24

Pierwszy komercyjny składany smartfon był katastrofą

Pierwszy komercyjny składany smartfon to wbrew pozorom nie wspomniany już Samsung Galaxy Fold, a Royole FlexPai, który zaczęto dostarczać pierwszym klientom już w grudniu 2018 roku. Wyprodukowała go firma należąca do brata słynnego barona narkotykowego, Pablo Escobara. Od tego czasu ogłosiła ona dwa kolejne składane smartfony: Escobar Fold 1 i Escobar Fold 2.

FlexPai chwalił się 7.8 calowym ekranem, który można było składać pod kątem od 0 do 180 stopni. Niestety, chociaż recenzenci chwalili ciekawy koncept i rzeczywiście działający poprawnie składany ekran, stał się on obiektem sporej krytyki. Był niesamowicie powolny pod niemal każdym względem (m.in. robienia zdjęć), a do tego gruby i mało poręczny. Ciężko więc się dziwić, że nie udało mu się odnieść spektakularnego sukcesu.

Dlaczego nagle każdy producent musi mieć własny składany smartfon?

Jak już wspomnieliśmy na początku, ciężko o topową markę wśród smartfonów, która nie miałaby w planach lub już nie wypuściłaby składanego smartfona. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest prosta – kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wraz z dynamicznym rozwojem technologicznym, paradoksalnie zaczął on w świecie smartfonów zwalniać. Jak to możliwe?

Z roku na rok coraz to nowsze smartfony zaczęły się bardzo niewiele od siebie różnić. Tak, miały więcej RAM-u, szybsze procesory czy lepsze aparaty, ale ciężko byłoby mówić o jakichkolwiek znacznych innowacjach. Pora dziwacznych, ale ciekawych eksperymentów minęła, a większość producentów zdawała się wybierać bezpieczną i mało ekscytującą ścieżkę, tworząc bliźniaczo do siebie podobne modele.

Nawet budżetowe smartfony działają na zadowalającym poziomie i mogą służyć przez długie lata. Co to oznacza dla producentów? Klienci nie czują potrzeby, żeby tak często je wymieniać, a więc rzadziej dokonują zakupów. Różni producenci mają na to zjawisko różne sposoby (np. Apple lubi celowo spowalniać starsze modele iPhone’ów po premierze nowych), ale nie da się ukryć, że jest to spory problem.

Składane smartfony mają być na niego lekiem. Mocno różnią się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, przez co zachęcają do zakupu nawet posiadaczy „tradycyjnych” telefonów zadowolonych ze swoich obecnych urządzeń.

Póki co składane smartfony wciąż są za drogie dla przeciętnego konsumenta, ale na przestrzeni następnych kilku lat powinno to się zmienić. Już zresztą widzimy trend w tym kierunku – Samsung Galaxy Fold wiązał się z wydatkiem rzędu 9000 złotych, podczas gdy kolejna propozycja producenta, Z Flip, kosztuje około 6600 złotych. To oczywiście wciąż bardzo dużo jak na smartfona, ale różnica jest znacząca.

Technologia wciąż nie jest doskonała

Największe problemy w składanych smartfonach sprawia właśnie to, co czyni je wyjątkowymi, czyli elastyczny ekran. Tradycyjne smartfony w większości wykorzystują w ekranach szkło, a konkretnie Gorilla Glass. Poszczególne modele różnią się wytrzymałością, ale ciężko jest chociażby niecelowo zarysować takie szkło paznokciem. Z kolei w składanych smartfonach spotkamy z reguły znacznie mniej wytrzymałe ekrany OLED.

Rysowanie się, powstawanie wyraźnych śladów w miejscu zgięcia ekranu, skrzypiące i zbierające brud zawiasy – to tylko kilka z problemów, z jakimi boryka się większość dostępnych obecnie składanych smartfonów, od Samsunga Galaxy Fold, przez Galaxy Z Flipa, po Motorolę Razr.

Żeby było ciekawiej, Samsung twierdzi, że nauczył się na błędach z Galaxy Folda i dlatego też w Z Flipie zastosował specjalne ultra-cienkie szkło o zwiększonej wytrzymałości. Niestety, wydaje się, że niewiele to pomogło.

Czy fenomen składanych smartfonów przetrwa na dłuższą metę?

Chociaż póki co wyniki eksperymentów ze składanymi smartfonami ciężko uznać za sukces, jest mało prawdopodobne, aby po tylu latach badań i testów topowi producenci szybko się poddali. Możemy się spodziewać, że w ciągu następnych kilku lat tego typu urządzenia nie tylko staną się tańsze, ale także bardziej dopracowane i mniej awaryjne.

Czy to oznacza, że już niedługo każdy z nas będzie miał składanego smartfona w kieszeni? Niekoniecznie – wciąż jest wielu sceptyków, którzy zdecydowanie wolą tradycyjne rozwiązania, nie ma więc raczej powodu do obaw, że „zwykłe” smartfony przestaną być produkowane.

Jeśli rozważamy zakup składanego smartfona obecnie, warto mimo wszystko jeszcze trochę poczekać i śledzić recenzje kolejnych modeli na portalach technologicznych. Te dostępne obecnie wydają się zbyt wadliwe i eksperymentalne, aby być gratką dla przeciętnego konsumenta.

Zainteresowała Cię kwestia składanych smartfonów? Przeczytaj więcej na ten temat tutaj: https://szklanysamuraj.pl/skladane-smartfony-rewolucja-na-rynku-czy-niepotrzebny-bajer/. Daj także koniecznie znać, co sądzisz o tym fenomenie!

Share:

administrator, bbp_keymaster

TechPolska - Zespół, który tworzy naszą stronę składa się głównie z młodych amantów rozwiązań technologicznych oraz informatyki. W swoich treściach stawiamy przede wszystkim na obiektywność i rzetelność, co niejednokrotnie zostało docenione przez naszych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *