Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Tim Cook zabiera głos w związku ze sprawą spadku wydajności w iPhonie należącym do jednego z użytkowników Reddita.

Jakiś czas temu miałem okazję opisywać dla was incydent, którego ofiarą stał się niejaki TeckFire – jeden z użytkowników portalu Reddit. Należący do niego iPhone 6S 64GB uległ nagłemu spowolnieniu. Początkowo winiono za tą sytuację aktualizację do iOS 11, ale przypuszczenia te szybko okazały się niewłaściwe. W wyniku przeprowadzonego eksperymentu TeckFire doszedł do wniosku, że za problem z wydajnością w jego smartfonie odpowiada bateria. Po jej wymianie o dziwo wszystko wróciło do normy.

Całą sprawę wspomniany wcześniej użytkownik opisał na Reddicie, gdzie rozpoczęła się spora dyskusja, w której do tej pory udział wzięło około 4,4-tysięcy użytkowników. W dyskusji pojawiło się mnóstwo osób, które widzą u siebie podobny problem.  Z tego powodu sprawą postanowił się zająć Geekbench – twórca popularnego benchmarka, z którego wcześniej skorzystał TeckFire diagnozując problem w swoim smartfonie. W wyniku przeprowadzonych statystyk okazało się, że w całej sprawie na temat spadku wydajności iPhone’ów jest ziarno prawdy i są one w jakiś sposób uzależnione od starzejącego się akumulatora. Po jego wymianie, jak wynika z danych Geekbench wszystko podobnie, jak w przypadku TeckFire wszystko wracało do normy.

Cała burza wokół tego tematu dotarła do Tim’a Cook’a, który postanowił zabrać głos w tej sprawie i…

Tim Cook
Tim Cook, chief executive officer of Apple Inc. Photo: David Paul Morris/Bloomberg via Getty Images

…okazuje się, że Apple przy pomocy aktualizacji ogranicza wydajność starszych urządzeń. Na pierwszy rzut oka można by zatem potwierdzić, że to czego kiedyś się tylko domyślano staje się prawdą. Apple potwierdziło wyniki obserwacji dokonanych przez użytkowników. W aktualizacjach kryje się kod, który ogranicza wydajność urządzeń ze starymi akumulatorami.

Zdaniem prezesa Apple takie działanie zapewnia płynność działania iPhone’ów. Przy zasobożernych zadaniach pobór mocy przez procesor rośnie do wartości, którym starsze akumulatory nie są w stanie podołać. W wyniku tego iPhone może się niespodziewanie wyłączać. Potwierdzeniem tych słów jest sytuacja z końcówki 2016 roku, kiedy użytkownicy zgłaszali, że iPhone’y 6, 6s i SE działały niestabilnie i wyłączały się w losowych sytuacjach. To podobno wtedy Apple zdecydował się wpływać przy pomocy aktualizacji na wydajność iPhonów ze słabymi akumulatorami.

Podobno razem z systemem iOS 11.2 rozwiązanie to trafiło do iPhone 7 i w miarę upływu czasu ma trafić ono także do innych urządzeń.

Co o tym myśleć?

Tak, jak już pisałem – wyszła na jaw rzecz, której domyślaliśmy się od dawna, jeszcze zanim TeckFire stał się ofiarą polityki Apple. Do tej pory było to jednak coś na rodzaj teorii spiskowej i nikt do końca nie dawał jej wiary. Skoro, jednak całość wyszła na jaw, a Apple już zupełnie się z tym nie kryje to muszę powiedzieć, że uległem zniesmaczeniu – o ile tak w ogóle można nazwać mój stan emocjonalny w tej chwili. Gdyby nie incydent z baterią najpewniej cała sytuacja nadal byłaby nierozwikłaną tajemnicą, a użytkownicy Apple narzekaliby na swoje smartfony nie wiedząc, że wystarczy wydatek związany z wymianą baterii bez potrzeby kupowania nowych smartfonów.

Źródło: SpidersWeb

Share:

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.