Funcom wyraźnie zmienia kurs dla endgame’u w Dune: Awakening. Studio zapowiedziało, że PvP przestanie być obowiązkową częścią progresu, a gracze otrzymają osobne instancje Deep Desert dla PvE i PvP. To duży zwrot w projekcie, który miał opierać końcówkę gry na zasadzie „wysokie ryzyko — wysoka nagroda”. Teraz priorytetem staje się model bardziej przyjazny dla większości społeczności, bez całkowitego porzucania rywalizacji między graczami.
Funcom przebudowuje endgame w Dune i stawia na „PvE-first”
Zasadniczo od pierwszej wzmianki o Dune było wiadomo, że nastawienie tylko na PvP to zły pomysł. Pisaliśmy już nie raz, że Dune: Awakening ogranicza PvP, aż w końcu otrzymaliśmy krok, na który czekali wszyscy, którzy jeszcze grają: pełne PvE/
Zmiany ogłoszone w aktualizacji deweloperskiej z 9.04.2026 i planowane do wdrożenia w patchu 1.3.20.0 obejmują kilka kluczowych elementów. Na oficjalnych światach mają zostać wyłączone strefy PvP w Hagga Basin, a Deep Desert zostanie rozdzielone na osobne instancje PvE i PvP. Kierunek tej decyzji nie jest przypadkowy: ponad 80% graczy ma bawić się wyłącznie w PvE, a dotychczasowe wymuszenie walk między graczami w endgame okazało się dla wielu po prostu barierą. Funcom próbuje więc zatrzymać PvE-owych graczy w późniejszej fazie zabawy, jednocześnie jasno deklarując, że PvP ma pozostać opcją dla chętnych, a nie przepustką do dalszego rozwoju postaci.
Studio nie porzuca samej idei konfliktu w endgame, tylko zamyka ją w bardziej dobrowolnej formule. PvP ma być „opcjonalne i premiowane”, a wydobycie oraz spice w strefach PvP dostaną mnożnik 2,5×. To próba utrzymania sensu ryzyka po rozdzieleniu aktywności na dwa tryby, choć taka decyzja ma też swoją cenę. Osobne instancje mogą rozdzielić społeczność i zmniejszyć „gęstość” starć, która wcześniej była wpisana w koncepcję Deep Desert.
Równolegle zapowiedziano też self-hosted serwery, ale tutaj wciąż brakuje konkretów: nie podano dokładnej daty wejścia patcha na serwery live, a tempo dopracowania narzędzi do self-hostingu pozostaje niewiadomą, zwłaszcza że na starcie wymagania techniczne mają być wysokie. Na razie zmiany mają trafić na Public Test Client, gdzie okaże się, czy taki model rzeczywiście rozwiązuje problem końcówki gry, czy tylko przesuwa go w inne miejsce.
WARTO PRZECZYTAĆ:







