Po tajemniczych zapowiedziach dotyczących BlizzCon 2026, w sieci zawrzało od teorii o nadchodzącym sequelu. Głos w sprawie zabrał producent wykonawczy gry, Nathan Lyons-Smith, który rozwiał wątpliwości dotyczące Hearthstone 2, ale jednocześnie podgrzał atmosferę wokół „największego ogłoszenia w historii”.
Cataclysm nadchodzi do Hearthstone
Blizzard świętuje swoje 35-lecie i chociaż ewidentnie szykuje coś dużego na jesienny Blizzcon, tak sporo zapowiedzi dostajemy teraz. W karciance Hearthstone gracze zmierzą się z Kataklizmem. Nowy dodatek, inspirowany kultowym rozszerzeniem do World of Warcraft, zadebiutuje już 17 marca. Do gry powrócą uwielbiane przez fanów karty z mechaniką Colossal, w tym gigantyczny czerw lawy Magmaw, który potrafi zająć całe wolne miejsce na planszy i odradzać się niemal w nieskończoność.
Oprócz potężnych stronników, Cataclysm wprowadzi nowe słowa kluczowe oraz mechanikę Rewind, pozwalającą na cofanie niektórych zagrywek. Co ciekawe, już 10 marca Blizzard udostępni wszystkim graczom za darmo pełne kolekcje z dodatków Un’Goro oraz Emerald Dream. Karty te pozostaną dostępne dla każdego przez cały cykl życia Kataklizmu.
Co z zapowiedzią dotyczącą Hearthstone podczas Blizzconu 2026?
Choć Nathan Lyons-Smith kategorycznie zaprzeczył, jakoby na BlizzCon 2026 planowano zapowiedź Hearthstone 2, przyznał, że zespół szykuje coś
większego niż zwykle.
Studio unika tworzenia sequela, obawiając się podziału bazy graczy, i woli skupić się na rozwoju obecnej platformy poprzez nowe tryby i rodzaje treści.
Ważnym punktem przyszłości gry jest jej dostępność na nowych urządzeniach. Blizzard przyznaje, że pod skrzydłami Microsoftu wydanie Hearthstone na konsole oraz urządzenia typu Switch 2 czy Steam Deck stało się priorytetem. Choć 16-letni kod gry wymaga gruntownego odświeżenia, by zapewnić płynną rozgrywkę na padzie, nowi właściciele naciskają na realizację strategii „Xbox jest wszędzie”. Czy to właśnie debiut na PlayStation i Xboxie będzie wielką niespodzianką wrześniowego BlizzConu? Przekonamy się już wkrótce.
WARTO PRZECZYTAĆ:







