Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Monitory ultrawide są coraz częściej wybierane przez graczy, ale też pracowników biurowych, grafików czy inne grupy, którym zależy na dużej przestrzeni roboczej w ramach jednego urządzenia. Tym razem przychodzimy do Was z recenzją monitora 32-calowego Iiyama G-Master GB3271QSU, który co prawda jest monitorem gamingowym, ale docenią go też choćby właśnie pracownicy biurowi.

Tym, co pierwsze rzuca się w oczy, jeśli chodzi o specyfikację tego niepozornego urządzenia, jest częstotliwość odświeżania na poziomie 165 Hz. Jak ten model sprawdza się w praktyce? Co warto wiedzieć o innych jego parametrach i jakie są największe wady oraz zalety Iiyama G-Master GB3271QSU? Wszystkiego dowiecie się poniżej. Zapraszamy do lektury!

Monitor Iiyama G-Master GB3271QSU – specyfikacja

Iiyama G-Master GB3271QSU specyfikacja

Pełna specyfikacja monitora Iiyama G-Master GB3271QSU prezentuje się następująco:

Przekątna ekranu 32″
Rodzaj matrycy
LED, IPS
Rozdzielczość ekranu
2560 x 1440 (WQHD)
Format obrazu
16:9
Częstotliwość odświeżania ekranu 165 Hz
Liczba wyświetlanych kolorów 16,7 mln
Czas reakcji 1 ms (MPRT)
Jasność
400 cd/m²
Kontrast statyczny 1 200:1
Kontrast dynamiczny 80 000 000:1

Trzeba przyznać, że w pudełku znajdziemy całkiem sporo poza samym monitorem. Poza kablem zasilającym otrzymujemy też kable Display Port, HDMI oraz USB. Miłą ciekawostką jest niewielki pilot dołączany do urządzenia, który ułatwia sterowanie nim.

Cena Iiyama G-Master GB3271QSU

Monitor Iiyama G-Master GB3271QSU można zakupić za około 1999 złotych w wielu polskich sklepach z elektroniką. Producent udziela na sprzęt 36-miesięcznej gwarancji, a do tego dodatkowej, 30-dniowej gwaranzji zero martwych pikseli.

Prosty design i solidna podstawa

Iiyama G-Master GB3271QSU jest monitorem o dość minimalistycznym designie. Chociaż jest to bez wątpienia sprzęt dla graczy, na pierwszy rzut oka tego nie widać i nie wyróżniałby się znacząco w dowolnym biurze. Nie ma tutaj np. podświetlenia. Dla niektórych będzie to wada, innych zaleta, więc ciężko to jednoznacznie ocenić.

Według nas design jest co prawda minimalistyczny, ale przemyślany i elegancki – ten model dobrze wygląda na biurku.

Całość jest wykonana w kolorze matowej czerni i naprawdę bardzo subtelna. Mamy wąskie ramki z trzech stron – kilka milimatrów to obudowa, poza tym mamy jeszcze kilka milimetrów czarnej ramki na samej matrycy. Na dole tradycyjnie umieszczono jedną większą ramkę, na której znajdziemy logo producenta, a także diodę wskazującą na działanie oraz ikony przycisków do sterowania monitorem.

przod

Podstawa to prostokąt o sporej głębokości, z jedną delikatnie zakrzywioną nogą, węższą na dole i grubszą bliżej punktu montażowego. Monitor obsługuje też standard VESA, więc można w razie czego przykręcić go do ściany. Podstawa jest naprawdę bardzo solidna i zapewnia, że monitor nie buja się podczas intensywnego stukania w klawiaturę.

podstawa

Jednocześnie ogranicza przestrzeń roboczą na biurku znacznie mniej niż w przypadku wielu monitorów z szeroko rozstawionymi „nogami” zamiast prostej podstawy. To dobra opcja dla osób z mniejszymi biurkami, które chcą zmaksymalizować posiadaną przestrzeń. Miłym aspektem jest umieszczony dość nisko otwór do łatwiejszego zarządzania kablami.

Z tyłu również nie ma dużych niespodzianek. Ot, wydzielona sekcja na porty na dole monitora, a także jedna na boku na porty USB (to świetne rozwiązanie – dużo wygodniej jest podłączać urządzenia niż w przypadku monitorów, w których trzeba na oślep szukać portów USB koło HDMI i innych), białe logo u góry i na podstawie.

boczne porty

 

Wszystko dalej wykonane we wspomnianym już czarnym macie.

tyl

Nie znaleźliśmy żadnego powodu, aby narzekać na jakość wykonania. Wszystko jest zmontowane bardzo precyzyjnie, brak widocznych niedoróbek, a zastosowane materiały wydają się być niezłej jakości i nie wyglądają tanio. Jak wspomniano, zwłaszcza podstawa jest bardzo solidna, aczkolwiek jest to okupione niemałą wagą urządzenia (monitor waży około 11,3 kilogramy).

Niezły ekran IPS z dobrym odświeżaniem

Iiyama G-Master GB3271QSU oferuje przekątną ekranu 32” przy rozdzielczości 2560 x 1440 (WQHD) i proporcjach 16:9. Jak wspomniano już na początku, ważnym aspektem specyfikacji jest częstotliwość odświeżania na poziomie 165 Hz (przy wykorzystaniu portu DisplayPort 1.2). Producent dodatkowo deklaruje czas reakcji na poziomie 1ms (MPRT), a także synchronizację częstotliwości AMD Free-sync.

obrazek

165 Hz rzeczywiście działa i oferuje świetne doznania, jeśli chodzi o płynność – nie trzeba martwić się o micro-stuttering czy tearing. Oczywiście, żeby w pełni wykorzystać możliwości tego monitora, trzeba mieć odpowiednią kartę graficzną, która sobie z taką częstotliwością odświeżania poradzi.

Teoretycznie sprzęt obsługuje technologię HDR, w praktyce nie widać szczególnej różnicy, gdy jest włączona lub wyłączona.

Realna responsywność, jeśli chodzi o pomiar czasu reakcji pikseli MPRT, to 4,5ms z wyłączonym MBR,  a już nawet 1ms mniej z MBR 1. Teoretycznie da się osiągnąć deklarowane 1ms, podkręcając tryb Overdrive do maksimum, ale lepiej z tym nie przesadzać. Jeśli chodzi o pomiar GTG, to w zależności od poziomu funkcji Overdrive wyniki wychodzą od około 9 do 6ms. Deklarowana jasność to 400 cd/m2, a kontrast statyczny 1200:1 (realnie nawet nieco większy).

Jak to powinno być w przypadku monitorów z matrycą IPS, kolory są bardzo soczyste i wyraźne, szału zaś nie robią niezbyt głębokie czernie, które w nocy bywają wręcz bardziej szare. To jednak typowe dla IPS-ów i kupując monitor z tego typu matrycą, trzeba się tego spodziewać. Odwzorowanie barw jest najlepsze, jeśli chodzi o gamut sRGB – zmierzyliśmy ponad 90%, w przypadku innych, takich jak chociażby Adobe RGB, jest mniej kolorowo (pokrycie oscyluje w okolicach 70%).

obrazek lew

Ogółem, przy domyślnych ustawieniach obraz wydaje się za zimny, ale dość łatwo można sobie z tym poradzić. Warto wspomnieć, że, jeśli ktoś nie chce bawić się w samodzielną kalibrację i nie jest bardzo wymagający (np. nie pracuje z grafikami), to dostępne jest sporo predefiniowanych trybów i przeklikując je, jest szansa, że znajdziemy odpowiednią opcję dla siebie.

Kąt widzenia poziom i pionowy to 178° oraz 178°. Kąty rzeczywiście są szerokie i tutaj nie ma powodów do zgłaszania żadnych zażaleń. W konkretnie tym egzemplarzu, który testowaliśmy, nie mieliśmy też żadnych problemów z martwymi pikselami czy dokuczliwym backlight bleeding. Sprzęt oferuje ponadto skuteczną redukcję migotania, a także redukcję światła niebieskiego (w trybie czytania).

Iiyama G-Master GB3271QSU to płaski monitor

Należy zauważyć, że Iiyama G-Master GB3271QSU jest ekranem płaskim. Przy monitorach typu ultrawide różnica między płaskimi i zakrzywionymi monitorami jest już mocno odczuwalna, jeśli ktoś jest przyzwyczajony do zakrzywionego, może ciężko mu się przestawić. W naszym odczuciu przy tej przekątnej zakrzywienie jest już naprawdę użyteczne, ale to też kwestia preferencji.

Mimo dużych rozmiarów i braku zakrzywienia komfort pracy GB3271QSU jest wysoki, zwłaszcza przy zachowaniu większego oddalenia od monitora. Jeśli więc ktoś woli ekrany płaskie, tylko z takich dotychczas korzystał bądź nie zależy mu szczególnie na zakrzywieniu, nie powinien być zawiedziony, zwłaszcza, jak już się do tego modelu przyzwyczai.

Przy okazji warto wspomnieć o dwóch wbudowanych głośnikach o mocy 3W każdy. Nie da się ukryć, że nie są one zbyt mocne, nawet, jak na głośniki monitorowe (częściej spotyka się 2 x 5W). Jeśli np. rozładują Wam się słuchawki bezprzewodowe i odpalicie w oczekiwaniu na naładowanie filmik na YouTube, to uszy Wam nie zwiędną, ale do grania czy słuchania muzyki lepiej wykorzystać słuchawki bądź zewnętrzne głośniki.

Dostosowywanie wysokości i nachylenia na duży plus

Stopkę można regulować na wysokość ponad 12 cm, od pozycji bardzo niskiej, wręcz dotykającej podstawki, do wysokiej. Każdy powinien więc być w stanie znaleźć rozwiązanie, które będzie mu odpowiadało. Dodatkowo ekran przechyla się w zakresie od -3° do +22 °, urządzenie oferuje także obrót o ±45°. Dostosowywanie nachylenia jest bardzo płynne i nie wymaga dużo siły.

Monitor Iiyama G-Master GB3271QSU nie obsługuje funkcji PIVOT, czyli pracy w trybie portretowym (pionowym), o czym przypomina nawet naklejka na obudowie. Na upartego można by było go przekręcić do niemal takiego stanu, ale „noga” jest za krótka, aby było to komfortowe i dół ekranu dotyka podstawy, która nie pozwala mu w pełni się obrócić w takiej konfiguracji.

obkrecony

Nie jest to więc propozycja dla kogoś, kto szuka monitora typowo do pracy w trybie portretowym – ale dla pozostałych osób zakres regulacji będzie zapewne więcej niż wystarczający.

Sporo portów do wyboru

Jak już wspomniano, monitor jest niepozorny, a w praktyce oferuje całkiem dużo. Na dole z tyłu obudowy otrzymujemy dostęp do dwóch wejść DisplayPort 1.2 (oferujących rozdzielczość i odświeżanie na poziomie Quad HD 165 Hz Max), a także dwóch wejść HDMI (Quad HD 144 Hz Max). Nie zabrakło również wejścia słuchawkowego oraz portu USB typu B.

porty

Obok zobaczymy dwa porty USB 3.0. Kolejne dwa porty USB 3.0 znajdziemy, jak już wspomniano, na boku urządzenia – trochę szkoda, że nie znalazły się tam wszystkie cztery, aczkolwiek z drugiej strony w przypadku niektórych urządzeń USB wejście na dole może być bardziej praktyczne. Rozdzielenie portów na dół i bok to więc zrozumiały kompromis. Miło byłoby też zobaczyć tutaj port USB-C, ale i tak jest dobrze, jeśli chodzi o mnogość i dostępność portów do wyboru.

Warto wspomnieć, że Iiyama G-Master GB3271QSU ma wbudowany zasilacz, więc do pracy wystarczy mu klasyczny kabel zasilający. Mimo obecności wbudowanego zasilacza sprzęt nie przegrzewa się odczuwalnie nawet przy wydłużonej pracy.

Bogate menu i łatwe sterowanie pilotem

Monitor Iiyama G-Master GB3271QSU posiada bogate ODS, przez co bez instalowania specjalnego oprogramowania jesteśmy w stanie szybko dopasować go do swoich preferencji. Z łatwością można przełączać się między różnymi trybami, zmieniać częstotliwość odświeżania, głośność i w zasadzie wszystkie inne ustawienia, o których moglibyśmy pomyśleć.

menu

Sterowanie menu może odbywać się na dwa sposoby. Mamy do dyspozycji przyciski na obudowie lub dołączony do zestawu niewielki, lekki pilot. Polecamy tę drugą opcję, która jest precyzyjna, responsywna i wygodna.

pilot

Sterowanie za pomocą czterech przycisków jest dość niewygodne i łatwo się pomylić, zwłaszcza, że są one umieszczone bardziej w głębi obudowy, z tyłu, a nie przy samym jej brzegu na spodzie. Być może gdyby zdecydowano się na joystick zamiast czterech przycisków, byłoby to bardziej intuicyjne, ale tak czy inaczej mamy do dyspozycji pilota, więc lepiej od razu sięgnąć po niego.

przyciski

Recenzja Iiyama G-Master GB3271QSU – podsumowanie

Iiyama G-Master GB3271QSU to bez wątpienia monitor bardzo ciekawy w swoim segmencie cenowym. Przede wszystkim jest on bardzo niepozorny. Z daleka wiele osób pewnie nie zgadłoby, że mamy tutaj do czynienia z monitorem gamingowym, a w rzeczywistości jest to model, który równie dobrze sprawdzi się w biurze, co w pokoju gracza.

Przede wszystkim oferuje świetne odświeżanie i kąty, a i odwzorowanie barw stoi na wysokim poziomie. Jeśli dodamy do tego elastyczną regulację wysokości oraz obrotu, a także podstawkę, która nie zajmuje wiele miejsca na biurku, razem mamy sprzęt jak najbardziej warty uwagi dla tych, którzy poszukują monitora IPS o przekątnej 32 cali.

Oczywiście, nie jest to sprzęt idealny, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jak na swoją specyfikację nie należy do najdroższych. Nie ma tutaj wielu wizualnych bajerów (zakrzywienia, podświetlenia), a oznaczenie HDR Ready w praktyce niewiele daje. Mimo to wielu graczy powinno być zadowolonych, zwłaszcza tych, którzy wolą bardziej minimalistyczną estetykę swojego sprzętu.

Udostępnij

administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *