Po dwóch dekadach błagania o własne cztery ściany, gracze World of Warcraft w końcu doczekali się momentu, w którym mogą przestać koczować pod namiotem w Orgrimmarze. Zillow, amerykański gigant rynku nieruchomości, postanowił uświadomić nam, że skoro i tak nie stać nas na dom w realnym świecie, to przynajmniej możemy sobie pooglądać wirtualną deweloperkę w Azeroth.
Deweloperzy wkraczają do Azeroth
Blizzard Entertainment oraz Zillow ogłosili współpracę, której owocem jest specjalna witryna pozwalająca przeglądać oferty mieszkaniowe w grze tak, jakbyśmy szukali kawalerki w centrum Warszawy lub Nowego Jorku. Wyjaśnijmy: Zillow to amerykańska strona z ogłoszeniami pokroju Otodom, czy OLX Nieruchomości.
Zamiast metrażu i bliskości do Biedronki, mamy tu 3D toury po stormwindzkich kamienicach i hordziackich chatkach. Całość rusza przy okazji nadchodzącego dodatku Midnight, zaplanowanego na 2 marca. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo: na stronie Zillow for Warcraft nie znajdziecie cen ani słynnych Zestimates. To czysta fantazja, bo przecież w świecie, gdzie walczymy ze smokami, największą abstrakcją i tak pozostaje stabilna zdolność kredytowa.
W ramach tej wiekopomnej kooperacji gracze mogą odblokować niezwykle przydatne przedmioty kosmetyczne, takie jak wycieraczka inspirowana marką Zillow oraz wirtualny wazon z kwiatami. To idealne rozwiązanie dla każdego, kto przez 20 lat marzył o ratowaniu świata przed zagładą tylko po to, by na koniec dnia móc odkurzyć cyfrowe wejście do domu. Przedstawiciele obu firm nie kryją ekscytacji, podkreślając, że dom to miejsce, gdzie czujemy się sobą – niezależnie od tego, czy jest to murowana willa, czy tekstura w grze MMO. Gracze na Reddicie mają bardziej sceptyczne podejście do takiej formy promocji.
WARTO PRZECZYTAĆ:







