Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Przywracanie zmarłych do życia za pomocą technologii to pomysł rodem z Black Mirror, ale ma on za jakiś czas szansę przynajmniej częściowo stać się rzeczywistością. Microsoft opatentował bowiem typ chatbota, który w pewnym sensie może być w stanie umożliwić rozmawianie ze zmarłymi.

Chatboty mają być oparte na “danych społecznych” i nie tylko pisać, ale też mówić

Patent zgłoszony przez Microsoft mówi, że ten typ chatbota ma być oparty na jednej konkretnej osobie, a do jego stworzenia mają być wykorzystywane tak zwane “dane społeczne” jej dotyczące, takie jak zdjęcia, posty w mediach społecznościowych, e-maile i wiadomości na czatach, a także listy.

Jak to ma dokładnie działać? Patent tłumaczy, że zebrane dane społecznościowe mogą być używane do tworzenia lub modyfikowania specjalnego indeksu na temat osobowości konkretnej osoby.

Z kolei rzeczony specjalny indeks może posłużyć do wyszkolenia chat bota, aby był on w stanie rozmawiać z innymi i działać w sposób zgodny o osobowością danej osoby. Microsoft wskazał nawet na możliwość generowania nie tylko wiadomości tekstowych, ale też głosu, a także modeli graficznych.

W niektórych aspektach czcionka głosowa konkretnej osoby może być generowana przy użyciu nagrań i danych dźwiękowych związanych z określoną osobą. (..) Model 2D/3D konkretnej osoby może zostać wygenerowany przy użyciu obrazów, informacji o głębokości i/lub danych wideo powiązanych z określoną osobą.

Jak dokładna ma to być kopia? Microsoft deklaruje, że chatbot ma dokładnie odzwierciedlać „cechy konwersacyjne” danej osoby, takie jak między innymi jej styl, dykcja, ton, głos, intencja, długość i złożoność zdań/dialogu, temat i spójność.

Od razu może nam się nasunąć pytanie, skąd wziąć tyle danych, żeby dało się bota skutecznie wytrenować. W czasach mediów społecznościowych powinno być to łatwiejsze niż kiedykolwiek – wiele osób spędza na nich co najmniej kilka godzin dziennie, wciąż wrzuca filmiki, zdjęcia, komentarze i posty.

Mimo wszystko nie da się jednak ukryć, że najłatwiej jest stworzyć profil osoby publicznej (na przykład aktora czy piosenkarki), bowiem z łatwością znajdziemy tysiące jej wysokich jakości zdjęć, klipów głosowych czy nagrań wideo.

Może to być bot imitujący żywą osobę, ale też martwą – Microsoft nie widzi różnicy

Microsoft w patencie przedstawił kilka przykładów osób, których profile mogą być wykorzystane do stworzenia takiego chatbota.

Konkretna osoba [którą reprezentuje chat bot] może odpowiadać przeszłej lub obecnej istocie (lub jej wersji), takiej jak przyjaciel, krewny, znajomy, celebrytka, postać fikcyjna, postać historyczna, przypadkowa istota itp. (…)

Firma wskazuje również, że chatbot może opierać się na osobie, która go stworzyła czy wytrenowała, co w teorii oznacza możliwość zapobiegawczego tworzenia swojej cyfrowej kopii przed śmiercią. Brzmi to wszystko bardzo ciekawie, ale pojawia się w tym temacie sporo pytań natury etycznej.

Co z osobami martwymi, które nie wyraziły zgody na zostanie zamienione w chatboty, a pośmiertnie chciałaby dokonać tego ich rodziny? Czy przypisywanie konkretnym osobom jakichś cyfrowo wygenerowanych słów, których nigdy nie wypowiedziały, a które mogą być kontrowersyjne, jest w porządku?

Tym bardziej, że w przypadku braku wystarczającej ilości danych patent mówi o możliwości ich crowd-sourcingu, aby “zapchać dziury”. Dodatkowo, co ciekawe, Microsoft zakłada dla swoich chatbotów pewien poziom samoświadomości w zakresie tego, że osoba, którą imitują, już nie żyje.

Kiedy (i czy w ogóle) zobaczymy takiego bota w akcji?

Oczywiście, to jest dopiero patent, którego urzeczywistnienie może kiedyś zobaczymy, a może nie. Jednak wiele wskazuje na to, że prędzej czy później będzie on dostępny, nie tylko w teorii, ale też w praktyce, biorąc pod uwagę rozwój sztucznej inteligencji w ostatnich latach, a w szczególności uczenia maszynowego.

Przy tym trzeba pamiętać, że nawet, jeśli Microsoft ma już jakiś prototyp, to jeszcze długa droga do powszechnej dostępności tej technologii. Niewątpliwie jest to jednak patent ciekawy, który potencjalnie otwiera wiele nowych możliwości, ale też ma pewne wątpliwe moralnie aspekty.

A co Wy sądzicie o tym patencie Microsoftu? Chcielibyście skorzystać z takiego chatbota, aby porozmawiać z jakąś zmarłą osobą, a może nie mielibyście nic przeciwko, aby stworzyć taką cyfrową kopię siebie samego? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Share:

administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *