Netflix planuje przejęcie Warner Bros., ale gry nie były istotnym czynnikiem w negocjacjach – przyznaje firma.
Gry Warner Bros. nie wpłynęły na ofertę Netflix
Podczas ogłoszenia zamiaru przejęcia Warner Bros. przez Netflix, ten ostatni wskazał, że w skład transakcji wchodzą także studia gier, jednak gaming nie został podkreślony w komunikacie prasowym, a w webcastach tematyka ta pojawiła się jedynie marginalnie.
W najnowszym raporcie finansowym, współprezes Netflixa Gregory Peters stwierdził, że studia gier Warner Bros. były „stosunkowo małe” i nie przypisano im żadnej wartości w modelu przejęcia.
Chociaż robią świetną robotę w obszarze gier, nie uwzględniliśmy tego od samego początku, bo są stosunkowo niewielkie w porównaniu z całością transakcji
Warner Bros. boryka się z problemami w branży gier. W pierwszym kwartale 2025 roku przychody z gier spadły o 48 procent, głównie z powodu braku nowych wydawnictw. Podobny spadek, o 23 procent, odnotowano w listopadzie 2024 roku. Problemy te obejmują m.in. anulowanie rozszerzenia do Hogwarts Legacy, zwolnienia w Rocksteady po niepowodzeniu Suicide Squad, odwołanie gry Wonder Woman od Monolith Productions oraz zamknięcie brawlera „Multiversus”.
Choć komentarze Petersa mogą brzmieć surowo, pokazują realia: sukces Hogwarts Legacy nie wystarczy, by utrzymać studia Warner Bros. w dobrym stanie finansowym. Zmiana kierownictwa w czerwcu 2024 roku skoncentrowała firmę na największych franczyzach, takich jak Mortal Kombat, Harry Potter, DC czy Gra o Tron, lecz wpływ tego na gry pozostaje niejasny.
Obecnie gaming nie jest priorytetem Netflixa, co rodzi pytania o przyszłość studiów. Rocksteady pracuje nad nową grą o Batmanie, ale wpływ przejęcia na ten projekt pozostaje niepewny. Dodatkowo Paramount złożył publiczną ofertę przejęcia Warner Bros., próbując przebić propozycję Netflixa.
WARTO PRZECZYTAĆ:







