Blizzard pracuje nad zmianami w systemie banowania bohaterów w trybie rywalizacyjnym Overwatch. Najgłośniejszy pomysł to piąty „lobby ban”, liczony z głosów obu drużyn i nieuwzględniający ograniczeń ról, co ma lepiej oddawać wspólne preferencje graczy.
Piąty ban ma rozwiązać stary problem Overwatch
Obecny system banów powstał jako odpowiedź na rosnącą liczbę bohaterów i powtarzalne kompozycje, ale w praktyce często zostawia graczy z poczuciem, że ich głosy po prostu przepadają. To właśnie ten problem Blizzard chce teraz ograniczyć. „Lobby ban” ma brać pod uwagę to, którego bohatera obie strony uznają za najbardziej problematycznego, dzięki czemu draft mógłby stać się czytelniejszy i mniej frustrujący. Dla meczów rankingowych to potencjalnie duża zmiana, bo pełniejszy zestaw banów może wyraźnie wpłynąć na tempo rozgrywki i priorytety przy wyborze postaci.
Nowa koncepcja wygląda obiecująco, ale nie jest pozbawiona zagrożeń. Jeśli system okaże się zbyt podatny na „hivemind”, meta może przesunąć się w stronę ciągłego blokowania tych samych bohaterów, a to oznaczałoby nowy rodzaj powtarzalności zamiast realnego odświeżenia rozgrywki. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie miałby działać algorytm liczenia głosów ani czy „lobby ban” byłby rozwiązaniem stałym, czy rotacyjnym. To ważne szczegóły, bo właśnie od nich zależy, czy zmiana faktycznie zwiększy przewidywalność draftu i ograniczy frustrację, czy tylko dołoży kolejną warstwę sporów o balans. Finalna data wdrożenia nie została podana, tymczasem niedługo zadebiutuje kolejny sezon, a wraz z nim, nowa bohaterka: Sierra.
WARTO PRZECZYTAĆ:







