Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Przez długi czas PewDiePie cieszył się pseudonimem “króla YouTube’a”, czyli osoby z największą ilością subskrybentów na tej platformie. Wszystko musi się jednak kiedyś skończyć, i tak też było w tym wypadku. Umarł król, niech żyje król, a dokładniej mówiąc – MrBeast.

PewDiePie spodziewał się takiego rozwoju wydarzeń

PewDiePie, czyli Szwed Felix Kjellberg, swoją przygodę z YouTube zaczął w 2010 roku. Pierwotnie nagrywał głównie swoje rozgrywki w różnych grach komputerowych, natomiast w ostatnich latach na jego kanale pojawiają się bardzo różnorodne treści, od komentarzy na temat bieżących wydarzeń, po vlogi.

Przez lata PewDiePie pewnie trzymał się na YouTube’owym tronie, i to mimo wielu kontrowersji z jego udziałem, m.in. dotyczący zachowań postrzeganych jako antysemickie oraz rasistowskie. Obecnie jego kanał subskrybuje 111 milionów osób.

Koniec jednak musiał kiedyś nadejść, co przyznał sam Kjellberg w krótkim filmiku z sierpnia tego roku. MrBeast przekroczył wtedy granicę 100 miliona subskrybentów, przez co PewDiePie zapowiedział, że konkurent definitywnie go prześcignie – “i definitywnie na to zasługuje”.

Faktycznie wydawało się tylko kwestią czasu, aż MrBeast prześcignie Szweda. Aktualnie może się on pochwalić już 112 milionami subskrybentów i nic nie wskazuje na to, aby trend wzrostowy miał się w najbliższej przyszłości zakończyć.

MrBeast to zupełnie innego rodzaju twórca

MrBeast, czyli amerykański twórca Jimmy Donaldson, tworzy zgoła inne treści niż PewDiePie. Na swoim kanale zajmuje się głównie filantropią i organizowaniem różnego rodzaju konkursów i wysokobudżetowych projektów, w ramach których rozdaje swoim obserwatorom (i nie tylko) pieniądze oraz inne nagrody.

Donaldson niewątpliwie ma swoich antyfanów (jak każdy popularny YouTuber), ale każdy chyba przyzna, że jest on znacznie mniej kontrowersyjną postaci niż dotychczasowy “król YouTube’a”, a jego filmiki mają bardziej “familijny” charakter.

Prześcignięcie Kjellberga oznacz, że obecnie to właśnie MrBeast jest najchętniej obserwowaną osobą na YouTube. Słowo-klucz to tutaj “osoba”, ponieważ jest kanał jeszcze popularniejszy, przy czym nie reprezentuje go jedna osoba, a stoi za nim cała firma. Chodzi o T-Series, indyjską wytwórnię muzyczno-filmową, którą śledzą na YT 229 miliony osób.

A co Wy o tym wszystkim sądzicie? Jesteście jednymi z 111/112 milionów subskrybentów Kjellberga i Donaldsona, śledzicie tylko jednego z nich, a może żadnego? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Share:

administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *