Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Niedawno testowaliśmy Philipsa 276E8FJAB – monitor o zacięciu typowo biurowym. Stwierdziliśmy, że przy okazji warto sprawdzić, jak sprawują się bardziej gamignowe sprzęty tego producenta.

Philips 32M1N5500VS to ciekawa propozycja ze średniej półki cenowej, wyróżniająca się m.in. kreatywnym designem. Jak sprawdza się w rzeczywistości? Czy to dobra inwestycja dla wymagających graczy? Odpowiadamy!

Philips 32M1N5500VS – specyfikacja

philips 32m1n5500vs specyfikacja

Pełna specyfikacja monitora Philips 32M1N5500VS prezentuje się następująco:

Przekątna ekranu 31.5″
Rozdzielczość 2560 x 1440 (WQHD)
Typ matrycy VA
Częstotliwość odświeżania 165 Hz
Podstawowe złącza HDMI x2, DisplayPort x2, USB typu B x1, 4x USB typu A
Rozdzielczość 2560 x 1440 (WQHD)
Format 16:9
Czas reakcji 1 ms
Jasność 550 cd/m2
Kontrast statyczny 3000:1
Kąt widzenia (poziomy/pionowy) 178°/178°
Rozmiar plamki 0.272
Liczba wyświetlanych kolorów 16.7 mln

W skład zestawu wchodzi sam monitor z podstawą, a także dokumentacja oraz liczne przewody: przewód HDMI, DisplayPort, USB typu upstream oraz oczywiście przewód zasilający.

kable

Ile kosztuje Philips 32M1N5500VS?

Philipsa 32M1N5500VS można bez większego problemu znaleźć w wielu polskich sklepach z elektroniką. Jego cena wynosi około 1860 złotych.

Nietypowy wygląd i solidna konstrukcja

Montaż jest banalny, nie trzeba na szczęście wkręcać żadnych śrubek śrubokrętem, a wystarczy połączyć dwa elementy podstawki i wsunąć ją w tył monitora. Całość jest bardzo stabilna i mimo dość sporych rozmiarów monitora, a przy tym niewielkiej podstawki nie obawialiśmy się w żadnym momencie, że przy intensywnej grze sprzęt się przewróci.

przod philips 32m1n5500vs

Tradycyjnie postawiono tutaj na wąskie ramki z trzech stron i jedną szerszą na dole, ozdobioną logo producenta. Trzeba się liczyć również z dodatkowymi (aczkolwiek niedużymi) ramkami już na samej matrycy.

rog

W testowanym przez nas egzemplarzu wykonanie stało na najbliższym poziomie – wszystkie elementy były idealnie dopasowane, nie spostrzegliśmy żadnych niedoróbek.

Bardzo istotnym elementem całej konstrukcji jest szara, matowa podstawka. Stosunkowo wąska, a przy tym naprawdę solidna. W części dotykającej biurka rozchodzi się na dwa „zęby” o minimalistycznym kształcie.

podstawka

To design, który nam bardzo przypadł do gustu – według nas jest to jeden z najmilszych dla oka konceptów na rynku (przez co sprawdziłby się również w biurze), chociaż ma też pewne wady.

tyl podstawki

Podstawka pozwala na dość znaczące dostosowywanie kąta nachylenia ekranu (od -5 do 20 stopni), ale kąta obrotu i wysokości już nie, o funkcji PIVOT nie mówiąc. Szkoda, aczkolwiek domyślna wysokość jest dość uniwersalna, nie zupełnie niska, ale też nie bardzo wysoka, więc wielu osobom powinna pasować.

Tył monitora ma nietypową fakturę, która naprawdę świetnie się prezentuje, a do tego nie zostają na niej zbyt widoczne odciski palców.

faktura

Co ciekawe, Philips zastosował w tym sprzęcie antybakteryjną obróbkę (wykorzystującą jonowe srebro) z certyfikatem SIAA. Ma to pomóc w zahamowaniu rozwoju bakterii.

tyl philips 32m1n5500vs

W bocznej, dolnej części umieszczono niewielki, aczkolwiek dość łatwy do dosięgnięcia joystick do sterowania menu, o którym więcej opowiemy w dalszej części recenzji. Nie zabrakło także całego szeregu różnych portów.

Ogrom portów i głośniki

Monitor Philips 32M1N5500VS jest wyposażony w dwa porty HDMI 2.0 oraz dwa porty DisplayPort 1.4. Nie zabrakło także jednego portu USB-C typu upstream oraz wyjście audio.

Miłym dodatkiem jest hub USB 3.2 1 generacji – do dyspozycji użytkownika oddano aż cztery porty, z czego dwa są portami typu downstream, a dwa to porty z funkcją szybkiego ładowania BC 1.2.

porty

W praktyce oznacza to, że z monitora można bez problemu na przykład podładować smartwatcha czy słuchawki bezprzewodowe.

Przy okazji chcielibyśmy wtrącić jeszcze kilka słów o głośnikach. Philips 32M1N5500VS ma dwa wbudowane głośniki o mocy 5W każdy (co jest dobrym znakiem w tej kategorii cenowej). Grają głośno i, jak na głośniki monitorowe, całkiem wyraźnie – ale to oczywiście raczej tylko kryzysowy zamiennik do osobnych głośników czy słuchawek.

Ostry obraz i niezłe kolory

31.5 cala to już całkiem spory monitor, więc dobrze, że postawiono tutaj na rozdzielczość WQHD (1440p), a nie tylko 1080p. Zastosowano tu matrycę VA z podświetleniem W-LED.

tapeta

Matryce VA nie są znane z tak żywych, pięknych kolorów, jak chociażby matryce IPS, ale Philips 32M1N5500VS robi co może, aby mimo tego osiągnąć najlepsze możliwe rezultaty.

Dość powiedzieć, że deklarowane pokrycie przestrzeni barw NTSC to 100,8%, sRGB 120,6%, a Adobe RGB 89,9% (realne wyniki są nieco niższe, ale wciąż bardzo dobre). Miłym smaczkiem jest funkcja HDR SmartImage, dostępna w kilku profilach: dla gier, wideo i zdjęć, która poprawia wrażenia wizualne.

obrazek

Za to jeśli chodzi o typowe zalety VA, to widać je w tym monitorze bardzo wyraźnie. Szerokie kąty widzenia przydadzą się podczas gry, ale też innych zastosowań. Trzeba też zwrócić uwagę na wysoki kontrast statyczny (3000:1) i świetną jasność – nawet do 550 cd/m2 (!). W praktyce te parametry oznaczają, że nawet przy mocnym oświetleniu gra się bardzo przyjemnie i bezproblemowo.

Parametry godne sprzętu dla graczy

Częstotliwość odświeżania ekranu 165Hz powinna zadowolić nawet bardziej wymagających graczy, przy czym trzeba zaznaczyć, że taki wynik można osiągnąć wykorzystując DisplayPort – przez HDMI maksymalna częstotliwość odświeżania to wciąż akceptowalne 144Hz.

Gamingowego smaczku dodaje też deklarowany czas reakcji na poziomie 1ms (MPRT) – i rzeczywiście o lagi nie trzeba się obawiać, zwłaszcza, jeśli pogrzebie się w ustawieniach i przetestuje dostępne tryby i opcje.

rd2

Philips 32M1N5500VS obsługuje technologię synchronizacji obrazu AMD FreeSync™ Premium, będzie więc propozycją odpowiednią przede wszystkim dla posiadaczy kart graficznych od AMD. Ma też autorską philipsową funkcję SmartResponse, czyli po prostu tryb overdrive, który faktycznie poprawia czas reakcji bez znacznych problemów z ghostingiem.

Przy okazji warto dodać, że w monitorze nie zabrakło też technologii redukującej światło niebieskie i migotanie obrazu. Nie samym graniem człowiek żyje – sporo graczy wykorzystuje też monitory np. do pracy, więc takie bardziej „biurowe” funkcje też się przydają.

Bezproblemowa nawigacja przy pomocy joysticka

Wspomnieliśmy już wcześniej, że w tym modelu Philips postawił nie na przyciski, a na joystick do sterowania menu OSD. I chwała mu za to. To znacznie lepsza opcja – szybka, wygodna, mniej pomyłkogenna.

philips 32m1n5500vs joystick

Samo menu OSD jest dość proste pod względem graficznym, ale przy tym rozbudowane, jeśli chodzi o dostępne funkcje (a przy tym łatwe w nawigacji). Pozwala szybko i sprawnie włączać poszczególne tryby (MPRT, SmartResponse i inne), sterować kolorami czy źródłem obrazu.

menu osd

Przy pomocy joysticka można też, bez wchodzenia do menu, błyskawicznie przełączać się między różnymi gotowymi profilami, m.in. profilem pod RTS-y i inne popularne gatunki gier. OSD jest oczywiście dostępne w języku polskim.

Recenzja monitora Philips 32M1N5500VS – podsumowanie

Philips 32M1N5500VS to wysokiej jakości monitor gamingowy o fenomenalnym designie i całkiem niezłych parametrach. Będzie dobrze prezentował się w pokoju gracza, ale z powodzeniem można też postawić go w biurze. Krótki czas reakcji, adekwatna rozdzielczość, optymalna częstotliwość odświeżania ekranu – czego chcieć więcej?

Jedynym istotnym minusem, który udało się nam dostrzec, jest dość niewielki zakres regulacji podstawki. Regulacja tylko kąta nachylenia to jednak dość mało – przydałoby się również dostosowywanie wysokości, a najlepiej też kąta obrotu. Jeśli jednak dla kogoś nie jest to szczególnie istotne, zdecydowanie powinien się tym monitorem zainteresować.

Share:

administrator

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.