Przyznajcie się, komu z Was marka Renault kojarzy się z nudnymi, niczym niewyróżniającymi się samochodami? Sam miałem takie zdanie, lecz jakiś rok temu zupełnie zmienił je Talisman. Na dzień dzisiejszy przejechałem około 1200km Renaultem Koleos w wersji Initiale Paris, z silnikiem 2.0dCi 175KM. Jakie zrobił na mnie wrażenie?

Oryginalny wygląd

Koleos w wersji Initiale Paris, którym mam okazję jeździć przyciąga uwagę wszystkich dookoła. Nowe modele samochodów francuskiego koncernu wyglądają co najmniej prestiżowo i elegancko. Koleos w czarnym kolorze wygląda niesamowicie i wcale nie kojarzy się z marką Renault. Słyszałem zdania, że samochód wygląda jak Audi czy Range Rover.

renault koleos - przód renault koleos - wnętrze renault koleos - tył

Pierwsza trasa

Pierwsza trasa przebiegała z Warszawy do Wrocławia, po której miałem bardzo pozytywną opinię. Podróż po autostradzie była bardzo komfortowa, natomiast sam wjazd do miasta przysporzył nieco problemów. Jazda w dużych miastach zazwyczaj trwa od świateł do świateł. Ogromne słupki A w tym SUVie, nie tyle ograniczają widoczność świateł, co przechodniów na przejściach dla pieszych. Aby w pełni dbać o bezpieczeństwo swoje i pieszych, musiałem nachylać się za wielkie lusterka i słupki z dwóch stron, ale to raczej normalne w samochodach tych gabarytów.

renault koleos - jazda renault koleos - pierwsza jazda renault koleos - wygodne siedzenia

Goła przestrzeń bagażowa

Dla wielu osób płaska przestrzeń bagażowa to ogromny plus. Dla mnie to jedynie utrudnienie. Renault niestety nie ma jakichkolwiek systemów bagażowych (rzepowych organizerów), jak w przypadku np. Skody. Tak duży bagażnik w połączeniu z płaską przestrzenią powodował, że torba odbijała się od ścianki do ścianki, robiąc tym lekkie obcierki wewnętrznej strony klapy bagażnika. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłyby solidne uchwyty na rzep znane z samochodów grupy VAG (z możliwością przyklejania w dowolnym miejscu).

renault koleos - bagażnik

Spalanie

Minimalne spalanie w trasie: 9.8l/100km
Minimalne spalanie w mieście: 12l/100km

Wolna skrzynia biegów i późny czas reakcji

Do Koleosa odbyłem przesiadkę ze Skody Superb 2.0TDI 190KM ze skrzynią DSG. Skrzynie DSG są niezwykle szybkie, więc poprzeczka dla francuskiego SUVa była zawieszona bardzo wysoko. Na mojej TOP liście skrzyń biegów wciąż pozostaje DSG i nie chciałbym porównywać jej z tą od Reno. Po kilku godzinach jazdy zacząłem dostrzegać w nieco wolniejszej skrzyni coś wyjątkowego…
Po wciśnięciu pedału gazu do końca, samochód łapie chwilowy “loading” i z opóżnioną reakcją wybija do przodu jak rakieta. Jest to jednak czasem nieprzyjemne na skrzyżowaniach, kiedy trzeba szybko ruszyć. Przyzwyczajenie szybko wypracowało u mnie podtrzymywanie samochodu na lekkim gazie – wówczas reakcja była dużo szybsza. Dużo lepszy w tym przypadku może okazać się wynajem samochodu osobowego, zamiast jego kupno.

Wygodne, piękne siedzenia

Wyposażenie jakie ma mój egzemplarz, utożsamia samochód z “klasą wyższą”. Od początku fotele spodobały mi się nie tylko w kwestii wygody, ale przede wszystkim w kwestii wyglądu. Duże zagłówki są niesamowicie wygodne i piękne… po prostu. Warto dodać, że przednie siedzenia są wentylowane oraz podgrzewane – podgrzewane są również siedzenia tylne. Do pełni szczęścia przydałby się inny system nawigacyjno-multimedialny, ponieważ obecny jest kompletnie niepraktyczny.

Nagłośnienie Bose

Słupek zadowolenia ku górze zdecydowanie pnie nagłośnienie jakie zostało zainstalowane w wersji Initiale Paris. System Bose kolejny raz zaskakuje mnie swoją jakością. Tych dżwięków nie da się opisać słowami… to trzeba usłyszeć!

Podsumowując…

Testowany przeze mnie egzemplarz kosztuje w granicach 170 tyś złotych. Teoretycznie dużo, lecz na samochód typu SUV – w takim wyposażeniu – jest to dobra cena. Jazda przez cały czas jest bardzo komfortowa. Samochód daje odczuć, że nie jedziemy zwykłym Renaultem, a ekskluzywnym kol(e)osem. Moim zdaniem koncern wchodzi na dobry tor, jeśli chodzi o samochody podchodzące pod klasę premium. Z modelu na model, egzemplarze są coraz bardziej dopracowane. Zabrakło kilku funkcji, natomiast w zamian dostaliśmy to, czego nie znajdziemy u konkurencji w tej cenie – system automatycznego parkowania, wentylowane siedzenia, podgrzewane tylne siedzenia, Na pewno będę dobrze wspominać test tego samochodu, uśmiechy na twarzach znajomych i miny przechodniów, gdy przejeżdżałem obok.

WARTO PRZECZYTAĆ:

recenzja nanoleaf essentials smart gu10 Recenzja Nanoleaf Essentials Smart GU10 — inteligentnych żarówek dla każdego
Recenzja Nanoleaf Essentials Smart GU10, z którą do Was dzisiaj przychodzimy, to, jak sama nazwa wskazuje, test inteligentnych żarówki z serii „podstawowej”. Na pierwszy rzut
recenzja last epoch Powrót do przyszłości – recenzja Last Epoch
Gry indie nie są niczym nowym na rynku. Od wielu lat mają swoje miejsce i są znane wszystkim graczom. Małe studia są w stanie tworzyć
Recenzja Hammer Iron V Młot wśród telefonów – Recenzja Hammer Iron V
Mało jest telefonów, które można rozpoznać na pierwszy rzut oka. Szczególnie w dobie smartfonów, gdy właściwie każdy z nich wygląda tak samo. Jest jednak pewna
Udostępnij

Administrator

Nasza redakcja składa się z zapalonych pasjonatów gamingu i technologii. Każdy ma swoją niszę, dzięki czemu razem możemy zaproponować Wam szeroki przekrój eksperckich materiałów. Dzielimy się najświeższymi wiadomościami, recenzjami i poradami, aby nasi czytelnicy byli na bieżąco z tym, co najważniejsze w świecie techu i gier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *