Rozpoznawanie twarzy - wady i zalety

Rozpoznawanie twarzy – wady i zalety

Rozpoznawanie twarzy (od angielskiego facial recognition) nie jest konceptem nowym, a znamy je zwłaszcza z telefonów komórkowych, które coraz częściej można dzięki niemu łatwo i szybko odblokować. Poza tym na pewno zdarzyło nam się, że chociażby Facebook automatycznie otagował na zdjęciu naszych znajomych, rozpoznając ich właśnie w ten sposób. Wydaje się to stosunkowo niewinne i mało kto póki co aktywnie jest temu przeciwny. Niestety, trzeba zdać sobie sprawę, że tradycyjnie są dwie strony każdego medalu i technologia rozpoznawania twarzy również ma swoje złe strony.

Jak w ogóle działa rozpoznawanie twarzy?

W pierwszej chwili można by powiedzieć, że bardzo prosto – brana jest baza dostępnych zdjęć, po czym porównuje się do niej daną twarz całościowo, 1:1. Rzecz w tym, że nie może być to takie proste, ponieważ byłoby to po pierwsze nieskuteczne, a po drugie mało bezpieczne. W końcu to nie jest tak, że codziennie wyglądamy tak samo – zmienić możemy fryzurę, założyć okulary, inaczej się pomalować. Technologia rozpoznawania twarzy nie może się dawać tak łatwo oszukać, ponieważ w ten sposób szybko nie bylibyśmy w stanie odblokować własnego telefonu.

Jest to technologia biometryczna, która działa na zasadzie mapowania twarzy. Nie jest to więc tak, że nasza twarz jest dla niej jednym statycznym obrazem, a serią wskaźników – od długości i kształtu naszego nosa po wielkość ust czy wydatność kości policzkowych. Żeby móc kogoś zidentyfikować poprawnie, wszystkie te dane muszą się zgadzać. Dzięki temu proste zmiany w wyglądzie nie sprawią, że zmylimy tą technologię… chociaż od tego również bywają wyjątki, o których dowiecie się w dalszej części artykułu.

Gdzie wykorzystuje się technologię rozpoznawania twarzy?

Jak już wspomniano we wstępie, technologia ta może posłużyć chociażby do odblokowywania telefonu czy tagowania postów na Facebooku. To jest jednak dopiero początek, zarówno w zastosowaniach komercyjnych, jak i niekomercyjnych.

Wykorzystywanie technologii rozpoznawania twarzy przez policję

Już teraz między innymi w Stanach Zjednoczonych rozpoznawanie twarzy wykorzystuje się do namierzania i aresztowania przestępców. W Nowym Jorku w sierpniu dzięki niej w mniej niż 24 godziny udało się namierzyć mężczyznę, który dopuścił się usiłowania gwałtu. Wszystko dzięki temu, że był już w bazie policji jego wizerunek (był wcześniej aresztowany), który udało się dopasować do nagrania z kamer umieszczonych na zewnątrz pobliskiego sklepu spożywczego. Jest to jeden z wielu przykładów wykorzystania tej technologii przez służby śledcze już teraz, a wraz z biegiem lat będzie ona przecież coraz bardziej rozwijana.

Trzeba pamiętać, że tak naprawdę już teraz rzadko kiedy jesteśmy anonimowi, z technologią rozpoznawania twarzy lub bez. W końcu zwłaszcza w większych miastach tak zwane kamery CCTV czają się na każdym rogu. Kiedy popełnione zostaje przestępstwo i trzeba odtworzyć czyjeś kroki, często okazuje się, że można kogoś wyśledzić prosto do domu. Nie da się jednak ukryć, że wizja technologii, która w perspektywie lat może pozwolić na identyfikację w czasie rzeczywistym każdego przechodnia na ulicy i nieustanne jego monitorowanie wydaje się nieco bardziej przerażająca. Tutaj na myśl przychodzi chociażby seria gier Watch Dogs, w której możemy natychmiast poznać dane osobowe każdej znajdującej się wokół nas osoby – oczywiście jesteśmy lata świetlne od tego, żeby technologia rozpoznawania twarzy działała tak szeroko, błyskawicznie, szybko, sprawnie i niezawodnie. Taki jest jednak ostateczny cel.

Mowa już była o wykorzystaniu tej technologii do śledzenia przestępców, ale co powiecie na protestujących? Podczas ostatnich protestów w Hong Kongu policja również próbowała ją użyć do identyfikowania osób, które brały udział w antyrządowych demonstracjach. W dużej mierze nieskutecznie, ponieważ protestujący spodziewali się tego i starali się zakrywać swoje twarze tak bardzo, jak to tylko możliwe. Z tego też powodu obecnie na protestach oficjalnie zakazane jest już tam noszenie masek czy innych elementów zatajających tożsamość.

Rozpoznawanie twarzy jako dowód tożsamości

Rozpoznawanie twarzy zaczęło się w ostatnim czasie pojawiać także na amerykańskich lotniskach. Przy kontroli bezpieczeństwa twarz podróżującego jest porównywana do jego zdjęć, w posiadaniu których jest państwo (na przykład zdjęcia z prawa jazdy). Chodzi tu oczywiście o to, aby wykluczyć ewentualność, że ktoś poleci gdzieś przy użyciu nieswojego paszportu (a takie próby zdarzają się bardzo często i nie zawsze udaje się je udaremnić). Jest to rozwiązanie szybsze i wygodniejsze niż inny biometryczny wskaźnik, który obecnie powszechnie się wykorzystuje, a więc odcisk palca.

Obecnie jeszcze się o tym nie mówi, bo technologia jest dopiero w wieku niemowlęcym, ale potencjalnie w przyszłości rozpoznawanie twarzy mogłoby uczynić fizyczne dowody osobiste, prawa jazdy czy inne dowody tożsamości zwyczajnie zbędnymi. Zanim jednak tak się stanie, będzie ona musiała być znacznie szerzej dostępna i lepiej dopracowana.

Zalety technologii rozpoznawania twarzy

W przypadku rozpoznawania twarzy mamy do czynienia z dwoma stronnictwami – jedni twierdzą, że jest to świetne rozwiązanie, a osoby które nie mają nic do ukrycia nie mają się czego bać. Z kolei drudzy wskazują, że rozwój tej technologii równa się ostatecznej śmierci prywatności i daje rządom państw zbyt dużą moc. Zacznijmy jednak może od tego, jakie rozpoznawanie twarzy może mieć zalety.

Łatwiejsze namierzanie sprawców przestępstw

Jak pokazuje wcześniej wspomniany przypadek szybko schwytanego niedoszłego gwałciciela, technologia rozpoznawania twarzy może naprawdę pozytywnie przysłużyć się ogólnemu poziomowi bezpieczeństwa. „Sprawa umorzona, sprawców nie udało się wykryć” – jest spora szansa, że jeśli byliśmy ofiarą przestępstwa i sami nie jesteśmy w stanie zidentyfikować sprawcy to taką właśnie wiadomość otrzymamy od policji po kilku miesiącach. Mimo wszystko, nawet w dobie wszechobecnych kamer, wciąż nie trzeba być geniuszem zbrodni, aby nie dać się łatwo zidentyfikować. Rozpoznawanie twarzy znacznie zwiększa możliwości policji i szanse na to, że sprawcę uda się ująć.

Szybkość i wygoda

Od odblokowywania telefonu po przechodzenie przez kontrolę na lotnisku – technologia rozpoznawania twarzy może znacznie przyspieszyć i ułatwić te czynności. Po co pamiętać PIN, nosić ze sobą paszport czy dowód osobisty, przykładać palec do czytnika odcinków palców, jeśli wystarczy spojrzeć w stronę kamery? Jest to bardzo szybka, wydajna i całkowicie bezkontaktowa forma identyfikacji, dlatego też (na przykład właśnie w przypadku smartfonów) niektórzy już zaczęli ją sobie cenić. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że przecież naszej twarzy nie zgubimy, a dowód tożsamości może nam łatwo zaginąć lub zostać ukradziony.

Ciężko się pod kogoś podszyć

Oczywiście, jak pokazali chociażby protestujący w Hong Kongu (czy Amerykanie w makijażu klaunów, ponieważ okazało się, że on również sprawia problem tej technologii i utrudnia jej działanie) zmylenie technologii rozpoznawania twarzy jest jak najbardziej możliwe i wcale nie takie trudne. Jednak o ile da się sprawić, żeby nas nie rozpoznano, to z kolei ciężko jest się pod kogoś podszyć (chociaż wciąż jest to możliwe). Ponadto co prawda na protestach można bez skrępowania zasłaniać twarz, ale już w codziennym życiu taka osoba od razu wywołałaby podejrzenia, więc na przykład osoby planujące przestępstwo mogłyby mieć z tym pewien problem.

Wady rozpoznawania twarzy

Za nami już pozytywne strony tej technologii, warto więc pochylić się nad jej minusami i związanymi z nią zagrożeniami. Nie da się ukryć, że chociaż sama technologia jest neutralna (nie jest z natury zła ani dobra), to wykorzystanie jej w złych celach jest całkowicie możliwe i jest w tym duże pole do popisu.

Może się mylić

Odsetek błędnego rozpoznania twarzy jest stosunkowo mały, a technologia wciąż będzie ulepszana, ale mimo wszystko wzbudzać to może pewien niepokój. Co byście powiedzieli, gdyby rano zapukała do was policja, bo zupełnie z wami niezwiązana, ale podobna do was osoba popełniła jakieś przestępstwo i wy zostaliście wskazani przez technologię rozpoznawania twarzy jako sprawca?

Nie zawsze jest bezpieczne

Jeśli ktoś ukradnie nasz zabezpieczony technologią rozpoznawania twarzy telefon, faktycznie prawdopodobnie nie będzie w stanie się pod nas podszyć (o ile rozpoznawanie będzie działało prawidłowo). Zwłaszcza, jeśli na przykład smartfon nam po prostu gdzieś wypadł i dana osoba nawet nie wie jak wyglądamy. Problem pojawia się w przypadku kradzieży z napaścią, która niestety w Polsce wciąż potrafi się zdarzać. Złodziej nie musi tracić czasu na wymuszanie od nas hasła – po co, skoro wystarczy, że pomacha nam ekranem przed twarzą? Zresztą technologia ta wciąż jest w fazie eksperymentów i potrafi niekiedy być wadliwa.

Może naruszać prywatność obywateli

Można by powiedzieć, że bycie śledzonym przez rząd to teorie spiskowe… ale przecież w wielu krajach jest to rzeczywistość. W zasadzie nawet na całym świecie i nikt nie jest od tego bezpieczny – wystarczy sobie przypomnieć aferę z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, którą inwigilowały Stany Zjednoczone. Przeciętny obywatel może nie mieć nic do ukrycia, ale nie oznacza to, że powinien czuć się komfortowo z tym, że organy państwowe potencjalnie będą znały każdy jego ruch, a rozpoznawanie twarzy może za jakiś czas to umożliwić.

Jego implementacja jest bardzo kosztowna

Ultra szybki Internet i działające błyskawicznie oraz nagrywające w doskonałej jakości kamery to absolutne minimum, aby technologia rozpoznawania twarzy na dużą skalę mogła być skuteczna. Jest to więc bez wątpienia bardzo kosztowna inwestycja, na którą nie każdy kraj będzie stać. Stany Zjednoczone ogłosiły, że do 2023 roku w tym kraju 97% podróżujących będzie weryfikowanych właśnie przy pomocy rozpoznawania twarzy. Jednak co innego Stany Zjednoczone, a co innego inne kraje.

Wymaga dużo pamięci

Żeby technologia rozpoznawania twarzy była skuteczna, konieczne jest posiadanie dużej ilości wysokiej jakości zdjęć i filmów wideo, do których można daną osobę porównywać. W takiej bazie optymalnie powinni się także znajdować wszyscy obywatele. Wystarczy więc sobie wyobrazić, ile przestrzeni zajmą takie dane zgromadzone na temat kilkudziesięciu, a nawet kilkuset milionów osób, aby złapać się za głowę.

Czy wady technologii rozpoznawania twarzy przeważają nad jej zaletami? To podlega własnej ocenie. Jest to typowy przykład technologii, która może dla przeciętnego człowieka zrobić wiele dobrego, ale w nieodpowiednich rękach może także wyrządzić ogromne szkody. Co wy o tym sądzicie? Patrzycie z niepokojem w przyszłość, w której rozpoznawanie twarzy będzie standardem, czy jesteście tym prospektem podekscytowani?

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password