12 stycznia 2026 roku przeszedł do historii jako ostatni dzień działania Anthem. Sieciowa gra akcji od BioWare, inspirowana formułą Destiny, została oficjalnie wyłączona.
Po Anthem pozostaną… wpisy pożegnalne
Pamiętacie Anthem? Kto by się spodziewał, że to już tyle lat. W końcu Anthem było “bohaterem” naszego podsumowania najbardziej rozczarowujących gier 2019 roku. Przypomnijmy: w pełni zasłużenie.
Electronic Arts już wcześniej zapowiedziało, że 12 stycznia będzie ostatnim dniem funkcjonowania serwerów Anthem, jednak dokładna godzina ich wyłączenia długo pozostawała niejasna. W oficjalnej komunikacji pojawiała się jedynie data, bez wskazania strefy czasowej, co wywołało spekulacje, czy serwery zostaną wyłączone zgodnie z czasem pacyficznym, w którym mieści się siedziba EA, czy też w trakcie standardowego okna serwisowego. Jeszcze w godzinach popołudniowych czasu GMT część graczy mogła łączyć się z serwerami, jednak przed 19:00 GMT próby połączenia zaczęły kończyć się błędem. To właśnie wtedy Anthem faktycznie przestało działać.
Wyłączenie serwerów oznacza całkowity koniec gry, która od samego początku była projektem wyłącznie sieciowym i bez dostępu do infrastruktury online staje się niegrywalna. Dla wielu fanów był to moment symboliczny, bo Anthem, mimo burzliwej historii, niedotrzymanych obietnic i anulowanych planów rozwoju, pozostawiło po sobie dobre wspomnienia związane z lataniem w pancerzach Javelin i kooperacyjną rozgrywką.
W dniu zamknięcia serwerów społeczność gry zaczęła masowo publikować pożegnalne wpisy, szczególnie na Reddicie. Gracze dzielili się zrzutami ekranu i krótkimi nagraniami swoich Freelancerów, często dodając osobiste komentarze o tym, co Anthem dla nich znaczyło. Wiele z tych wpisów miało emocjonalny charakter i podkreślało, że mimo wszystkich wad, gra miała unikalny klimat i mechaniki, których próżno szukać w innych tytułach.
Anthem zapisuje się tym samym w historii jako jedna z najbardziej zmarnowanych szans w portfolio BioWare. Ambitny projekt, który miał zapoczątkować nową markę, kończy swój żywot po latach ciszy i rozczarowań, pozostawiając po sobie pytania o przyszłość gier-usług i lekcje, jakie branża powinna z tej historii wyciągnąć.
WARTO PRZECZYTAĆ:







