Małe sensory podpięte do ciała, które przechwytują ruch większości osób kojarzą się pewnie z procesem kręcenia efektów specjalnych do filmów. Zapowiedziane właśnie przez Sony Mocopi to zestaw 6 niewielkich, relatywnie niedrogich czujników, które mają uczynić motion capture tańszym i łatwiej dostępnym.
Mocopi to motion capture do mniej wymagających zastosowań
Nie da się ukryć, że aktualnie kwestia śledzenia i przenoszenia do wirtualnej rzeczywistości ruchu ciała nie wygląda zbyt kolorowo. W wysokobudżetowych filmach czy serialach proces motion capture wymaga bardzo zaawansowanego, drogiego zaawansowanego sprzętu. Są oczywiście też komercyjne gogle VR, które stosują różnego rodzaju sensory i stacje bazowe (chociażby HTC Vive), ale też wiążą się ze sporym wydatkiem.
Tzw. vTuberzy, czyli osoby które podczas streamów wykorzystują wirtualne awatary zamiast własnego wizerunku, mają więc ograniczone możliwości. Podobnie twórcy małych, niezależnych gier czy filmów, którzy chcieliby skorzystać z technologii motion capture.
Mocopi od Sony ma rozwiązać ten problem, wprowadzając na rynek tańszą alternatywę. Poza vTuberami, filmowcami i twórcami zainteresowani mogą być także ci, którzy chcą korzystać z VRChatu i innych podobnych aplikacji wirtualnej rzeczywistości do stworzenia bardziej realistycznych wirtualnych postaci.
Oto, wygląda w praktyce korzystanie z tego gadżetu:
Jest taniej, ale nie tanio
Przez to, że Mocapi jest tańszą alternatywą dla wielu innych dostępnych rozwiązań z zakresu motion capture nie należy rozumieć, że jest to gadżet tani. Za zestaw sześciu lekkich, niewielkich sensorów bezprzewodowych (które na pierwszy rzut oka wyglądają trochę jak AirTagi) trzeba będzie zapłacić ~49 500 jenów, czyli około 1600 złotych.
To wciąż niemało, ale różnica w porównaniu choćby do wspomnianego Vive, które kosztuje o co najmniej 1000 złotych więcej, jest odczuwalna (przy czym odczuwalna będzie też zapewne różnica w precyzji przechwytywania).
Sensory trzymają się wokół nadgarstków, głowy i kostek poprzez specjalne paski, natomiast jeden przeznaczony na dolną partię pleców przyczepia się do spodni za pomocą klipsa. Proces przechwytywania można podejrzeć za pomocą aplikacji na smartfona. Tak wygląda konfiguracja urządzenia:
Póki co Mocopi zapowiedziano jedynie na rynek japoński (zamówienia przedpremierowe można będzie składać od połowy grudnia, z dostawą w styczniu 2023), ale kto wie – być może trafi także i w nasze okolice.
Co o tym wszystkim sądzicie? Uważacie, że Sony wpadło na dobry pomysł? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!
WARTO PRZECZYTAĆ: