Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Tak zwane kosmiczne śmieci (space junk) są coraz większym problemem – orbita okołoziemska wypchana jest starymi satelitami i innymi tego typu odpadkami pozostawionymi przez człowieka. Japonia znalazła sposób na to, aby wysyłaniem na nią kolejnych obiektów jeszcze bardziej jej nie zaszkodzić. Rozwiązaniem ma być drewniany satelita.

Drewniany satelita może być gotowu już w 2023 roku

Drewniany satelita powstanie we współpracy japońskiej firmy zajmującej się obróbką drewna Sumitomo Forestry i Kyoto University. Aktualnie poszukiwany jest najlepszy typ drewna do tego konkretnego zastosowania, a w dalszej kolejności będzie on testowany w ekstremalnych warunkach tutaj, na Ziemi, aby sprawdzić jego wytrzymałość.

W czym taki satelita będzie lepszy od tradycyjnego? Cóż, w założeniu przy powrocie do atmosfery Ziemi urządzenie ma się po prostu spalić, bez pozostawiania po sobie żadnych odpadów. Ich negatywny wpływ na otoczenie będzie więc minimalny, a w zasadzie niemal zerowy. Twórcy przewidują, że pierwszy taki satelita może być gotowy już w 2023 roku.

Orbita jest wypełniona śmieciami ludzkiego pochodzenia

Na orbicie okołoziemskiej znajdują się nie tylko stare satelity, ale też między innymi części rakiet i statków kosmicznych, a także maleńkie plamki farby ze statków kosmicznych. Jest też sporo pozostałości po eksplozjach mających miejsce w wyniku kolizji różnych obiektów.

Według organizacji z USA zajmującą się badaniem stanu kosmosu, w październiku 2029 roku zanotowano ponad 20 000 sztucznych obiektów na orbicie okołoziemskiej. Znajdowało się wśród nich 2218 satelitów operacyjnych. Teraz, ponad rok później, jest ich zapewne jeszcze więcej.

Jesteśmy bardzo zaniepokojeni faktem, że wszystkie satelity, które ponownie wchodzą do atmosfery ziemskiej, palą się i tworzą drobne cząsteczki tlenku glinu, które będą unosić się w górnej atmosferze przez wiele lat – Taka Doi, astronauta i profesor na Kyoto University

Co sądzicie o tym pomyśle Japończyków? Uważacie, że to krok w dobrą stronę? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Share:

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *