Studio Game Freak, odpowiedzialne za markę Pokémon, ponownie znalazło się w centrum afery po ogromnym wycieku danych. W sieci pojawiły się materiały mające przedstawiać plany firmy aż do końca dekady, z nieujawnionymi dotąd projektami, szkicami koncepcyjnymi i szczegółami budżetowymi.
Nowy wyciek danych z Game Freak ujawnia przyszłość serii Pokémon
W sieci pojawiła się kolejna ogromna porcja danych pochodzących z serwerów Game Freak, obejmująca wewnętrzne plany studia aż do 2030 roku. To już drugi tak poważny incydent po zeszłorocznym „teraleaku”, w którym wyciekły materiały dotyczące niezapowiedzianych gier Pokémon. Wówczas firma potwierdziła atak hakerski, przyznając, że część danych osobowych pracowników trafiła w niepowołane ręce. W kwietniu tego roku Nintendo wystąpiło nawet o ujawnienie tożsamości sprawcy na platformie Discord. Pytanie, czy przyjęli dobrą taktykę, może wystarczy poczekać na kolejny wyciek z Discorda.
Nowy wyciek pojawił się zaledwie kilka dni przed premierą Pokémon Legends: Z-A, co tylko podsyciło spekulacje, że za oboma incydentami może stać ten sam haker. W sieci krążą materiały mające przedstawiać koncepcje nowych gier oraz grafiki z już istniejących tytułów. Według niepotwierdzonych informacji, ujawnione dokumenty opisują aż cztery kolejne projekty zaplanowane na najbliższe lata.
Szczególne emocje wśród graczy wzbudziły ujawnione dane o budżecie Pokémon Legends: Z-A, który miał wynosić około 2 miliardów jenów, czyli zaledwie 13 milionów dolarów. Choć w japońskiej branży gier to wciąż solidny wynik, dla serii o takiej skali wydaje się kwotą wyjątkowo niską. W kontekście krytyki dotyczącej problemów technicznych poprzednich odsłon, wielu fanów obawia się, że zbyt niskie nakłady finansowe mogą ponownie odbić się na jakości i płynności rozgrywki. I mają rację: sama gra również wyciekła i podobnie jak Pokemon Legends Arceus nie powala grafiką. Wygląda wręcz… bardzo źle. To jednak w zasadzie widzieliśmy już na trailerze.
Zgodnie z niepotwierdzonymi dokumentami, w planach Game Freak znajduje się m.in. dziesiąta generacja Pokémonów o roboczej nazwie „Gaia”, która ma zadebiutować już w przyszłym roku jako Pokémon Wind and Waves. Akcja gry miałaby toczyć się w Azji Południowo-Wschodniej, a jej rozwój pochłonąć ma około 3 miliardów jenów. W planach ma być także kolejna odsłona z serii Legends, tym razem osadzona w regionie Galar, nosząca kryptonim „Ringo”.
Wśród ujawnionych projektów pojawia się również gra o nazwie roboczej „Seed”, która miałaby łączyć regiony znane z poprzednich części, a także jedenasta generacja Pokémonów, zaplanowana wstępnie na rok 2030.
Oczywiście, wszystkie te informacje należy traktować z dużą ostrożnością. Dokumenty mogą być nieaktualne, a część danych nieprawdziwa lub celowo zmanipulowana.
WARTO PRZECZYTAĆ:







