Nintendo oficjalnie zaprezentowało szczegóły dotyczące powrotu jednej ze swoich najbardziej kontrowersyjnych konsol w ramach usługi Nintendo Switch Online. Już 17 lutego subskrybenci otrzymają dostęp do katalogu gier z Virtual Boya, w tym do tytułów, które nigdy wcześniej nie ujrzały światła dziennego. Aby oddać oryginalne doświadczenie 3D, producent wprowadza na rynek specjalne akcesoria, bez których rozgrywka nie będzie możliwa.
Klasyki i niepublikowane prototypy z Virtual Boy
Nintendo ma dziwne czasem dziwne pomysły. Dość wspomnieć o budziku Nintendo Alarmo, na którym oczywiście ktoś odpalił Dooma. 30 lat temu takim pomysłem była konsola Virtual Boy. Powiedzieć, że nie odniosła sukcesu to dosyć delikatne określenie. Była na tyle wielką klapą, że wręcz z dnia na dzień przerwano produkcję wielu gier. I to te gry powracają teraz w glorii i chwale.
Główną atrakcją ogłoszenia jest udostępnienie gier, które zostały anulowane w 1996 roku z powodu rynkowej porażki Virtual Boya. Mowa o Zero Racers, czyli trójwymiarowej odsłonie serii F-Zero, oraz D-Hopper (znanym wcześniej jako Dragon Hopper) – ukończonej przygodowej grze akcji, która przez trzy dekady czekała na premierę.
W pierwszej fali tytułów, dostępnej od połowy lutego, znajdą się:
Teleroboxer
Galactic Pinball
RED ALARM
GOLF
Virtual Boy Wario Land
3-D TETRIS
The Mansion of Innsmouth
W późniejszym terminie biblioteka zostanie rozszerzona o takie produkcje jak Mario Clash, Mario’s Tennis, Jack Bros, Space Invaders Virtual Collection oraz Vertical Force. Nowoczesna wersja platformy zaoferuje graczom funkcje ułatwiające rozgrywkę, w tym przewijanie czasu (rewind), pełną personalizację sterowania oraz możliwość zmiany schematu kolorystycznego renderingu na inny niż klasyczny czerwony.
Aby zagrać w te tytuły, użytkownicy Switcha będą musieli posiadać rozszerzony abonament Nintendo Switch Online+ Expansion Pack oraz jedno z dwóch nowych akcesoriów: wierną replikę gogli Virtual Boy lub ich tańszy, kartonowy odpowiednik. Nintendo podkreśla, że na ten moment nie planuje wydawania tych gier w formacie 2D, stawiając na wierne odwzorowanie efektu głębi, który był znakiem rozpoznawczym oryginału.
WARTO PRZECZYTAĆ:







