Recenzja iRobot Braava jet 240 - TechPolska.pl

Recenzja iRobot Braava jet 240

Roboty, domena przyszłości – automatyczne urządzenia, które wykonują określone zadania. Jest to niezastąpiona pomoc w codziennych pracach, które wskutek wykorzystania nowych technologii zajmują o wiele mniej czasu. Jednym z wielu przykładów takiego wyręczania ludzi przez urządzenia automatyczne jest Braava jet 240 marki iRobot, której się dzisiaj przyjrzymy.

Sprzęt, o którym mowa to automatyczne urządzenie mopujące, które w przeciwieństwie do wielu z nas – kocha myć oraz zamiatać podłogi. Urządzenie jest głównym elementem zestawu lecz w jego skład wchodzą jeszcze nakładki czyszczące, ładowarka do akumulatora, akumulator zasilający oraz dokumentacja.

Wygląd zewnętrzny Braava jet 240

Aby dotrzeć do głównego bohatera niniejszego tekstu wystarczy tylko otworzyć jego opakowanie. Kiedy już to zrobimy naszym oczom ukaże się wierzch Braava jet 240, którego punktem centralnym jest przycisk włączający. Wszelkie inne elementy znajdują się pod uchwytem, a są to wlew na wodę oraz suwak zwalniający przymocowaną nakładkę czyszczącą.

Boki urządzenia nie wyróżniają się niczym skomplikowanym. Z tyłu znajduje się miejsce, w którym umieszczamy akumulator dołączony do zestawu. Na przedzie zaś umieszczono otwór, za pomocą którego robot nawadnia nawierzchnię przed sobą w trakcie pracy. Oprócz tego w przedniej części znajduje się zderzak, który pomaga robotowi w nawigacji. Pozostałymi elementami, z którymi spotkać się możemy w iRobot Braava jet 240 są koła oraz uchwyt na nakładki czyszczące. Wszystko to znajduje się pod spodem obudowy robota i pełni funkcje, których myślę że każdy jest się w stanie się domyślić.


Obsługa urządzenia i jego funkcje

iRobot Braava jet 240 to urządzenie, które można obsługiwać zarówno z poziomu przycisku na jego obudowie, jak i z poziomu mobilnej aplikacji.

Ten pierwszy jest, jak zapewne nietrudno się domyślić najłatwiejszy. Wystarczy, bowiem przymocować do podwozia iRobota odpowiednią nakładkę czyszczącą i nacisnąć przycisk na wierzchniej stronie sprzętu – najpierw żeby go uruchomić i potem żeby zainicjować proces zależny od rodzaju nakładki. Odpowiednie sygnały dźwiękowe potwierdzają nam gotowość robota do wykonywania swojej pracy i w tym momencie staje się on “samowystarczalny”. Sposób ten jest dla tych, którzy chcą sobie oszczędzić czasu na łączenie się ze sprzętem przy pomocy Bluetooth.

Takiego, bowiem rozwiązania wymaga aplikacja mobilna, która pozwala nie tylko na inicjowanie mopowania, ale również na dodatkową konfigurację sprzętu. Apka dostępna jest na urządzenia z systemem Android lub iOS. W tym tekście skupię się jednak na tym pierwszym środowisku, ponieważ to głównie z niego korzystałem w trakcie testów Braava’y 240.

Interfejs graficzny aplikacji jest całkiem przyjazny i intuicyjny, co oznacza że wielkim problemem byłoby się w nim pogubić. Aplikacja iRobot HOME sama odnajduje włączone urządzenie w pobliżu i wyświetla nam opcje oraz komunikaty z nim związane. na samym środku interfejsu graficznego aplikacji znajduje się duży przycisk “clean” zaś po bokach z lewej strony i prawej strony “tryb wirtualnej ściany”. Na dole aplikacji znajduje się ikona trybu pracy, ikona sklepu iRobot, celownik z funkcją Spot Clean oraz trzy kropki w kółeczku przenoszące nas do zakładek “ustawienia” lub “pomoc”.

Ikona trybu pracy wyświetlana jest na podstawie danych pozyskanych przez podwozie robota. Potrafi on bowiem rozpoznać przymocowaną nakładkę i pracować według jej przeznaczenia. Więcej na ten temat wspomnę jednak w dalszej części recenzji. Póki, co warto się jeszcze skupić nad wirtualną ścianą i funkcją “spot clean”.


Pierwsza z nich daje możliwość ustawienia Braav’ie granicy, której robot nie może przekraczać. Wyzwalamy ją poprzez naciśnięcie, któregoś z poziomych przycisków znajdujących się po bokach w aplikacji mobilnej. Wówczas z tyłu robota Braava jet 240 pojawi się wirtualna granica, która może okazać się praktyczna np. w sytuacji, gdy nie chcemy żeby robot wyjechał nam z jednego pomieszczenia.

Funkcja druga, czyli “spot clean” pozwala na szybkie wyczyszczenie obszaru o powierzchni 148 centymetrów kwadratowych. Aktywować ją można za pomocą wspomnianej ikony celownika dostępnej na dole interfejsu mobilnej aplikacji iRobot. Funkcja okazuje się przydatna, kiedy chcemy szybko wyczyścić zabrudzenie nie obejmujące swoją skalą całego pomieszczenia.

iRobot Braava jet 240 w trakcie pracy

Gdy zapoznamy się z podstawowymi możliwościami robota mopującego marki iRobot należy zabrać się za jego wykorzystanie w praktyce. Recenzowane przeze mnie urządzenie posiada trzy tryby pracy zależne od rodzaju nakładki czyszczącej. Jedna z trzech rodzajów nakładek jest częścią wielokrotnego użytku natomiast pozostałe wykorzystać można w teorii tylko raz. Najlepsze jest to, że robot zaraz po założeniu nakładki sam rozpoznaje jej rodzaj i według tych danych dostosowuje tryb sprzątania.

Pierwszy z trybów to mopowanie, do którego wykorzystuje się nakładkę wielokrotnego użytku. Przypomina ona troszkę ścierkę, którą spotykamy w płaskich mopach ręcznych. W trakcie mopowania robot spryskuje podłogę dużą ilością wody i pokonuje niewielkie odległości w lewo i prawo za każdym razem cofając się do tyłu. Urządzenie w ten sposób naśladuje zwykłe ruchy mopem, które wykonujemy wycierając podłogę ręcznie. Ten tryb sprzątania jest bardzo wydajny, ponieważ robot bardzo dobrze radził sobie z różnego rodzaju zabrudzeniami. Jedyną wadą jest fakt, że nakładka do mopowania na mokro szybko ulega zabrudzeniu.

Kolejny tryb to zamiatanie powierzchni na sucho, do którego wykorzystuje się nakładkę o wacianej strukturze, która według instrukcji dołączonej do zestawu jest jednorazowa. W trakcie pracy w tym trybie robot mopujący nie używa wody, a ruchy które wykonuje przypominają jazdę zygzakiem. Oznacza to, że robot zaraz po starcie jedzie do przodu aż napotka przeszkodę w postaci np. ściany przesuwa się w bok i wraca do w okolice miejsca startowego. W ten sposób sprzęt ten ogarnia całą powierzchnię podłogi w danym pomieszczeniu, a jego skuteczność jest średnio-satysfakcjonująca. Opinia ta wynika z resztek pozostawionych w rowkach fugowych pomiędzy kafelkami na podłodze.

Ostatni tryb, w którym pracuje iRobot Braava jet 240 to tzw. wycieranie na wilgotno i znowuż do tego trybu wykorzystujemy nakładkę jednorazową. Ta przeznaczona do wycierania na wilgotno różni się jednak od tej do zamiatania na sucho, a jej struktura przypomina troszkę jednorazowy ręcznik papierowy. Sposób w jaki porusza się robot z tym rodzajem nakładki jest dość ciekawy, ponieważ urządzenie pokonuje niewielkie odległości w przód i się cofa, następnie zmienia pozycję i dalej kontynuuje swoją pracę. Skuteczność tego trybu jest już nieco większa niż zamiatanie na sucho. Dzięki wilgotnej nakładce robot skuteczniej zbiera lekkie zabrudzenia z powierzchni podłogi i czyni ją wolną od niewielkich zabrudzeń.

W każdym z trybów recenzowany robot potrafi odróżnić poszczególne rodzaje przeszkód, które stają mu na drodze i uniknąć tym samym nieprzyjemnych w skutkach konsekwencji finansowych dla posiadacza. Włączając robota mopującego na blacie stołu, którego nie chce nam się własnoręcznie wytrzeć można spokojnie odejść na kilka kroków bez obaw o to, że samowolnie robot spadnie na podłogę. Zespół czujników umieszczonych w urządzeniu pozwala na uniknięcie tego typu incydentów, co jest zaletą.

Kolejnym równie ciekawym faktem związanym z Braava jet 240 jest to że robot unika jeżdżenia po dywanach. Ich powierzchnia mogłaby bowiem uszkodzić delikatne nakładki dołączone do zestawu. Z drugiej jednak strony, gdyby taki robot zmoczył wykładzinę to musielibyśmy się fatygować z nią na zewnątrz żeby ją wysuszyć, co może być problematyczne w przypadku wielopiętrowych bloków mieszkalnych.

Ogniwo zastosowane w iRobot Braava jet 240

Producent recenzowanego robota mopującego wyposażył zestaw swojego urządzenia w ogniwo Li-ion o pojemności 1950mAh. Pozwala ono na kilkukrotne mopowanie podłogi o powierzchni 18 metrów kwadratowych. Niestety w przeciwieństwie do pozytywów wynikających z ilości możliwej do wykonania pracy zniesmaczeniem jest tutaj długość ładowania baterii. Przeciętnie potrzeba około dwóch godzin na to by na ładowarce dołączonej do zestawu pojawiło się zielone światełko świadczące o gotowości baterii do ponownego użytkowania. Przez ludzi o pedantycznych predyspozycjach może być to potraktowane, jako wada ponieważ jednak wymusza pewien przestój w sprzątaniu.

Podsumowanie

Małe aczkolwiek inteligentne urządzenie to zdanie, którym określiłbym Braava jet 240 na podstawie tego, co potrafi. Jest to sprzęt o ukierunkowanym zastosowaniu polegającym na czyszczeniu powierzchni podłogowej. Gdybym miał określić najbardziej wydajny tryb pracy robota to wybrałbym mopowanie na mokro. Sprzęt okazuje się miarodajnie zastępować zwykłą ręczną pracę nadając tym samym żmudnej czynności nowego oblicza.

Bardzo dobrze, że sprzęt potrafi rozpoznać poszczególny rodzaj przeszkód, które stawają przed nim w trakcie pracy. Być może właśnie z tego powodu staje się on niesamowicie bezpieczny i w pewnym sensie też bezinwazyjny. Średnia kwota, w której można zakupić iRobot Braava jet 240 wynosi około 850 złotych. Nie jest to może najniższa z proponowanych cen, ale wychodzę z założenia, że czas którym dysponujemy jest cenniejszy.

Zatem, żeby oszczędzić kilkanaście minut ręcznego mopowania dziennie uważam, że warto poświęcić część z domowego budżetu i mieć przez kilka długich lat spokój.

Recenzja iRobot Braava jet 240
3.5 (70%) 2 votes

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password