Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

TikTok początkowo jawił się jako duchowy następca Vine’a, a więc platforma dedykowana bardzo krótkim filmikom. Zdaje się jednak, że twórcy szukają własnej tożsamości – i dodatkowych możliwości monetyzacji. Właśnie wydłużyli bowiem maksymalny czas trwania filmików wrzucanych przez użytkowników do 10 minut.

TikTok wprowadza kolejną zmianę w przeciągu mniej niż roku

Pierwotnie filmik na TikToku mógł trwać maksymalnie 15 sekund, potem zmieniono to na 60 sekund. Następnie w lipcu 2021 maksymalna długość jednego wideo wydłużyła się do 3 minut.

Teraz będzie to ponad trzy razy tyle. Zmiana będzie wprowadzana na przestrzeni najbliższych tygodni na całym świecie – niezbędne będzie posiadanie najnowszej wersji aplikacji.

Można powiedzieć, że TikTok w ten sposób odpowiada na potrzeby swoich użytkowników. Dotychczasowy limit 3 minut sprawiał, że niektórzy twórcy, gdy mieli coś dłuższego do powiedzenia, dzielili swój przekaz na kilka filmików.

Zawsze myślimy o nowych sposobach na wniesienie wartości do naszej społeczności i wzbogacenie doświadczenia TikTok. W zeszłym roku wprowadziliśmy dłuższe filmy, dając naszej społeczności więcej czasu na tworzenie i rozrywkę w TikToku.

Dzisiaj jesteśmy podekscytowani, że możemy zacząć udostępniać możliwość przesyłania filmów o długości do 10 minut, co, mamy nadzieję, uwolni jeszcze więcej kreatywnych możliwości dla naszych twórców na całym świecie – TikTok

Teraz zyskują większe możliwości, chociaż oczywiście limit 10 minut wciąż wydaje się niewielki w porównaniu chociażby do YouTube, gdzie filmiki potrafią trwać kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt godzin.

Oczywiście, pewnie nie każdy z tych dodatkowych minut skorzysta. Krótkie, często kilkunasto czy nawet kilkusekundowe filmiki wciąż zdają się być podstawowym contentem na TikTok-u. Być może jest to wskazówka, że TikTok ma coraz większe aspiracje i powoli chce stanowić wyzwanie również właśnie dla serwisów oferujących dłuższe formy.

TikTok goni za YouTube, a YouTube za TikTokiem

Podczas gdy TikTok zbliża się powoli do YouTube (chociaż droga jest wciąż daleka), YouTube… “małpuje” TikToka. Należąca do Google platforma wprowadziła jakiś czas temu tzw. YouTube Shorts, czyli osobną kategorię filmów dedykowaną właśnie krótkim nagraniom. Z kolei Instagram wprowadził zainspirowane TikTokiem Instagram Reels już w 2020 roku.

Co więc sprawia, że podczas gdy wszyscy próbują replikować sukces TikToka, ta platforma nieco odwraca się od swoich korzeni? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. YouTube osiągnęło w samym 2021 roku 28,8 miliardów dolarów przychodu z reklam. Długie formy są po prostu łatwiejsze do monetyzowania niż krótkie filmiki, ponieważ w jednym nagraniu można “zmieścić” kilka przerw reklamowych.

Co o tym wszystkim sądzicie? Cieszycie się, że TikTok otwiera się na dłuższe filmiki, a może wolicie, żeby pozostał przy korzeniach? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Share:

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.