Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Jeśli zdarzyło wam się obejrzeć w ostatnich dniach trailer filmowy do Watch Dogs: Legion, być może odczuliście deja vu, słysząc słowa wypowiadane przez narratora. Nie bez powodu – w zwiastunie wykorzystano jeden z najbardziej rozpoznawalnych poematów o nazizmie, przerobiony, aby pasował do fabuły gry. Reakcje na ten krok można uznać za mieszane.

Przerobiono “Najpierw przyszli po…”

Poemat “Najpierw przyszli po…” został opublikowany w 1946 roku. Można uznać go za formę rozliczenia się z własną przeszłością i poczuciem winy. Większość Polaków miała zapewne okazję go usłyszeć czy przeczytać, jeśli nie w całości, to chociaż częściowo. Brzmi on następująco:

Najpierw przyszli po komunistów,
ale się nie odezwałem,
bo nie byłem komunistą.

Potem przyszli po socjaldemokratów
i nie odezwałem się,
bo nie byłem socjaldemokratą.

Potem przyszli po związkowców,
i znów nie protestowałem,
bo nie należałem do związków zawodowych.

Potem przyszła kolej na Żydów,
i znowu nie protestowałem,
bo nie byłem Żydem.

Wreszcie przyszli po mnie,
i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.

Martin Niemöller, autor poematu, był luterańskim pastorem, zamieszkującym tereny Trzeciej Rzeszy. Na początku rządów nazistów wspierał ich, ponieważ uważał, że będą oni w stanie wprowadzić korzystne reformy ekonomiczne i przywrócić kraj do dawnej świetności. W 1937 roku został jednak aresztowany.

Jako pastor nie zgadzał się on z tym, jak wielką kontrolę państwo chciało sprawować nad wszystkimi praktykami religijnymi, w tym właśnie luterańskimi. W 1941 roku został przeniesiony do obozu koncentracyjnego Dachau i do końca wojny pozostawał więźniem. Jak wskazuje poemat, ostatecznie żałował popierania nazistów i tego, że nie reagował na krzywdę innych, a zauważył okrucieństwo reżimu dopiero w momencie, kiedy dosięgnęło i jego.

“(…) przyszła kolej na artystów ulicznych”, czyli poemat w wersji Ubisoftu

W trailerze filmowym do Watch Dogs: Legion, zaprezentowanym podczas wydarzenia Ubisoft Forward 2020, słynny poemat został przerobiony w następujący sposób:

Najpierw przyszli po obcokrajowców,
ale się nie odezwałem,
bo nie byłem obcokrajowcem.

Potem przyszli po protestujących
i nie odezwałem się,
bo nie byłem protestującym.

Potem przyszli po dziennikarzy,
i znów nie protestowałem,
bo nie byłem dziennikarzem.

Potem przyszła kolej na artystów ulicznych,
i znowu nie protestowałem,
bo nie byłem artystą ulicznym.

Wreszcie przyszli po mnie,
i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.

Możecie to usłyszeć na poniższym trailerze.

Reakcje na ten krok są różne. Sam trailer ma znacznie więcej polubień niż “łapek w dół”, ale można spotkać się z negatywnymi opiniami w kwestii wykorzystania tego cytatu. Sprawę podjęło m.in. Kotaku, czyli jeden z najpopularniejszych serwisów branżowych.

Chociaż “Najpierw przyszli po…” jest przerabiane stosunkowo często, w tym w celach humorystycznych, to zwykle robią to zwykli użytkownicy Internetu, a nie zespoły marketingowe, chcące wypromować swój produkt. Szczególnie nieodpowiednie może się wydać zastąpienie w poemacie Żydów… artystami ulicznymi.

Ubisoftowi nieobce są tego typu kontrowersje

Kwestia ta jest tym bardziej kontrowersyjna, że chociaż Ubisoft ma tendencję do czerpania w swoich grach z bieżących konfliktów toczących się w różnych rejonach Ziemi, to z drugiej strony bardzo dba o zachowanie apolityczności.

Najlepszym tego dowodem jest Far Cry 5, które wzbudziło wstępnie dużo zainteresowania (pojawiały się wręcz groźby bojkotu tytułu) i wydawało się zainspirowane ruchami działającymi obecnie w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie było krytykowane za miałkość i zachowanie bezpiecznego dystansu do jakichkolwiek poważnych tematów.

Wykorzystanie słynnego poematu o nazizmie można uznać za wskazówkę, że w Watch Dogs: Legion dojrzale i na kanwie bieżących wydarzeń zostanie podjęty temat tego, w jaki sposób rozwijać się może w narodach najpierw autorytaryzm, a później totalitaryzm. W praktyce są jednak duże szanse, że ponownie Ubisoft będzie chciał uniknąć jakichkolwiek rzeczywistych kontrowersji w grze, a pozostawi je dla materiałów marketingowych.

Obecność przerobionego cytatu w zwiastunie jest ciekawym punktem wyjścia do konwersacji o podejmowaniu przez gry ważnych tematów, a także granicach dobrego smaku, jakie powinny obowiązywać w marketingu. Jesteśmy ciekawi, jaka jest wasza opinia na ten temat – koniecznie dajcie znać, czy uważacie, że Ubisoft przekroczył pewną linię, czy też nie widzicie niczego niewłaściwego w tym materiale marketingowym.

Share:

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.