Nareszcie! Po latach plotek i dziesiątek fanowskich renderów, nowy Steam Controller wylądował właśnie na redakcyjnym biurku. Valve kazało nam czekać stanowczo zbyt długo, ale patrząc na to pudełko, czujemy, że było warto. To idealny timing: kontroler dotarł do nas tuż przed weekendem, więc szykuje się kilkadziesiąt godzin intensywnego ogrywania wszystkiego: od najnowszych hitów AAA po niszowe indyki ze Steam Decka.

Steam Controller 2026 to ewolucja, nie rewolucja

Pierwszy kontakt i… ogromna ulga. Valve w końcu posłuchało społeczności i postawiło na klasyczne, symetryczne i przede wszystkim naturalne ułożenie analogów. Koniec z ergonomiczną gimnastyką, którą pamiętamy z pierwszej generacji. Trzymając go w dłoniach, czuć, że to sprzęt klasy premium – materiały są matowe, solidne i dają pewny chwyt. To nie jest zabawka, to precyzyjne narzędzie do wygrywania.

Mimo powrotu do tradycyjnych drążków, Valve nie zrezygnowało ze swojej tożsamości. Panele dotykowe (trackpady) powracają w wersji 2.0. Są teraz nieco mniejsze, ale ułożone w bardziej dostępnym miejscu. To połączenie klasycznych analogów z legendarną precyzją trackpadów zapowiada się na absolutny gamechanger w strategiach i FPS-ach.

Steam controller

Naszpikowany technologią kontroler jest masywny, ale raczej lżejszy niż mogło się wydawać. Jednocześnie jest świetnie wyważony i dobrze leży w dłoni. Przyciski na tylnej części obudowy klikają się z idealnym oporem, aczkolwiek pewnie będzie trzeba się przyzwyczaić, w końcu to aż cztery przyciski więcej niż w standardowym padzie! Czuć, że inżynierowie z Bellevue spędzili setki godzin na dopracowaniu każdego milimetra tej konstrukcji.

Weekend pod znakiem grania testów Steam Controller

Na pełną recenzję musimy poświęcić trochę czasu – chcemy sprawdzić, jak kontroler radzi sobie w tytułach, które teoretycznie „nie lubią się” z padami, jak wypada na tle konkurencji spod znaku Xboxa czy PlayStation oraz czy da się go sensownie używać do gier, które nie uruchamiają się przez Steam. Szczególnie ten ostatni wątek wzbudzał wątpliwości przed premierą: co to za pad do PC, który nie obsługuje wszystkich gier na PC?!

Jedno jest pewne: pierwsze wrażenie jest fenomenalne. Valve wzięło wszystko, co najlepsze z pierwszej edycji oraz Steam Decka, i zamknęło to w obudowie, która w końcu nie wywołuje konsternacji u graczy przyzwyczajonych do standardów. Zamykamy się w pokoju testowym i wracamy do Was z pełnym werdyktem za kilka dni. Już teraz wiemy jednak jedno – to będzie bardzo intensywny weekend!

steam controller


Administrator

Na co dzień zajmuję się organizacją konkursu łazików marsjańskich, żeby wieczorami móc oddać się graniu. Lubię klimaty post-apo, jeździć na woodstock i preferuję PvE od PvP. Posiadam komplet smoczych kul. Odwiedź mnie na Twitchu: https://www.twitch.tv/grokoko

Udostępnij

WARTO PRZECZYTAĆ:

Steam Steam Controller wyprzedany w pół godziny!
Udawajcie zaskoczonych! Premiera nowego kontrolera od Valve zakończyła się błyskawicznym wyczerpaniem zapasów. Urządzenie, które miało być przystępną alternatywą dla graczy korzystających z ekosystemu Steam, stało
sony Sony uspokaja w sprawie DRM na PlayStation
Sony prostuje doniesienia dotyczące DRM na PlayStation. Z najnowszych informacji wynika, że na PlayStation 5 i w ramach PSN ma wystarczyć jednorazowa weryfikacja online, co
Diablo IV: najtrudniejszy poziom padł po 17 godzinach
Nowy, najtrudniejszy poziom trudności w Diablo IV został pokonany już po 17 godzinach. To wynik, który błyskawicznie rozpalił dyskusję o balansie endgame’u i o tym,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *