samsung galaxy s10

Samsung Galaxy S10 – poprzedni flagowiec wciąż daje radę [RECENZJA]

Na horyzoncie widnieje już premiera Samsunga Galaxy S20, pojawiła się więc doskonała okazja do tego, aby przetestować, czy poprzedni flagowiec – Samsung Galaxy S10 – wciąż trzyma poziom. Jego cena znacznie zmalała w porównaniu do tego, jaka była na samym początku, wobec czego może stać się łakomym kąskiem dla osób, które lubią Samsunga lub konkretnie serię Galaxy, ale nie czują potrzeby kupowania najnowszego modelu (lub po prostu nie mogą sobie na niego pozwolić).

W takim razie czy w 2020 roku Samsung Galaxy S10 jest wciąż warty zakupu? Wszystkiego dowiecie się poniżej. Bonusowo dołączyliśmy także krótką recenzję bezprzewodowej ładowarki samochodowej iOttie iTAP 2, którą używaliśmy razem z S10, więc koniecznie ostańcie z nami do końca.

Samsung Galaxy S10 – specyfikacja

s10 tyłs10 przód

Seria Galaxy jest flagową serią smartfonów Samsunga, więc z reguły ciężko narzekać w jej przypadku na specyfikację. Nie inaczej jest tym razem, aczkolwiek trzeba przyznać, że obecnie za model z podobnymi podzespołami (albo nawet lepszymi) możemy zapłacić sporo mniej, jeśli gotowi jesteśmy zaakceptować mniej prestiżową markę. Kwestią ceny zajmiemy się jednak w dalszej części tego artykułu, a tymczasem zapoznajcie się z tym, co Galaxy S10 ma do zaoferowania ze strony czysto technicznej.

Wyświetlacz 6.1 cali (Super AMOLED 1440 x 3040 pikseli)
Procesor Samsung Exynos 9820 (8 rdzeni x 2.70 GHz)/Snapdragon 855
Pamięć RAM 8GB
Pamięć wewnętrzna 128GB/512GB
Bateria
3400 mAh
Aparat tylni Główny: 12Mpix, teleobiektyw: 12Mpix, szerokokątny: 16Mpix
Aparat przedni 10Mpix
Wodoszczelność i pyłoszczelność IP68
System operacyjny Android 9.0

 

Średnich rozmiarów wyświetlacz zadowoli zwłaszcza osoby z małymi dłoniami. Nieco droższa wersja, Galaxy S10+ z 6.4-calowym ekranem, przez niektórych uznawana jest już za zbyt dużą, za to obiekt tej recenzji znajduje się gdzieś po środku – niezależnie od rozmiaru dłoni korzystanie z niego powinno być stosunkowo wygodne.

Warto zwrócić uwagę na sekcję dotyczącą procesora. O co chodzi? Czyżby S10 miał dwa procesory? Nie, po prostu Samsung zdecydował się stworzyć dwie wersje tego modelu. Polaków interesować powinna przede wszystkim wersja z Exynosem 9820, ponieważ to właśnie ona trafiła na m.in. nasz rynek. Snapdragon 855 pojawił się za to w Chinach czy Stanach Zjednoczonych. Nie jest to dla nas zbyt fortunne.

Z wszelkich porównań wynika bowiem, że pod względem prędkości działania i czasu, który urządzenie wytrzymuje na jednym ładowaniu, pewną przewagę mają jednostki wyposażone w Snapdragona. Mimo wszystko nie mamy aż tak wielkich powodów do narzekań, ponieważ Exynos 9820 to wciąż całkiem solidny procesor, który powinien okazać się wystarczający do spełnienia potrzeb większości użytkowników.

8GB pamięci RAM to w telefonie tej klasy już standard (i pamięć ta jest więcej niż wystarczająca w obecnych czasach), nie ma więc powodu, żeby się nad tym głębiej rozwodzić. Jeśli chodzi o pamięć wewnętrzną, to również sprawa jest dość prosta: możemy zapłacić mniej i zadowolić się 128GB lub dość sporo dopłacić i cieszyć się znacznie większą pojemnością. Warto podkreślić, że Samsung Galaxy S10, w przeciwieństwie do wielu innych topowych modeli, posiada slot na kartę microSD, dzięki któremu można rozszerzyć pojemność wbudowaną o nawet 512GB.

Oznaczenie wodoszczelności i pyłoszczelności IP68 informuje, że smartfon powinien być całkowicie odporny na pył i kurz, a także znieść zanurzenie pod wodą na głębokość do 1,5 metra nawet przez 30 minut.

galaxy s10 tył

Cena Samsunga Galaxy S10

Na premierę, czyli całkiem niedawno, bowiem około rok temu, Samsung Galaxy S10 w wersji z 8GB pamięci RAM i 128GB pamięci wewnętrznej miał cenę sugerowaną 3949 złotych – jest to z pewnością kwota, która może imponować. Z kolei za wersję z 512GB pamięci wewnętrznej trzeba było zapłacić 4999 złotych. Do dnia dzisiejszego sytuacja oczywiście zdążyła się mocno zmienić, zwłaszcza biorąc pod uwagę nadchodzącą premierę Galaxy S20.

Aktualnie wersję 128GB możemy zakupić już za około 2600-2700 złotych, zaś wersję 512GB – 3100-3200 złotych. Jak widać, spadek ceny jest dość znaczący, jeśli więc zainteresował nas ten model już wcześniej, ale to właśnie cena nas odrzuciła, aktualnie jest dobry moment, żeby poszukać ciekawej okazji.

Infinity-O to postęp względem tradycyjnego notcha

Na przeszkodzie stworzenia bezramkowych smartfonów stały przez lata przede wszystkim przednie aparaty – w końcu gdzieś trzeba je umieszczać. Żeby rozwiązać ten problem, Galaxy S10 zastosował tak zwane „Infinity-O„. Samsung nie zdecydował się w tym modelu na tradycyjnego prostokątnego notcha na przednią kamerę, a, żeby niepotrzebnie nie zajmować przestrzeni, ograniczył się do okrągłego wcięcia po prawej stronie.

Jest to całkiem elegancki design, aczkolwiek nie sposób nie docenić coraz częściej spotykanych przednich aparatów wyjeżdżających z wnętrza smartfona. W ich przypadku możliwe jest całkowite wyeliminowanie jakichkolwiek wcięć w ekranie.

samsung galaxy s10
Infinity-O nie rzuca się szczególnie w oczy, chociaż może wymagać nieco czasu, aby się do niego przyzwyczaić.

Wyświetlacz nie zawodzi

Różne można mieć wobec telefonów Samsunga zarzuty, ale nie sposób nie przyznać, że w zakresie wyświetlaczy robią one z reguły spore wrażenie. Nie bez powodu wyświetlacze tej firmy kupują od niej inne topowe marki, takie jak chociażby Apple. Nie zdziwi więc nikogo fakt, że wyświetlacz Galaxy S10 ma doskonałe kolory i kontrast (duża w tym zasługa HDR10+), a także świetną rozdzielczość (QHD+). Poza tym podobać się mogą tradycyjne już zakrzywione brzegi.

Nawet teraz, rok po premierze, nie ma się tak naprawdę do czego w zakresie wyświetlacza przyczepić. Warto także wspomnieć, że S10 oferuje skaner odcisków palców już nie z tyłu, a, zgodnie z obecną modą, z przodu smartfona, pod ekranem. Z jakim rezultatem? Nie jest źle, aczkolwiek mogłoby być lepiej. Na szybkość trudno narzekać, ale da się wyczuć, że zastosowany w tym smartfonie sensor ultrasoniczny jest wolniejszy niż sensory optyczne spotykane często w innych modelach. Częściej też nie jest w stanie rozpoznać prawidłowego odcisku, zwłaszcza, jeśli nie trafimy w niego bardzo precyzyjnie. Sporą zaletą jest za to fakt, że jest to jeden z niewielu czytników odcisków palców, który faktycznie działa nawet, jeśli mamy mokre ręce.

Można słuchać muzyki przewodowo

Samsung Galaxy S10 umożliwia przewodowe słuchanie muzyki, i to nie przez przejściówkę USB-C -> mini jack, a po prostu tradycyjne złącze mini jack 3.5mm. Zadowoleni będą z tego zarówno audiofile, jak i osoby, które po prostu nie są przekonane do słuchawek bezprzewodowych lub nie chcą marnować baterii na ciągle włączony Bluetooth. Tak czy inaczej, w naszych oczach obecność mini Jacka to spory plus, biorąc pod uwagę, że sporo nowych modeli zaczyna się go pozbywać.

Jak ze zdjęciami?

W erze aparatów 108Mpix specyfikacja Samsunga Galaxy S10 może nie imponować, ale nie od dziś wiadomo, że same megapiksele nie są aż tak istotne. Widać to chociażby w przypadku smartfonów od Google, m.in. Pixela 3 XL, które mimo pozornie słabych aparatów potrafią wyczarowywać świetne zdjęcia. Galaxy S10 nie robi może tak dobrych zdjęć jak właśnie Pixele, ale niewiele mu do tego brakuje.

Mamy do dyspozycji trzy moduły z tyłu: główny 12Mpix, teleobiektyw 12Mpix z dwukrotnym zoomem i obiektyw szerokokątny 16Mpix. Wszystkie spełniają swoje zadania bardzo dobrze, zwłaszcza obiektyw szerokokątny. Od razu po premierze można było narzekać na kiepską jakość zdjęć wykonywanych w nocy czy przy gorszym oświetleniu, ale w dużej mierze wyeliminowano ten problem wprowadzając dedykowany tryb nocny (nie jest on jednak tak dobry jak na przykład ten znany ze wcześniej wspomnianych Pixeli).

Nieźle radzi sobie także przedni aparat 10Mpix przeznaczony do selfie, zwłaszcza, jeśli zastosujemy go w trybie Live Focus, który pozwala skupić się na jednym obiekcie (czyli w praktyce na nas samych), a niepotrzebnie rozpraszające tło zamazać (lub na przykład uczynić je czarno-białym).

galaxy s10 zdjęcie

s10 zdjęcia

s10 zdjęcie
Zdjęcie panoramiczne.

galaxy s10 zdjęcie

Power Sharing – potencjalnie przydatna ciekawostka

S10 oferuje dość interesującą ciekawostkę, która w erze powerbanków nie znajdzie może ogromnego zastosowania, ale jest warta wspomnienia. Power Sharing to funkcja, która pozwala bezprzewodowo podładować za pomocą S10 innego smartfona. Nie jest to szczególnie szybkie ładowanie, ale w sytuacji kryzysowej może się przydać.

Design może się podobać, zwłaszcza fanom marki

Samsung nie jest znany jako firma, która szczególnie eksperymentuje z designem, przynajmniej jeśli chodzi o jej flagowce (eksperymentalnej i nowatorskiej natury nie da się odmówić chociażby dwóm modelom składanych smartfonów od tej firmy, czyli Samsungowi Galaxy Fold i Galaxy Z Flip). Dlatego też nikt na widok Samsunga S10 nie będzie szczególnie zdumiony, ale nie jest to samo w sobie niczym złym – jest pełno osób, które całkowicie satysfakcjonuje taki elegancki, prosty design, i nie chcą żadnych udziwnień.

S10 zadebiutował w wielu wariantach kolorystycznych: Flamingo Pink, Prism Black, Prism Blue, Prism White, Canary Yellow i Prism Green, czyli po prostu różowym, czarnym, niebieskim, białym, żółtym i zielonym. Nie można więc narzekać na brak wyboru.

galaxy s10

Bateria daje radę

3400mAh nikogo nie zwali z nóg, ale nie ma powodu do obaw: Samsung Galaxy S10 bez problemu wytrzymuje cały dzień normalnego użytkowania, a zakańcza go z baterią na poziomie kilkudziesięciu procent. Nawet bardziej zasobożerny tryb użytkowania, jak na przykład granie w wymagające graficznie gry, nie powoduje bardzo szybkiego rozładowywania się.

Nie jest to najbardziej wydajny energetycznie smartfon na rynku, ale nawet stosunkowo wymagający użytkownicy powinni być zadowoleni. Warto przy okazji wspomnieć, że Galaxy S10 można ładować indukcyjnie (np. za pomocą ładowarki samochodowej, którą omówimy na samym końcu tego artykułu.

Samsung Galaxy S10 – podsumowanie, czyli czy warto kupować poprzedniego flagowca w 2020?

Samsung Galaxy S10 nie jest smartfonem idealnym. Nie jest też najmocniejszym smartfonem, jakiego można kupić za podobne pieniądze. Prawdopodobnie nieco tańszy będzie chociażby Xiaomi Mi 10, kiedy wreszcie zadebiutuje w Europie, a może się on pochwalić między innymi Snapdragonem 865, 8/12GB RAM-u  i baterią 4,780mAh. Jednak wcale nie oznacza to, że w 2020 nie warto już inwestować w poprzedniego flagowca Samsunga.

Galaxy S10 to wciąż smartfon z wysokiej półki, który powinien zadowolić nawet bardzo wymagających użytkowników. W końcu minął zaledwie około rok od momentu, kiedy był najnowszym flagowcem firmy, a to świadczy samo za siebie. Biorąc pod uwagę jego obecną cenę, będzie świetną opcją zwłaszcza dla osób, które lubią Samsungi czy konkretnie serię Galaxy.

Bonus: iOttie iTAP 2 Wireless – ciekawa indukcyjna ładowarka do samochodu

iottie itap wireless 2

itap 2 wireless

Razem z Samsungiem Galaxy S10 mieliśmy okazję przetestować iOttie iTAP 2 Wireless, bezprzewodową ładowarkę do samochodu z dość wysokiej półki. W nasze ręce trafiła wersja do założenia na kratkę, ale iOttie oferuje też modele przyczepiane do deski rozdzielczej.

Jak to działa? W uchwyt samochodowy wmontowana jest szybka ładowarka indukcyjna Qi, a sam smartfon trzyma się na nim za pomocą (bardzo) silnych magnesów. Krótko mówiąc – nawet, jeśli nie jeździmy jakoś szczególnie ostrożnie, nie musimy się martwić, że smartfon nam wypadnie.

itap 2 wireless

Tego typu ładowarka to ciekawe rozwiązanie, kiedy na przykład jeździmy w długie trasy (czy nawet manewrujemy po dużym mieście w porze największego ruchu) i potrzebujemy mieć telefon (np. z włączoną nawigacją) cały czas na poziomie wzroku, ale z drugiej strony musimy go także podładować. Nie każdemu będzie taki gadżet w ogóle potrzebny, ale ci, którzy odczuwają problem rozładowującego się smartfona w czasie jazdy, powinni być zadowoleni.

Sprzęt można pochwalić przede wszystkim za dobrą jakość wykonania, a także fakt, że montaż i późniejsze użytkowanie są stosunkowo szybkie i proste. Całość działa bez zarzutu. Warto wskazać, że chociaż w teorii sprzęt ten można wykorzystywać ze smartfonami pozostającymi w obudowie, w praktyce lepiej ją zdjąć – magnes będzie wtedy znacznie lepiej trzymał, aczkolwiek dużo też zależy od tego, z jakiego materiału wykonane jest etui i jaka jest jego grubość.

Testowany przez nas model można zakupić za około 229 złotych. Nie jest to więc sprzęt tani, ale wydaje się być wart swojej ceny.

iottie itap 2
Jak widać, przy sprzęcie zamontowanym w kratce smartfon jest w zasięgu rąk i wzroku. Alternatywnie można zdecydować się na model do kokpitu.

Sprzęt do testów dostarczył sklep 4GSM. Opinie wyrażone w recenzji są opiniami własnymi redakcji.

Ocena autora

Samsung Galaxy S10 - 8/10

PODSUMOWANIE

Galaxy S10 w 2020 roku wciąż daje radę. To klasyczny, elegancki smartfon o niezłych parametrach, który powinien zadowolić fanów marki. Oszczędni znajdą w tej cenie potężniejsze alternatywy, ale nie da się ukryć, że to raczej nie oni są targetem Samsunga.

8 Wspaniale!

TechPolska362 Posts

TechPolska - Zespół, który tworzy naszą stronę składa się głównie z młodych amantów rozwiązań technologicznych oraz informatyki. W swoich treściach stawiamy przede wszystkim na obiektywność i rzetelność, co niejednokrotnie zostało docenione przez naszych czytelników.

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password