Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Po rankingu laptopów gamingowych i foteli dla gracza przyszła wreszcie pora na ranking myszek gamingowych. Nie da się ukryć, że wielokrotnie łatka “gaming” służy tylko podniesieniu ceny i sprzęt nie jest wcale jakoś dużo lepiej przystosowany do grania. Przykładem mogą być tutaj astronomicznie drogie biurka dla gracza, których cechami charakterystycznymi są zazwyczaj… LED-y i miejsce na kubek.

W przypadku myszek również to się zdarza, zwłaszcza przy tańszych urządzeniach, ale, ogółem mówiąc, myszka gamingowa będzie znacznie różniła się od na przykład takiej do zastosowań biurowych. Dobrze dobrana, wysokiej jakości mysz może zrobić sporą różnicę zwłaszcza w grach sieciowych, gdzie musimy reagować bardzo szybko, a wygoda i responsywność są kluczowe. Poniżej znajdziecie nasze propozycje sprzętu, który powinien służyć wam długo i skutecznie.

Poniższy ranking myszek tradycyjnie przygotowaliśmy biorąc pod uwagę sprzęt z różnych kategorii cenowych, tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, niezależnie od budżetu. Sprzęt ustawiony jest w kolejności od najdroższego do najtańszego.

Logitech G903 Lightspeed – genialna gamingowa myszka bezprzewodowa

ranking myszek gamingowych logitech g903 lightspeed

Jeśli stać nas jedynie na stosunkowo tani model, powinniśmy mimo wszystko skupić się na myszkach przewodowych – w ten sposób nie będziemy ryzykować sporych opóźnień, które w grach sieciowych mogą oznaczać częste porażki. Jeśli jednak mamy duży budżet i nie jesteśmy fanami kabli, to otwiera się przed nami ogrom możliwości.

Ten ranking myszek gamingowych obrodził przede wszystkim w sprzęt przewodowy, ale nie oznacza to, że nie istnieją żadne dobre do gier gryzonie bezprzewodowe. My chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę zwłaszcza na jeden model, który zdaniem wielu nie ma sobie równych – Logitech C903 Lightspeed.

Jak wskazuje jej nazwa, faktycznie działa ona niemal z prędkością światła. Opóźnienia są w zasadzie nieodczuwalne, co umożliwia nawet grę na poziomie e-sportowym. Gryzoń ten może poszczycić się regulowaną rozdzielczością od 200 do 12 000 DPI, technologią ładowania bezprzewodowego (także podczas gry!) i łącznie 11 przyciskami, które oczywiście można programować. Nie zabrakło także podświetlenia, wymienialnych przycisków i opcjonalnego ciężarka.

Ile zapłacimy za przyjemność korzystania z takiego sprzętu? Około 540 złotych, nie jest to więc urządzenie tanie. Warto się nad nim zastanowić, jeśli cenimy sobie ogromną responsywność i chcem grać na poważnie, ale przy tym lubimy rozwiązania bezprzewodowe. Co ważne, mysz Lightspeed jest dostosowana zarówno do osób praworęcznych, jak i leworęcznych. Producent twierdzi, że na jednym ładowaniu wytrzymuje 32 godziny nieprzerwanej gry.

Inne warte uwagi myszki bezprzewodowe z oferty Logitecha to między innymi G603, G604 i G502 Lightspeed, a także G900, dostępne w podobnej cenie, co opisywane powyżej G903.

HyperX Pulsefire Haste Wireless – ultralekki, bezprzewodowy gryzoń dla wymagających

HyperX Pulsefire Haste Wireless
HyperX Pulsefire Haste Wireless
odznacza się nietypową konstrukcją z otworami w kształcie plastra miodu. Takie rozwiązanie sprawia, że mysz jest niezwykle lekka – waży zaledwie 62 gramy, a przecież w środku znajduje się bateria. Nietypowa budowa zapewnia również lepszy przepływ powietrza, co docenią przede wszystkim osoby ze skłonnością do pocenia się rąk.

Zastosowana tu bateria zapewnia nawet do 100 godzin działania na jednym ładowaniu. Czy dziurawa konstrukcja sprawia jednak, że gryzoń jest mniej wytrzymały? Producent pomyślał i o tym – budowa charakteryzuje się certyfikatem IP55, a więc mysz jest odporna na kurz i lekkie zachlapania.

Sercem HyperX Pulsefire Haste Wireless jest sensor optyczny Pixart 3335, rozpędzający się do 16 000 DPI. Co prawda to model używany w nieco bardziej budżetowych myszkach, ale można na to przymknąć oko, gdyż sprawuje się całkiem nieźle.

Odpowiednią trwałość zapewniają także mikroprzełączniki TTC, odznaczające się odpornością do 80 mln kliknięć. Nie zabrakło oczywiście funkcji typowo gamingowych – kolorowego podświetlenia, tworzenia makr czy modyfikacji działania przycisków dodatkowych.

HyperX Pulsefire Haste Wireless można kupić za około 350-400 złotych. To świetna propozycja dla osób, które lubują się w naprawdę lekkich konstrukcjach. Ta nie krępuje ruchów także ze względu na komunikację bezprzewodową.

SteelSeries Rival 710 – wysokiej klasy mysz przewodowa

steelseries rival 710

Marki SteelSeries, a tym bardziej serii Rival, nie trzeba większości graczy przedstawiać. Tego producenta ceni się za wysokiej jakości produkty w znośnych cenach, w związku z czym cieszą się one dużą popularnością. W naszym odczuciu model 710 ma świetny stosunek ceny do jakości i, jeśli pieniądze nie grają dużej roli, a potrzebujemy świetnej, przewodowej myszki gamingowej, to właśnie on będzie najlepszym rozwiązaniem.

Regulowana rozdzielczość do 12 000 DPI, ergonomiczny kształt (który sprawdzi się u osób praworęcznych), 7 programowalnych przycisków o wytrzymałości 60 milionów kliknięć – to najważniejsze cechy charakterystyczne tego urządzenia. Jest ono dość ciężkie, ale przy tym wygodne w długotrwałym użytkowaniu. Po bokach znajdziemy gumowe uchwyty, ponadto mysz jest tradycyjnie wyposażona w podświetlenie.

Co ją wyróżnia, poza wysoką precyzją i dobrą jakością wykonania? Znajdujący się po boku… niewielki ekran OLED. To użytkownik decyduje, co się na nim znajdzie – powiadomienia, dane z gry, śmieszne gify kotów – do wyboru, do koloru. Dla niektórych może to być zupełnie zbędny gadżet, ale nie da się ukryć że robi wrażenie. Co ciekawe, mysz jest również wyposażona w mechanizm drgania, podobny jak ten, który znać możemy z kontrolerów do gier.

Zakup Rivala 710 to obecnie koszt rzędu około 400 złotych. Nie jest to mało, ale z drugiej strony bez większego problemu znajdziemy też myszki za dwa razy tyle. To świetna propozycja zwłaszcza dla wymagających graczy.

Corsair Nightsword RGB – gamingowy gryzoń klasy premium

corsair nightsword rgb

Nightsword RGB jest myszką o stylistyce nieco bardziej “gamingowej” niż większość tych, które znajdziemy na tej liście, co niektórym może się podobać, innym – wręcz przeciwnie. Jak sama nazwa wskazuje, sprzęt jest wyposażony w podświetlenie RGB, a także imponującą rozdzielczość – do 18 000 DPI.

Pewną nowością jest inteligentny system regulacji wagi, dzięki któremu dopasujemy ją do swoich preferencji. W dostosowaniu ciężaru urządzenia wspomogą nas także dołączone do zestawu ciężarki. Nighsword posiada 8 w pełni programowalnych przycisków o żywotności do 50 milionów kliknięć i teflonowe ślizgacze. Zapłacimy za niego około 300 złotych.

SteelSeries Sensei Ten – gamingowa mysz dla prawo- i leworęcznych

SteelSeries Sensei Ten
W podobnej cenie, czyli około 300 złotych, dostępny jest SteelSeries Sensei Ten. Myszką tą powinny się zainteresować przede wszystkim osoby, które lubią uniwersalną budowę. Jest ona symetryczna, a więc odpowiednia zarówno dla osób prawo- jak i leworęcznych.

To nie koniec jej atutów. Uwagę przykuwa także autorski sensor optyczny TrueMove Pro, działający w maksymalnej rozdzielczości 18 000 DPI. Jego cechą jest dobre odwzorowanie ruchów niezależnie od podłoża.

Gracze docenią również 8 dodatkowych przycisków, których funkcje można dostosować w dedykowanym oprogramowaniu. Klawisze funkcyjne znajdują się po obu krawędziach myszki.

Własne ustawienia rozdzielczości, makra i funkcje przycisków można zapisywać bezpośrednio w pamięci urządzenia. Dzięki temu gryzoń będzie dostosowany pod nasze wymagania nawet po podłączeniu do innego komputera.

Roccat Kone Pure Owl-Eye – ciekawa propozycja od Roccata

roccat kone pure owl-eye

Kone Pure Owl-Eye to lekka, ergonomiczna myszka o rozdzielczości do 12 000 DPI z siedmioma programowalnymi przyciskami i podświetleniem RGB. Nie wyróżnia się jakimiś specjalnymi funkcjami czy bajerami, ale bez wątpienia dobrze spełnia swoje podstawowe zadanie, może się również podobać wizualnie.

Alternatywą do modelu Pure Owl-Eye jest Kone EMP, wersja większa, cięższa i posiadająca czterokierunkowe kółko. Pod względem ceny, rozdzielczości, przycisków i podświetlenia prezentuje się podobnie jak Owl-Eye.

Mówiąc o cenie, ile za ten model zapłacimy? Mniej więcej 250 złotych, nie jest to więc najlepsza myszka gamingowa, ale spokojnie można nazwać ją urządzeniem ze średniej półki.

Corsair Harpoon Wireless – przyzwoita mysz bezprzewodowa, przez którą nie zbankrutujemy

corsair harpoon wireless

Tania, dobra i bezprzewodowa mysz gamingowa – z tych trzech cech możeby wybrać zazwyczaj tylko dwie. Jak już wspomnieliśmy przy okazji Logitecha C903 Lightspeed, porządne gamingowe myszy bezprzewodowe są zwykle drogie. Co jednak, jeśli z jakiegoś powodu nie możemy albo nie chcemy używać do gry myszy przewodowej, ale na bezprzewodowego gryzonia nie chcemy wydawać fortuny? Bez obaw – z takiej sytuacji też jest wyjście i może być nim właśnie Corsair Harpoon Wireless.

Czy będzie to mysz o tak małych opóźnieniach, jak kilka razy droższe alternatywy? Z pewnością nie, jednak osoby, które nie mają innej opcji lub nie zależy im na maksymalnej redukcji opóźnień (ponieważ np. grają przede wszystkim w gry single player), powinny być z niej zadowolone. Ten bezprzewodowy gryzoń od Corsaira oferuje rozdzielczość do 10 000 DPI, a także 6 programowalnych przycisków i podświetlenie RGB. Na jednym ładowaniu pogramy nawet 60 godzin, a rozładowaną mysz doładujemy przewodowo już w około dwie godziny.

Za mysz Corsair Harpoon Wireless zapłacimy obecnie około 220 złotych, czyli nie jest to mysz najtańsza, ale też nie rozbije banku, w przeciwieństwie do większości przyzwoitych gamingowych myszy bezprzewodowych.

SteelSeries Rival 3 Wireless – bezprzewodowa mysz, która zachwyci czasem pracy


W podobnej cenie, czyli za około 200 złotych, dostępny jest też inny bezprzewodowy gryzoń – SteelSeries Rival 3 Wireless. W tym przedziale cenowym to jeden z lepszych wyborów, jeżeli koniecznie zależy nam na łączności bezprzewodowej.

Myszka od SteelSeries ma kilka wyróżników. To przede wszystkim bardzo wytrzymała bateria, pozwalająca działać przez ponad 400 godzin bez konieczności ładowania. Do tego popularny producent dorzucił aż dwa sposoby łączności bezprzewodowej – za pomocą komunikacji 2,4 GHz i poprzez moduł Bluetooth 5.0.

Dodatkowym atutem tej myszki gamingowej jest też niezły sensor. To autorska propozycja od SteelSeries – TrueMove Air. Czym się charakteryzuje? Przede wszystkim rozdzielczością od 100 do 18 000 DPI z możliwością jej dostosowywania co 100 DPI.

Do tego niezła jakość wykonania i przełączniki mechaniczne, które wytrzymają do 60 milionów kliknięć. Choć gryzoń charakteryzuje się uniwersalnym kształtem, dodatkowe przyciski boczne sprawiają, że będzie wygodny raczej dla osób praworęcznych.

Razer DeathAdder Essential – niezły gryzoń za przyzwoitą cenę

ranking myszek razer deathadder essential

Ranking myszek gamingowych ciężko byłoby stworzyć bez umieszczenia na niej produktów Razera. Jest to stosunkowo kontrowersyjna firma, zwłaszcza w ostatnim czasie. Dość powiedzieć, że jej prezes został jakiś czas temu oskarżony o znęcanie się nad pracownikami. Nie da się jednak ukryć, że niektóre produkty tego producenta są naprawdę dobre i warte rozważenia.

My w tym wypadku mówimy o myszce Razer DeathAdder Essential. Czy jest to najlepsza mysz gamingowa na świecie? Z pewnością nie, ale jest to naprawdę solidny “gryzoń” za akceptowalną cenę, ponadto jego wygląd może się podobać (chociaż oczywiście pewnie nie każdemu).

Za mysz DeathAdder Essential zapłacimy obecnie około 150 złotych. W zamian dostaniemy ergonomiczną, dobrze leżącą w dłoni mysz gamingową z maksymalną rozdzielczością 6400 DPI, pięcioma programowalnymi przyciskami, trzema ślizgaczami i dwoma gumowymi uchwytami po bokach. Ten model jest przewodowy, a więc podłączymy go do komputera czy laptopa za pomocą interfejsu USB.

Warto wspomnieć, że mysz ta jest stosunkowo lekka, nie zachwyci więc być może fanów cięższych urządzeń. Ponadto producent deklaruje wytrzymałość do 10 milionów kliknięć – w rzeczywistości pewnie jest to trochę mniej, ale zdecydowanie nie jest to mysz z marketu za 20 złotych, która rozsypie się po dwóch tygodniach.

DeathAdder Essential jest bardzo dobry jak na swoją cenę, ale bardziej wymagający fani marki Razer powinni zwrócić się w stronę droższych modeli, takich jak DeathAdder Elite, Viper czy Basilisk V2.

SteelSeries Rival 110 – niedrogi klasyk

steelseries rival 110

Na szczycie naszego zestawienia znalazł się Rival 710, tymczasem chcielibyśmy również pochylić się nad znacznie tańszym modelem 110.

Dobry sensor optyczny, programowalna rozdzielczość do 7200 DPI, 6 przycisków, które można ustawić zgodnie ze swoimi preferencjami – krótko mówiąc, wszystko, czego gracz mógłby potrzebować. Dodatkowo zaopatrzono ją w niezwykle popularne we wszelkiego rodzaju sprzęcie gamingowym podświetlenie RGB. Producent deklaruje wytrzymałość do aż 30 milionów kliknięć, co może imponować. Ponadto model ten jest bardzo lekki (waży zaledwie około 87 gramów). To mysz zasilana przez USB i przeznaczona dla praworęcznych graczy.

Rival 110 kosztuje, podobnie jak powyższa mysz Razera, około 150 złotych. Jest to w naszym odczuciu najlepsza myszka gamingowa w tej kategorii cenowej, która nada się szczególnie dla graczy, którzy dysponują niewielkim budżetem, ale nie chcą iść na kompromisy. Może się również przydać tym, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z gamingiem i nie chcą jeszcze wydawać na myszkę fortuny (zresztą, jeśli gramy tylko w gry singlowe, ew. wieloosobowe, ale raczej casualowo, to taki budżetowy model zdecydowanie nam wystarczy).

HyperX Pulsefire Core – budżetowa opcja

hyperx pulsefire core

Tanich myszek gamingowych (często w praktyce gamingowych tylko z nazwy) jest setki, jeśli nie tysiące. Często najbardziej wyróżniają się one nie mnogością funkcji czy jakością wykonania, a rzucającym się w oczy, nietypowym wyglądem. Jako przykład można wskazać między innymi Tracera, czyli firmę znaną z budżetowych urządzeń o ciekawym designie.

Nie posunęlibyśmy się do tego, aby stwierdzić, że takie myszki są nic nie warte. Przy bardzo napiętym budżecie można rozważyć na przykład serię Tracer Gamezone, np. Gamezone Claw czy Gamezone Mortar, które powinny doskonale sprawdzić się u niezbyt wymagających graczy. W naszym odczuciu lepiej jednak zebrać nieco większe fundusze i wtedy kupić myszkę wciąż dość tanią, ale już znacznie wyższej jakości. Przykładem takiego urządzenia jest właśnie HyperX Pulsefire Core.

Pulsefire Core to gryzoń optyczny, zasilany przez USB, z rozdzielczością do 6200 DPI. Charakteryzuje się estetycznym wyglądem i wygodą użytkowania, ponadto wyposażony jest w proste podświetlenie RGB i siedem programowalnych przycisków o żywotności do 20 milionów kliknięć. Przysłuży się przede wszystkim osobom praworęcznym.

Podobnie jak wspomniany powyżej Rival 110, waży 87 gramów, a więc nada się dla tych, którzy nie lubią ciężkich myszek. Za ten model od HyperX będziemy musieli zapłacić około 100 złotych, co w naszym odczuciu jest uczciwą ceną. Nieco droższy (kosztuje bowiem około 200 złotych) jest również warty rozważenia model Pulsefire Surge.

Krux Fuze – taniej już się nie da

Krux Fuze
Czy można kupić myszkę aspirującą do miana gamingowej za około 50 złotych (a czasami na promocji nawet taniej!)? Owszem, można. Idealnym tego przykładem jest Krux Fuze. To gryzoń, przed którym nie można pokładać dużych nadziei, ale jeżeli obniży się oczekiwania, myszka okaże się zaskakująco dobra.

Krux Fuze charakteryzuje się dość typowym kształtem z mocnym wyprofilowaniem dla osób praworęcznych. Oferuje więc solidną podpórkę na kciuk i wyżłobienie do wygodnego ułożenia małego palca. Boczne sekcje są dodatkowo ogumowane, by zapewnić lepszy chwyt.

Do tego producent zadbał aż o 5 klawiszy dodatkowych. Co więcej, jest też dedykowane oprogramowanie, za pomocą którego można tworzyć makra i przypisywać je do przycisków funkcyjnych. W myszce za 50 złotych to ewenement.

Nieźle jak na cenę wypada też sensor optyczny Pixart PMW 3519, działający w zakresie od 400 do 3200 DPI. Nie jest to rewelacyjny wynik, ale do mniej zobowiązującego grania w zupełności wystarczy.

Ranking myszek gamingowych – podsumowanie

Powyżej mogliście znaleźć naszym zdaniem najlepsze myszki gamingowe w różnych przedziałach cenowych. Prawda jest taka, że już za 100-150 złotych można kupić bardzo porządny sprzęt, który będzie dobrze nam służył przez długie lata.

Wielu graczy ma jednak wymagania odnośnie ilości programowalnych przycisków, maksymalnego DPI, wygody czy dodatkowych funkcji, które będą w stanie zaspokoić tylko droższe modele. Problem jednak w tym, że do wyboru jest dosłownie setki urządzeń, które na pierwszy rzut oka mogą niewiele się różnić. Dlatego też właśnie postanowiliśmy przygotować powyższy ranking myszek, który mamy nadzieję, że będzie dla Was przydatny.

Najdroższa myszka w naszym zestawieniu kosztuje trochę ponad 500 złotych. Oczywiście, istnieją również urządzenia droższe jeszcze o nawet kilkaset złotych, ale naszym zdaniem nie warto się na nich skupiać, ponieważ będą one warte swojej ceny jedynie dla naprawdę wąskiej grupy graczy, a konkretnie e-sportowców, dla których nawet minimalne różnice w wykonaniu i parametrach myszki mają ogromne znaczenie.

Share:

administrator

1 Comment

  • Norbi, 31 sierpnia 2021 @ 21:24 Reply

    Ja mam tanią myszke krypton 190,chodzi bardzo dobrze polecam ten model.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.