Recenzja drona Parrot Bebop 2 Power

Jakiś czas temu na naszym kanale na YouTube pojawiła się recenzja Parrot Bebop 2, czyli innowacyjnego drona z początku 2016 roku. Była to ulepszona wersja kultowego już Bebop’a pierwszej generacji, który swoją drogą władał ciekawymi, jak na lata swojej świetności parametrami. Od tego czasu minęły już dwa lata i obecnie najlepszym dronem Parrota jest Bebop 2 Power, a ja sam niezwykle się cieszę, że mogę go dla was zbadać. Zobaczmy zatem, czy jest on czymś wartym uwagi.

Pierwsze, co wpadło mi w oczy to to, że producent jak zwykle nie oszczędza na wielkości opakowania. Podejmowany przeze mnie dron przyjechał do mnie w kartonie, na którego trudno było mi znaleźć miejsce w swoim niewielkim pokoju. Po dostaniu się do jego wnętrza głównym elementem, który oprócz drona zauważyłem był unowocześniony SkyController i gogle do FPV. Poza tym wewnątrz znajdowały się dwie baterie, ładowarka do baterii z dwoma różnymi kablami, papierologia i drobiazgi, których należało użyć żeby przygotować drona do startu.

Wygląd drona Bebop 2 Power

Patrząc na podejmowany produkt nieuchronnie zderzam się z typowym dla produktów Parrota wyglądem, którego czarna obudowa w całości wykonana została z tworzywa sztucznego. Z pewnością ważnym i ciekawym elementem są tutaj ramiona, na których znajdują się silniki napędzające trójłopatowe śmigła. Elementy te nie są wyjątkowo sztywne, ale dzięki temu amortyzują całą obudowę urządzenia szczególnie w trakcie lądowania, które wygląda wyjątkowo twardo. W części centralnej drona znajduje się zaplecze technoliczne ukryte pod obudową, kamera z obiektywem typu „fish-eye”, przycisk uruchamiający urządzenie oraz bateria, którą można łatwo wymienić.

Zaplecze techniczne, czyli podstawowa specyfikacja produktu

Parrot Bebop 2 Power jest urządzeniem, którego waga wynosi w sumie 525 gramów. Dron posiada czujnik ultradźwiękowy, wysokościomierz, wizualny system pozycjonowania (VPS) oraz 3-osiowy żyroskop, 3-osiowy akcelerometr i 3-osiowy magnetometr. Nie jest to oczywiście wszystko, co charakteryzuje to z pozoru niewinne urządzenie. Sterowanie sprzętem odbywa się na podstawie połączenia z siecią WiFi w standardzie 802,11 a/b/n/ac generowaneą przez anteny WiFi MIMO o częstotliwości 2,4 GHz, które znajdują się pod obudową drona. Takie parametry sieci zapewniają jednak zasięg łączności z urządzeniem do 2km w przypadku używania SkyController’a.

Jeśli chodzi o wnętrze, na którym opiera się działanie całego urządzenia to umiejscowiono tam 2-rdzeniowy procesor Parrot P7, który pozwala na sprawne działanie zainstalowanego w dronie systemu Linux. Oprócz tego spotkać się możemy z 8-gigabajtami pamięci wewnętrznej flash i systemem satelitarnego pozycjonowania GPS + GLONASS, który ma bardzo duże znaczenie w kontekście funkcji RTH.

Obraz z drona za sprawą zainstalowanej na kadłubie kamery z 14-megapikselową matrycą CMOS śledzić można na urządzeniach mobilnych w dedykowanej aplikacji. Dzięki temu nawet, jeśli stracimy drona z widoku to łatwo można zorientować się, gdzie aktualnie jest na podstawie tego, co wyświetla nam się na ekranie. Zasadniczo nie jest to jedyne zastosowanie kamery, albowiem pozwala ona na ujęcia z lotu ptaka wykonując zdjęcia w formatach JPG lub DNG z wykorzystaniem zalet obiektywu typu rybie oko. Ponadto cyfrowa stabilizacja obrazu przynajmniej w teorii wpływa na to by nagrywane w jakości 1080p ujęcia z lotu ptaka nie raziły w oczy swoimi drganiami.

Więcej danych o dronie na: parrot.com

Parrot Bebop 2 Power, a regulacje prawne w Polsce

Parrot Bebop 2 Power to dron ważący poniżej 600g. Ten z pozoru nieistotny fakt ma jednak ogromne znaczenie. Sytuuje on bowiem naszego bezzałogowca w najniższej kategorii wagowej jakie dla dronów przewiduje polskie prawo. Zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu i gospodarki morskiej z dnia 26 marca 2013 załącznik 6 Parrota Bebop 2 możemy używać z pominięciem większości restrykcji jakie dotyczą większych modeli. 

Największymi ograniczeniami jakie dotyczą pilota takiej maszyny to : brak możliwości wykonywania lotów w odległości mniejszej niż 1km od granicy lotniska, brak możliwości lotów w strefach zakazanych (P), możliwość lotu na wysokość max. 30m lub do wysokości najwyższej przeszkody w promieniu 100m od operatora. Pamiętać należy o tym że oprócz tego nie możemy wykonywać tego typu dronem w strefach parków narodowych oraz baz wojskowych. Wszystkie wymienione wyżej zasady dotyczą jednak lotów o charakterze rekreacyjnym i sportowym. Jeśli chcemy zarabiać na pstrykaniu zdjęć z powietrza niezbędna jest licencja VLOS/BVLOS” – mówi Patryk Wolak, licencjonowany operator dronów.

Produkt Parrota w praktyce

Bebop 2 Power jest kolejnym z wielu dronów francuskiego producenta, które miałem okazję testować. Każdy z modeli zaskakiwał mnie swoją intuicyjnością i brakiem jakichkolwiek problemów z łącznością. Wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że zaufałem w pełni temu producentowi i od samego początku postanowiłem sprawić testowanej „zabawce” niezły wycisk. Dodatkowym atutem dla mnie było to, że w paczce wraz z produktem znalazłem SkyController 2, czyli unowocześnione urządzenie rozszerzające możliwości sterowania dronem. W gruncie rzeczy cały kontroler przypomina komputerowego pada, który precyzyjnie wpływa na sposób poruszania się dronem.

Pierwsze testy, jakie przeprowadziłem obejmowały sprawność sprzętu pod względem zwrotności. W tym celu wykonywałem nim nieprzewidywalne manewry w różnych okolicznościach. O dziwo sprzęt radził sobie doskonale i za każdym razem niezależnie od swojej pozycji natychmiast reagował na zadaną komendę. Za sprawą tego mogłem chociażby ruchem spiralnym wznosić się ku górze, albo obniżać pułap niby samolot lecąc przed siebie ku dołowi.

Kolejne testy, jakie przeprowadziłem miały zbadać to, jak dron zachowa się w starciu z nieco większą odległością odemnie. Niestety w tej kwestii wszystko zależy od wielu różnych czynników, które raz sprawiły, że straciłem połączenie z dronem, gdy oddaliłem się na niespełna 300 metrów od siebie. Z drugiej strony było to bardzo dziwne doświadczenie, ponieważ drugi raz w tym samym miejscu zasięg miałem bardzo dobry. Mimo wszystko, jeśli chodzi o połączenie z dronem nie ma się o co martwić, choć przyznam, że jego utrata wpływa na poziom adrenaliny. Dron ma systemowo zaprogramowaną funkcję RTH, która może być aktywowana automatycznie lub ręcznie. Na jej temat, jednak opowiem wam w dalszej części.

Return To Home, czyli bezpieczny powrót do domu

Czas rozwinąć się na temat funkcji, o której zdążyłem powiedzieć wam już we wcześniejszych etapach recenzji. Jest to bardzo przydatna rzecz, która okazuje się zbawienna między innymi w sytuacjach, gdzie straciliśmy drona z widoku lub połączenie pomiędzy nim, a nami zostało zerwane. W przypadku tego drugiego po kilkudziesięciu sekundach bezczynności Parrot Bebop 2 Power automatycznie wznosi się na wysokość 30 metrów i podąża w kierunku miejsca, z którego ostatnio wystartował. Z reguły jest to lokalizacja blisko pilota – chyba, że lubicie zmieniać swoje pozycje. W każdym razie po osiągnięciu odpowiedniego pułapu dron powoli brnie do miejsca startowego nad którym zawisa i czeka na ponowne nawiązanie połączenia z pilotem.

Jedyna wada całej tej procedury tkwi w domyślnym pułapie, na który wznosi się dron po wyzwoleniu RTH. Jest to około 30 metrów, co w przypadku poruszania się pomiędzy wysokimi konstrukcjami może być ryzykowne zwłaszcza, że sprzęt nie posiada czujników przeszkód. Na szczęście, jeśli zagubiliście drona na wyższym pułapie to po aktywowaniu funkcji RTH zarówno ręcznie, jak i automatycznie nie ma się co martwić o to, że gdzieś dron zahaczy. W przypadku, gdy wasz pułap wynosi więcej niż 30 metrów to sprzęt nie zmniejsza swojej wysokości lecz bezpośrednio już brnie ku punktowi docelowemu.

Sam wielokrotnie miałem okazję z tej właściwości korzystać i uważam, że to zbawienna opcja. Mimo zapewnień producenta nie odważyłbym się jednak oddalić tym sprzętem na odległość większą niż 1-kilometr. Jest to miejsce na tyle odległe od urządzenia, że w przypadku lotu, na podglądzie w urządzeniu mobilnym doświadcza się raczej pokazu slajdów niż płynnego przekazu, który z pewnością nie jest niczym komfortowym.

Gogle Parrot FPV z Bluboo S1 w środku

Załączone do zestawu Gogle FPV są tak naprawdę Parrotową wersją gogli VR, do których wkłada się smartfon z uruchomioną aplikacją FreeFlight Pro służącą do sterowania dronem. Chciałbym powiedzieć, że zestaw ten pozwala nam spojrzeć na otaczający nas świat okiem drona, ale niestety nie jest to zbyt komfortowe doświadczenie. W moim przypadku pojawiła się kompletna desynchronizacja odległości pomiędzy widokiem dla lewego i prawego oka. Przez to moje odczucia przypominały trochę robienie zeza, gdzie jedno oko widzi zupełnie inny obraz niż to drugie. Z tego powodu oceniam tą właściwość negatywnie i mam nadzieję, że zostanie to poprawione w przyszłych aktualizacjach aplikacji.

Jakość multimediów tworzonych przez drona

Mimo tego, że Bebop 2 Power według specyfikacji dysponuje całkiem ciekawym zapleczem fotograficznym to trzeba powiedzieć, że nie zaskakuje jakością ujęć. Pod tym względem francuzi bardzo kuleją w porównaniu do innych, konkurencyjnych marek. Od premiery Bebop 2 w wersji standardowej minęło już dużo czasu i projektując Bebop 2 Power nie pomyślano nawet o tym by coś w kwestii fotograficznej zmienić. O parametrach aparatu miałem okazję powiedzieć wam już w omówieniu specyfikacji zatem pozwolę sobie ich nie powtarzać. Zamiast tego skupmy się odrazu na meritum.

Największą zaletą zdjęć z drona marki Parrot są ujęcia szerokokątne, które idealnie przydają się do tworzenia 360-stopniowej panoramy niczym StreetView tylko, że z lotu ptaka. Ilekroć mam okazję obcować z Bebopami różnego rodzaju, wykorzystuję je właśnie do tworzenia unikalnych ujęć, które w ogólnym zestawieniu robią wrażenie.

Niestety pojedyncze fotografie są złej jakości i powiedziałbym, że niejeden smartfon ze średniej półki cenowej jakościowo wyprzedza drona od Parrota za kilka tysięcy złotych. Wszystko oczywiście zależy także od warunków oświetleniowych w jakich fotografujemy, ale jeśli przelecicie wzrokiem poniższą galerię to myślę, że potwierdzicie tylko moje słowa. Pojedyncze kadry sporządzone przez Bebop 2 Power są niewyraźne, czasami rozpikselizowane i ciężko w nich o jakiekolwiek detale.

Podobnie, aczkolwiek już nieco lepiej wyglądają ujęcia filmowe z lotu ptaka. Niestety nie oferują one wybitnej jakości, albo chociażby takiej jaką dysponuje DJI Spark, ale nie można też na nie przesadnie narzekać. Zdecydowaną prawdą jest to, że sprzęt zupełnie nie nadaje się do profesjonalnych ujęć filmowych, a jego zastosowanie w kontekście aparatu ogranicza się jedynie do amatorskich ujęć z lotu ptaka.

Podsumowanie

Parrot Bebop 2 Power to urządzenie, w którym mam wrażenie, że zmieniono jedynie pojemność baterii i cenę produktu. Jest to dla mnie coś w rodzaju rozczarowania, ponieważ spodziewałem się więcej. Nie można jednak całkowicie skreślać tego drona z listy ewentualnych zakupów. To, co przemawia w moim przypadku za inwestycją w niego to bezpieczeństwo. Funkcja RTH, która sprawia, że sprzęt automatycznie wraca do pozycji startowej jest czasami zbawienna. Oprócz tego w kontekście zalety warto wspomnieć o zwrotności sprzętu, dobrej reakcji na poszczególne komendy i designie, który o wiele bardziej do mnie przemawia niż ten Phantomów od DJI. Fatalnie za to wygląda tutaj jakość zdjęć z którymi od momentu premiery standardowej wersji Bebop’a 2 producent nie raczył nic zrobić. Jak zatem ocenić tego drona? Pozytywnie, czy nie? Myślę, że pozostawię to dla was, gdyż po tej recenzji pewnie nie brakuje wam także własnych wniosków.

PS. Tak, dron rzeczywiście unosi się 30 minut w powietrzu na jednej baterii.

Recenzja drona Parrot Bebop 2 Power
Oceń ten post!

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password