Mało jest telefonów, które można rozpoznać na pierwszy rzut oka. Szczególnie w dobie smartfonów, gdy właściwie każdy z nich wygląda tak samo. Jest jednak pewna niepozorna marka, którą rozpozna absolutnie każdy, nawet jeśli nie miał dotychczas przyjemności używania go. Mowa oczywiście o pancernych telefonach  Hammer w ich wyjątkowo charakterystycznych obudowach. Jak radzi sobie najnowszy model tych telefonów? Na to pytanie odpowie nasza recenzja Hammer Iron V!

hammer iron v specyfikacja

Hammer Iron V, czyli “coś za coś”

Zanim przejdziemy do “właściwej” recenzji Hammer Iron V warto się zastanowić, jak właściwie podejść do tego modelu. Jako model, którego główną cechą jest odporność, nie może się pochwalić osiągami, ani najnowszymi podzespołami. Nie ukrywa tego nawet producent, czyli wrocławska firm mPTech. “Półka” z telefonami, w której znajduje się ten model, jest wybitnie specyficzna. Na tyle, że jeśli miałbym porównać ten model do innego telefonu, byłby to po prostu inny (starszy) model Hammera.

Jego głównymi cechami są wytrzymałość i przystępna cena. Wszystko, co ma do zaoferowania Hammer Iron V, będziemy rozpatrywać pod tym kątem. Nie zobaczycie tu testów AnTuTu, ponieważ byłyby one kompletnie bez sensu. Niski wynik mógłby kompletnie przykryć mnóstwo zalet tego telefonu, których nie da się zmierzyć. Doceni je jednak każdy, kto poszukuje pancernego telefonu.

Specyfikacja Hammer Iron V

Może trochę przesadziłem z podkreślaniem faktu, że w przypadku tego modelu można wziąć dosłownie powiedzenie “coś za coś”. Owszem, mniejsze możliwości w zamian za wzmocnioną obudowę to motyw przewodni wszystkich smartfonów z serii Hammer, ale z tym modelem jest inaczej.

Właściwie to chyba pierwszy raz odnoszę wrażenie, że Hammer Iron V faktycznie w miarę dogonił stawkę budżetowych telefonów. Nie da się ukryć, że w branży smartfonów panuje obecnie stagnacja. Jeśli jeszcze w wysokiej półce cenowej można znaleźć najnowsze iPhony lub składane Samsungi, tak kategoria budżetowa się mocno spłaszczyła.

Recenzja Hammer Iron V

Spójrzmy, jak wygląda szczegółowa specyfikacja Hammer Iron V:

  • Procesor: 8-rdzeniowy MediaTek Helio G36.
    • Pamięć RAM: 6 GB z możliwością zwiększenia do 12 GB.
    • Pamięć wbudowana: 64 GB, jest slot na kartę microSD do maksymalnej pojemności 256 GB.
    • Rozmiar: 6,5 cala (przekątna).
    • Rozdzielczość: 720 x 1600.
  • Aparat tylni: 50 MPX + drugi obiektyw noktowizyjny do podczerwieni 24 MPX.
    • Aparat przedni: 8 MPX.
    • Łączność: 4G (LTE), WiFi, NFC, Bluetooth 5.0.
    • Nawigacja: GPS, A-GPS i GLONASS.
    • Dwie karty SIM: Tak, druga karta nie zajmuje slotu na kartę pamięci. E-SIM Ready.
    • Pojemność baterii: 6320 mAh.
    • Szybkość ładowania: 10 W z obsługą Express Charging.
  • System operacyjny: czysty Android 13.
  • Odporności: IP69K, IP68, Standard militarny MIL-STD-810H, odporność na wstrząsy i upadki.
  • Czujniki: Akcelerometr, czujnik grawitacyjny, linii papilarnych, magnetometr, czujnik światła, czujnik zbliżeniowy.

Szczerze mówiąc, sądzę, że Hammer Iron V prezentuje się świetnie. Dostajemy najnowszego czystego Androida i podzespoły, dzięki którym będzie chodził płynnie. Sprawdźmy, jak to się prezentuje w praktyce.

Wydajność Hammer Iron V – analiza specyfikacji

Podzespoły same w sobie mogą nie mówić wiele. Przyjrzyjmy się zatem, co mogą zagwarantować i jak to się ma do działania telefonu i jak to wypada w najbliższej półce telefonów budżetowych.

Ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio G36 to idealny przykład tego, co możemy przyjąć za procesor do budżetowych smartfonów. W połączeniu z 6 GB RAM-u zapewni płynne działanie waszego smartfona oraz obsługę wszystkich najnowszych aplikacji. Mocy nie powinno zabraknąć.

Całość uzupełnia najnowszy czysty Android 13, co oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze system nie będzie obciążony zbędnymi aplikacjami i nakładką producenta. To oczywiście kolejny argument za tym, że nie powinniście spotkać się z wolnym działaniem. Po drugie: dostajecie najnowszą wersję systemu operacyjnego, co zapewnia wsparcie i łatki zabezpieczeń. To wcale nie była norma.

Nie wiemy niestety, czy producent planuje wsparcie dla następnych wersji Androida. W teorii nie powinno być z tym problemu przynajmniej przez rok, aczkolwiek procesory MediaTeka potrafią mieć z tym problemy. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie w porządku, gdyż pozostała część specyfikacji Hammer Iron V wskazuje na zapas mocy na przyszłe aktualizacje.

Inne podzespoły są w tej samej lidze. Owszem, producent oszczędza na wbudowanej pamięci, ale nie powinniśmy tego odbierać pejoratywnie. Hammer Iron V to telefon typowo do pracy, gdzie duża wbudowana pamięć raczej nie będzie potrzebna. A jednocześnie producent zostawił możliwość jej rozbudowy przez slot na kartę microSD. I to bez straty w odpornościach!

Całość jest uzupełniona o zbiór dosyć standardowych czujników i odpowiednio wysokie odporności. Sprawdźmy, co dokładnie dostaniemy pod terminami dotyczącymi wytrzymałości telefonu. Na co odporny jest Hammer Iron V?

  • IP69K – to poziom odporności oznaczający pełną pyłoszczelność i możliwość czyszczenia pod wysokim ciśnieniem wody i pary. Nie wrzucajcie jednak telefonu od razu pod kran, ponieważ…
  • IP68 – oznacza pełną pyłoszczelność i “tylko” wysoką klasę wodoszczelności. Skąd się bierze różnica między tymi dwiema klasami? Otóż telefon jest wodoszczelny, poza gniazdem USB i Mini Jack.
  • MIL-STD-810H – Oficjalny standard określony przez rząd Stanów Zjednoczonych. Obejmuje skrajnie ekstremalne testy odporności na temperaturę, ciśnienie, piasek, wilgotność, grzyb oraz pomniejsze uszkodzenia mechaniczne.

Jakość aparatu i wyświetlacza w Hammer Iron V

Na uwagę zasługują aparaty, które od tego modelu stoją już na równi z tymi, z innych telefonów budżetowych. Względem poprzedniego modelu dostaliśmy upgrade z 13 MPX na 50 MPX! Dodatkową ciekawostką jest zastąpienie drugiego tylnego aparatu obiektywem noktowizyjnym do podczerwieni o rozdzielczości 24 MPX. Pokażcie mi drugi telefon, którego możecie używać jako noktowizor. Poczekam.

ZDJĘCIE WYKONANE APARATEM HAMMER IRON V: ⤵️⤵️

zdjecie wykonane hammer iron v

Zdjęcia (i filmy!) nocne przy użyciu noktowizora to niejedyne zalety. Dzięki szczelności na poziomie IP69K można robić zdjęcia pod wodą! To może być sposób na ciekawe selfie, gdyż przedni aparat również dostał upgrade i ma 8 MPX. Nie jest to może wybitna jakość, ale też przedni obiektyw nie służy do wybitnych zdjęć.

Czy w takim razie mogę się do czegoś przyczepić? Niestety tak. Telefon znacznie urósł od ostatniego modelu: z 5,5 cala przekątnej do 6,5 cala. Rozdzielczość niestety urosła tylko nieznaczne, co może być trudne w odbiorze. Myślę, że warto było wraz z tą zmianą zaimplementować ekran o rozdzielczości chociaż FullHD.

Większym problemem może jednak być brak łączności 5G, która już jest standardem. Jeśli niższą rozdzielczość można przeżyć, gdyż ostatecznie nie jest najważniejsza, tak brak 5G dla wielu może okazać się przeszkodą nie do przejścia.

Wrażenia z Hammer Iron V. Jak działa?

Wiemy już, czego się spodziewać po specyfikacji Hammer Iron V. Jak to się wszystko ma do jego używania w praktyce? Na mnie telefon zrobił wrażenie już od otwarcia pudełka. Pierwsze co się rzuca w oczy to wrażenia wizualne. Mój model jest w kolorze czarnym z pomarańczową ramką i akcentami, które naprawdę dobrze się komponują. W ten sposób podkreślona jest również wyspa obiektywów na plecach, która jest w wyjątkowo oryginalnym kształcie, jakiego nie zobaczycie w innym smartfonie.

Gwiazdą opakowania jest jednak nie tylko telefon. W środku znajdziecie również ładowarkę, którą większość producentów każe kupować osobno. Za to telefon ma ode mnie duży plus. Taki poziom dbania o klienta chciałbym widzieć częściej. Szczególnie że w dzisiejszym świecie kupno ładowarki o odpowiedniej mocy wcale nie jest łatwym zadaniem.

Mniejsze wrażenie może robić jej moc: 10 W przy baterii o pojemności aż 6320 mAh może wydawać się dosyć małą. Na szczęście Hammer Iron V obsługuje Express Charging, co trochę niweluje te braki. Mimo to musicie być gotowi na trochę dłuższy czas ładowania ze względu na samą pojemność baterii (standardowo smartfony mają pojemność około 5000 mAh). Z drugiej strony tak duża pojemność ma też swoje zalety: ten smartfon może zostać użyty jako powerbank, gdy zajdzie taka potrzeba.

Telefon wyróżnia się nie tylko designem. Inną cechą, którą od razu zauważycie, jest jego rozmiar. Pancerne telefony zawsze były odczuwalnie większe. Teraz wraz ze zwiększeniem przekątnej do 6,5 cala jego rozmiar z obudową jest jeszcze większy i osoby o mniejszych dłoniach mogą mieć problem.

A rozmiar można powiększyć, gdyż do pancernego Hammer Iron V można dokupić… jeszcze bardziej zabezpieczające etui. Z naszych redakcyjnych testów nie wynikła jednak potrzeba wzmocnienia telefonu. Co prawda nie mieliśmy pod ręką koparki, żeby go przejechać, ale nie znaleźliśmy podstaw, żeby nie ufać militarnemu certyfikatowi bezpieczeństwa, jaki posiada.

Wrażenie uzupełnia widoczna dbałość o szczegóły. Poza ładowarką telefon jest wyposażony w również już powszechnie nieobecne gniazdo mini jack. Co prawda osobiście bym się raczej wolał go pozbyć chociażby dla większych odporności to jednak nie traktuje jego obecności jako minus. Po prostu jestem świadomy, że większość użytkowników tego rodzaju telefonów może jeszcze uważać jego obecność za zaletę. Wiąże się z tym również pewna ciekawostka: Hammer Iron V pozwala na słuchanie radia FM, jednak nie wymaga do tego podłączonych słuchawek.

Inną drobnostką, która wpadła mi w oko, jest uchwyt na smycz w obudowie. To otwiera więcej sposobów noszenia telefonu, co może być wyjątkowo przydatne w trudniejszych warunkach. Sporą ciekawostką jest też zastosowanie dodatkowego przycisku fizycznego Hammer Key, który przypomina rozwiązanie stosowane w najnowszych… iPhonach. Jest to dodatkowy przycisk, którego działanie można zdefiniować pod siebie w ustawieniach.

Android w Hammer Iron V

Po uruchomieniu Hammer Iron V od razu można zwrócić uwagę na dosyć “dziwną” wersję Androida. Czemu “dziwną”? Otóż wielu ludzi nie jest zaznajomionych z czystym Androidem, gdyż najwięksi producenci zwyczajowo stosują swoje nakładki. Czysty Android będzie przede wszystkim mniej zasobożerny, co przekłada się na dłuższą pracę baterii i szybkość pracy telefonu.

androin w hammer iron v

Wrocławski producent telefonu zadbał jednak o to, żeby dorzucić coś od siebie. W smartfonie został domyślnie zainstalowany pakiet aplikacji Hammer Toolbox, w którym znajdziecie:

  • Miernik dźwięku.
  • Funkcję wieszania obrazów.
  • Kątomierz.
  • Kompas.
  • Latarkę
  • Lupę
  • Poziomicę.

System robi też świetny użytek z zastosowanych czujników. Tych, jak już wspomnieliśmy, jest całkiem sporo. Jakie inne czujniki znajdziecie w Hammer Iron V?

  • Czytnik linii papilarnych – osobiście preferuję bardziej niż rozpoznawanie twarzy (Hammer Iron V ma oba czytniki).
  • Akcelerometr – jego funkcję lepiej wyjaśni jego mniej znana bardziej polska nazwa: Przyspieszeniomierz. Ten czujnik mierzy przyspieszenie. Jest powszechnie stosowany w nawigacji, ale również przy stabilizacji obrazu w aparatach.
  • Czujnik grawitacyjny – Czasem mylony z akcelerometrem. Pozwala liczyć kroki i decydować o poziomej lub pionowej orientacji obrazu. W Hammer Iron V ma jednak ambitniejsze zastosowanie, którym jest kompas.
  • Magnetometr – wpływa na dokładność nawigacji.
  • Czujnik światła – standardowo odpowiada za automatyczną jasność ekranu i użycie lampy błyskowej przy zdjęciach.
  • Zbliżeniowy – równie standardowo odpowiada za wyłączenie ekranu podczas rozmów.

W trakcie naszych testów telefonu Hammer Iron V nie spotkaliśmy się z żadnymi błędami i spowolnieniami systemu. 6 GB RAM-u jest absolutnie wystarczającą liczbą, żeby obsłużyć wszystkie potrzebne aplikacje. Jak już o tym wspomnieliśmy wcześniej – nowy model naprawdę dał radę dogonić półkę budżetowych telefonów, jednocześnie tworząc wyjątkowo odporny model!

Większe możliwości są widoczne w każdej sferze telefonu. Od teraz będziecie mogli dzwonić, używając VoWiFi (Voice over WiFi – Dźwięk przez WiFi) i VoLTE (Voice over LTE – Dźwięk przez LTE). Łączność została również wzbogacona o NFC do płatności zbliżeniowych, a GPS o A-GPS i Glonass. Dodatkowo mimo dodatkowej ochrony ekranu, telefon można obsłużyć w rękawiczkach!

Hammer Iron V

 

Recenzja Hammer Iron V – Podsumowanie

Stagnacja na rynku telefonów sprawiła, że półka budżetowa się mocno spłaszczyła, a to pozwoliło producentowi “dogonić” konkurencję. Owszem, brak mi tutaj rozdzielczości FullHD i łączności 5G, ale w zamian dostajemy świetny aparat z noktowizorem, szczelność na poziomie IP69K i mnóstwo pomniejszych elementów, które docenią ludzie potrzebujący pancernego telefonu.

Na koniec pozwoliłem sobie zostawić najlepszą część: smartfon Hammer Iron V jest dostępny w cenie 999 zł! To sprawia, że właściwie nie da się źle wybrać, w szczególności, że obecnie telefony budżetowe nierzadko przekraczają pułap tysiąca złotych. W tej cenie łatwo znajdziecie telefony o podobnych możliwościach, ale bez dodatkowej ochrony, dla której kupuje się ten model. A teraz możecie mieć dwa w jednym.

Przyznam szczerze: jestem zachwycony tym modelem. Dotychczas zawsze było trzeba wybierać: czy potrzeba większej ochrony kosztem wyraźnie mniejszych możliwości, czy normalnego telefonu, ale bez dodatkowej ochrony. Hammer Iron V udowadnia, że to dylemat przeszłości. Myślę, że to właśnie ta kwestia jest najlepszym podsumowaniem recenzji Hammer Iron V.

Udostępnij

Administrator

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *