Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

To, że wysokiej klasy karty graficzne i ogółem komponenty komputerowe są trudno dostępne (i drogie), to żadna tajemnica. Ba – nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Sam prezes Intela powiedział, że przerwy w dostawach czipów będą prawdopodobnie trwać co najmniej do 2023. Złodzieje postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce… i ukradli ciężarówkę pełną drogich kart graficznych.

Ukradziono najnowsze GPU Nvidii

Skradziona ciężarówka była rzekomo wypełniona kartami graficznymi Nvidii z serii RTX 30. Do kradzieży doszło w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie w Kalifornii.

Ciężarówka zmierzała do centrum dystrybucyjnego. Ciężko powiedzieć, ile było w niej sprzętu, ale można się spodziewać, że Amerykanie, którzy chcieli w niedalekiej przyszłości zamówić kartę graficzną Nvidii, natrafią na jeszcze większy problem niż zwykle.

Ci, którzy już złożyli zamówienie i czekają na dostawę, raczej powinni dostać swój wymarzony komponent.To, że skalperzy działają nieetycznie, to nic nowego, ale musicie przyznać, że kradzież transportów GPU to zupełnie inny poziom.

Każda karta graficzna ma swój numer seryjny i nie ma wątpliwości, że producent zablokował już wszystkie numery należące do skradzionego towaru. Daje to jednak tylko tyle, że nie będzie można tych kart zarejestrować, w niczym to nie przeszkadza, jeśli chodzi o normalne użytkowanie.

Jeśli jednak ktoś zakupi kartę graficzną z niepewnego źródła i nie będzie mógł jej zarejestrować, to powinien być świadomy, że najprawdopodobniej wszedł w posiadanie GPU pochodzącego z kradzieży. W związku z tym przed dokonaniem zakupu najlepiej poprosić sprzedawcę o numer seryjny i sprawdzić status gwarancji na stronie EVGA.

Oczywiście, problem dotyczyć będzie raczej amerykańskich kupujących, a nie Polaków, ale mimo wszystko warto o tym wspomnieć. Można bowiem mniemać, że chociaż kradzieże całych ciężarówek GPU to raczej rzadkość, to po Europie też z pewnością krąży sporo sztuk kart graficznych pozyskanych nielegalnie.

Wartość jednej karty dochodzi nawet do 1 999 dolarów

Według danych udostępnionych przez EVGA, czyli firmę produkującą karty graficzne w oparciu o technologię Nvidii, wartość skradzionych kart w sprzedaży detalicznej waha się od 329,99 do nawet 1 959,99 dolarów w zależności od modelu. Można więc zakładać, że znalazły się tam zarówno RTX-y 3060, jak i garść najnowszych modeli RTX 3090.

Oczywiście, wartość detaliczna wartością detaliczną, ale z uwagi na niską dostępność GPU, produkty “z drugiej ręki” potrafią kosztować nawet dwa razy tyle, ile sugeruje producent. Więc jeśli producent twierdzi, że karta jest warta 500 dolarów, w praktyce obecnie trzeba za nią zapłacić nawet 1000 dolarów.

W praktyce oznacza to, że oszuści, kimkolwiek są, mogą naprawdę nieźle się na skradzionym towarze dorobić. Do czego to doszło, żeby opłacało się kraść karty graficzne… Jak sądzicie, co szybciej stanie się powszechnie uznawaną walutą – Bitcoiny czy GPU?

Share:

administrator, bbp_keymaster

TechPolska - Zespół, który tworzy naszą stronę składa się głównie z młodych amantów rozwiązań technologicznych oraz informatyki. W swoich treściach stawiamy przede wszystkim na obiektywność i rzetelność, co niejednokrotnie zostało docenione przez naszych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *