Napisz do nas

TechPolska.pl

Znajdziesz nas

Podchodzisz do kasy, zamawiasz, patrzysz w wyznaczone miejsce i pieniądze same znikają z konta. Bez wyciągania karty czy podawania kodu z telefonu. To nie film science-fiction, a rzeczywistość – i to w Polsce. Na razie płacenie oczami wystartowało we Wrocławiu, ale kto wie, jak sytuacja się dalej potoczy.

Płatności biometryczne nie są standardem chyba jeszcze nigdzie, ale od kilku lat zaczynają pojawiać się na coraz większą skalę w różnych częściach świata. Przykładowo jakiś czas temu informowaliśmy Was, że w moskiewskim metrze można płacić twarzą. Przyszedł więc czas, żeby z nowymi metodami płatności zaczęli oswajać się także Polacy.

Ciekawe rozwiązanie w tym zakresie przygotowała polska firma PayEye. Składa się na nie technologia płatności biometrycznych PayEye 2.0, aplikacja mobilna i terminal eyePOS 2.0. Cały ten zestaw pozwala na realizację transakcji płatniczych z wykorzystaniem fuzji biometrii oka (na co wskazuje już sama nazwa przedsiębiorstwa) i twarzy.

Chociaż jest to firma polska (konkretnie – wrocławska), to nie można odmówić jej światowości. Przedsiębiorstwo posiada swoje biura m.in. w Amsterdamie i Dubaju.

Po blisko dwóch latach od startu pilotażu płatności tęczówką oka (stąd też wszechobecne 2.0), pod koniec czerwca 2022 firma udostępniła nową, docelową usługę z wykorzystaniem dwóch niezależnych rodzajów biometrii.

Stworzyliśmy pełny, niezależny i całkowicie bezpieczny ekosystem PayEye, i jako pierwsi na świecie wykorzystujemy fuzję biometrii twarzy i oka w płatnościach, która zapewnia podwójne bezpieczeństwo realizowanych transakcji.

Do końca roku chcemy wprowadzić na rynek kilkaset urządzeń płatniczych, które będą obsługiwały płatności z wykorzystaniem biometrii twarzy i oka – Daniel Jarząb, prezes zarządu PayEye

Twórcy deklarują, że PayEye 2.0. to technologia zapewniająca obecnie najbezpieczniejszą formę realizowania płatności na świecie, a terminal eyePOS jest zabezpieczony przed każdą formą wycieku danych.

Dane przekazywane są jedynie w ramach zamkniętej infrastruktury poprzez szyfrowane połączenie. Do realizacji płatności wykorzystywane są tokeny, czyli zaszyfrowana postać karty płatniczej. Generowaniem tokenów oraz zapewnieniem bezpieczeństwa transakcji zajmuje się ITCARD.

ITCARD to polski lider w przetwarzaniu transakcji bankomatowych oraz elektronicznych transakcji płatniczych dla banków i instytucji finansowych. Ma na swoim koncie współpracę m.in. z mBankiem, Alior Bankiem czy ING, a także wieloma sieciami sklepów (np. Biedronką, Carrefourem).

Jak to działa? Cały proces wydaje się bardzo prosty

Realizacja płatności nie wygląda na skomplikowaną. Wystarczy pobrać dedykowaną aplikację, założyć konto, podpiąć swoją kartę płatniczą i skonfigurować swój profil biometryczny. Dzięki temu idąc na zakupy lub do restauracji nie potrzebujemy już gotówki, karty płatniczej, smartwatcha czy smartfona.

payeye

Aktywnie pozyskujemy nowych użytkowników. W przeciągu ostatniego miesiąca ich liczba wzrosła o kilkadziesiąt procent, a udało nam się to zrealizować dzięki obecności na wrocławskich wydarzeniach – Daniel Jarząb

Jako że firma pochodzi z Wrocławia, to właśnie w tym mieście są w pierwszej kolejności testowane stworzone przez niego rozwiązania. Nie ma żadnych informacji o tym, kiedy można spodziewać się ekspansji do innych rejonów Polski. Zapewne wszystko będzie zależało od tego, jak będzie w najbliższych miesiącach wyglądało zainteresowanie usługą.

Na ten moment skupiamy się na promocji naszego rozwiązania we Wrocławiu. Jesteśmy z tego miasta i widzimy w nim ogromny potencjał.

Nasze terminale można też znaleźć w wybranych lokalach gastronomicznych w stolicy dolnego śląska. Do końca roku chcemy wprowadzić na rynek 400 urządzeń, które pozwolą nam zwiększyć zasięg działania – Daniel Jarząb

Co o tym wszystkim sądzicie? Chcielibyście skorzystać z opcji płacenia oczami, a może jesteście z Wrocławia i mieliście już okazję PayEye przetestować? Dajcie nam koniecznie znać w komentarzach!

Share:

Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.