Google Cloud i Google Mind połączyły siły, aby stworzyć narzędzie, które pozwoli oznaczać grafiki wytworzone przez sztuczną inteligencję w sposób, który nie psuje wrażeń odbiorców. Jest jednak pewien haczyk — nie będzie można wykorzystać go z każdym modelem.

Nowe narzędzie wychodzi poza wcześniejsze zapowiedzi

Prezes Google, Sundar Pichai, wypowiadał się o oznaczaniu treści stworzonych przez AI już w maju 2023, podczas wydarzenia Google I/O. Wtedy jednak omawiał umieszczanie informacji o udziale sztucznej inteligencji w metadanych obrazków:

Idąc dalej, budujemy nasze modele od początku uwzględniając znaki wodne i inne techniki. Jeśli spojrzycie na syntetyczny obraz, imponujące jest, jak realnie wygląda, więc możecie sobie wyobrazić, jak ważne będzie to w przyszłości.

Metadane pozwalają twórcom treści powiązać dodatkowy kontekst z oryginalnymi plikami, zapewniając więcej informacji za każdym razem, gdy napotkasz obraz. Zadbamy o to, aby każdy z naszych obrazów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję zawierał te metadane.

Wygląda jednak na to, że firma poszła o krok dalej. DeepMind, czyli dział Google zajmujący się sztuczną inteligencją, poinformował na swoim blogu, że uruchamia SynthID. To nowe narzędzie, które dodaje znaki wodne do obrazków wygenerowanych przez AI — obecnie jednak tylko dla grafik wygenerowanych przez model Imagen.

Imagen jest modelem zamieniającym tekst na obraz, stworzonym przez Google i dostępnym jedynie w ramach należącej do amerykańskiego giganta platformy Vertex AI, służącej do budowania aplikacji opartych na sztucznej inteligencji.

Twórcy podkreślają jednak, że widzą zastosowanie dla narzędzia także w innych narzędziach i modelach Google, a także w zewnętrznych firmach, więc być może za jakiś czas SynthID będzie szerzej dostępny. Na razie jest w fazie bety.

Oznaczenia SynthID nie dostrzeżesz gołym okiem

Tradycyjne znaki wodne, nawet te przezroczyste i ledwie widoczne, mogą zaburzać odbiór wizualny dzieła, a do tego bez często bez problemu można je usunąć, wycinając dany fragment. SynthID ma w związku z tym działać w sposób niewidoczny gołym okiem, ale skuteczny. Jak informuje DeepMind, narzędzie działa poprzez osadzenie cyfrowego znaku wodnego bezpośrednio w pikselach obrazu.

Jednocześnie twórcy zadbali, aby oznaczenie nie było łatwe do usunięcia:

Zaprojektowaliśmy SynthID tak, aby nie pogarszał jakości obrazu i pozwalał, aby znak wodny pozostał wykrywalny nawet po modyfikacjach, takich jak dodanie filtrów, zmiana kolorów i zapisanie przy użyciu różnych schematów kompresji stratnej — najczęściej używanej w przypadku plików JPEG.

W razie wątpliwości, czy dany obraz został wygenerowany przez AI, SynthID może go przeanalizować i wydać wyrok. Są trzy możliwe odpowiedzi: potwierdzenie, że obraz najprawdopodobniej stworzyła sztuczna inteligencja, że zapewne go nie stworzyła, bądź że narzędzie ma wątpliwości i nie jest w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi.

Dajcie znać, co o tym sądzicie!


Redaktor naczelna TechPolska od 2019 roku. W przerwach między nabijaniem kolejnych setek godzin w Genshin Impact recenzuje każdy kawałek elektroniki, który wpadnie jej w ręce.

Udostępnij

WARTO PRZECZYTAĆ:

Nvidia DLSS AI Nowe Nvidia DLSS AI… nie porwało tłumów
Nowa technologia giganta kart graficznych miała być przełomem w wierności wizualnej gier wideo, jednak zamiast zachwytów wywołała falę kpin i przerażenia wśród graczy oraz deweloperów.
gog GOG nie wyklucza korzystania z AI!
Sklep GOG znalazł się w ogniu krytyki po wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji w grafikach marketingowych. Mimo negatywnej reakcji społeczności, kierownictwo firmy unika jednoznacznych deklaracji dotyczących
Project Genie Nowe AI od Google pozwala… tworzyć wirtualne światy do gier
Debiut nowego narzędzia sztucznej inteligencji od Google wywołał panikę na giełdach, prowadząc do masowej wyprzedaży akcji czołowych producentów gier wideo. Inwestorzy obawiają się, że technologia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *