Hackintosh – idea instalacji macOS na PC

Pierwsze skojarzenia dla laika, jakie budzi macOS i produkty firmy Apple, to drogie i ograniczone w zastosowaniach zabawki, określające jedynie prestiż użytkownika i służące do przeglądania FB. Jakże okrutny i niesprawiedliwy osąd!
Czym więc jest Hackintosh, jakie cele i idee mu przyświecają, oraz czym tak naprawdę jest macOS? Sprawdźmy to!

 

Nazewnictwo

Mylącą kwestią, już na samym starcie przygody, jest nazwa naszego systemu, jakiego chcemy używać. Czy Mac OS X i OS X to to samo? A Mac OS i macOS?
Co oznacza El Capitan albo Sierra? Czy każdy system to 10.X.Y?

W dużym skrócie – „klasycznymi” nazywamy systemy wydane między rokiem 1984, a 1999, których łącznie było dziewięć.
Poczynając od Macintosh System Software, zwanego potocznie System 1, a na Mac OS 9 kończąc.

W 2001 roku premierę ma system Mac OS X 10.0 o kodowej nazwie Cheetach – to za jego sprawą w umyśle milionów utkwi termin „Mac OS X” (zwany często również Mac OS „ten” – od angielskiego słowa oznaczającego dziesiątkę), który przetrwa aż do czasów obecnych, mimo bycia niepoprawnym.
Dopiero od wersji 10.3 Apple zaczęło oficjalnie nazywać swoje systemy, a tradycja jest kontynuowana aż do dziś.

Rok 2012 przynosi zmiany w postaci systemu OS X 10.8 Mountain Lion – to w nim po raz pierwszy zrezygnowano z przedrostka „Mac”. Jednak to dopiero OS X 10.10 Yosemite, wydany w 2014 roku przynosi prawdziwe zmiany i pokazuje, jak system Apple powinien naprawdę wyglądać i działać.

Ostatnie przemianowanie miało miejsce w roku 2016, za sprawą macOS 10.12 Sierra – otwiera on nową nitkę systemów, których nie wolno pod żadnym pozorem mylić ze starymi Mac OS!

 

Idea

Instalacja macOS na naszym PC ma nas jak najbardziej zbliżyć do doświadczenia posiadania i używania prawdziwego Maca, jednak bez potrzeby kupna nowego komputera i ograniczenia swoich możliwości przyszłej rozbudowy.

Dobrze postawiony Hackintosh, na kompatybilnym sprzęcie może nam służyć długie lata, a my nie musimy się obawiać o stabilność, wydajność, czy aktualizacje.
Należy jednak zaznaczyć, że dobry Hack != prosty Hack.

Zabawa w złożenie i skonfigurowanie zestawu idealnego potrafi niejednokrotnie zająć wiele miesięcy, a i tak nigdy nie ma 100% pewności, że wszystko uda nam się uruchomić.
Musimy sami siebie zapytać, czy jesteśmy na tyle cierpliwi, by chciało nam się tym zajmować, czy zdobywać wiedzę.
Pewne jest natomiast, że będziemy bogatsi o doświadczenia, które mogą się w przyszłości rozrastać i przynosić nam samym korzyści.

Czy powinno nas to zniechęcać? Ależ absolutnie nie!
Straszę wszystkich ciut na wymiar, ale tylko po to, by uświadomić, czym Hackintosh tak naprawdę jest.

Musimy pamiętać, że tylko i wyłącznie komputer prosto od Apple zapewni nam długą i bezproblemową pracę. Do tego właśnie zostały stworzone, aby software i hardware stanowiły jedność.

Nie przeszkadza to jednak szaremu Kowalskiemu w samodzielnym zmierzeniu się z problemem!
W sieci jest wiele miejsc, w których możemy uzyskać rzeczową pomoc. Jako członek jednej z takich społeczności, która zawsze służyła pomocną ręką, jestem w stanie z czystym sumieniem polecić portal oraz grupę na Facebooku – Hackintosh Polska.

Jeśli tylko potraktujemy chłopaków poważnie, dokładnie zapoznamy się z zasadami społeczności i skorzystamy z materiałów, jakie udostępniają – nasza pierwsza instalacja będzie sielanką. Zaś sami zostaniemy z macOS gotowym, by zrobić z niego system tak dobry, jak tylko się da.

Jednak po co to wszystko? Dlaczego nie możemy kupić po prostu prawdziwego komputera od Apple i mieć święty spokój?

Odpowiedź jest prosta – jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Komputery spod znaku nadgryzionego jabłka nie tylko są drogie w Polsce, one uchodzą za takie także w USA!

 

Legalność

Zawsze jest to temat sporny. Czy skoro ISO naszego systemu jest możliwe do pobrania za darmo, to czy możemy go sobie zainstalować, gdzie tylko chcemy?
Cóż… Licencja Apple mówi jasno, że nie wolno nam tego zrobić. Jednak mimo tego obostrzenia, możemy, nie martwiąc się o nią, w pełni legalnie zainstalować macOS na PC.
Pod warunkiem, że posiadamy już legalną kopię naszego systemu.

Dlaczego więc możemy mieć gdzieś czyjąś licencję? Dzięki ustawie o prawie autorskim z 04.02.1994r. To ona określa co nam wolno zrobić, a czego nie wolno. Dodatkowo stoi o rząd wielkości wyżej, niż licencja. I to z bardzo prostego powodu – jest polskim prawem.

Pozwolę sobie zacytować słowa, które napisał Adrian „Adrix” Rupala, z w/w grupy:

(…) Zatem, posiadając legalną kopię OS X’a, możemy ją zainstalować, na czym chcemy i kiedy chcemy. Dotyczy to tylko użytkowników domowych, a nie korporacji czy innych osób instalujących system w celach zarobkowych. Pamiętajmy, że Hackintosh może służyć jedynie w celu poznania idei systemu marki Apple. Osiągnięte w ten sposób zadowolenie z użytkowania oprogramowania na pececie daje wielu nowym klientom poczucie, że niemała suma wydana w przyszłości na oryginalny sprzęt z jabłkiem nie zostanie „wyrzucona w błoto”. Pamiętajmy jednak, że nawet bezbłędnie działający Hackintosh nie będzie oryginalnym Makiem – nie możemy domagać się od Apple gwarancji na to oprogramowanie. (…)

W uproszczeniu: jeśli nie mamy zamiaru zarobkowo pracować na naszym Hackintoshu, czy (o zgrozo) wykorzystać go w firmie – nic nie stoi na przeszkodzie, by go zainstalować na domowym PC.
Licencja licencją, ale polskie prawo NIE zostało złamane.

A skąd można wziąć plik z systemem? U samego źródła – Mac App Store.

 

Czego należy unikać?

Musimy sobie powiedzieć jasno raz na zawsze – UNIKAMY tonymacx86, Niresh, iATKOS i innych, śmieciowych dystrybucji, które tylko UDAJĄ, że są macOS.
One nawet nie stały obok dobrze postawionego Hackintosha.

Zawalone syfem, przestarzałymi rozwiązaniami i lenistwem. Niestabilne, wolne i okropne koszmarki, które kuszą prostotą i obietnicą bezproblemowej pracy.
ŻADNE szanujące się forum czy portal nie wspiera i nie proponuje takich rozwiązań.

Nie wspierajmy ludzi, którzy korzystają z otwartych rozwiązań, by potem zamknąć swoje kody źródłowe. Nie wspierajmy także tych, którzy żądają pieniędzy za spartaczoną robotę.

Należy zapamiętać, że termin Hackintosha należy się jedynie systemom korzystającym z czystego ISO, zainstalowanych tak jak Pan Bóg przykazał, na aktualnych sterownikach i za pomocą Clovera.

 

Clover

Czym jest Clover? Tak naprawdę jedynym, prawidłowym bootloaderem dla naszego systemu.
Pomimo istnienia wielu innych, niejednokrotnie pozornie lepszych rozwiązań na rynku, to Clover jest popieranym i wspieranym loaderem w poważnych środowiskach.

Każdy, kto opanuje instalację systemu za jego pomocą, może stać się w przyszłości szanowanym członkiem społeczności, mającym Hackintosha w małym palcu.

Razem z programem Clover Configurator oraz kextami (KErnel EXTension), czyli swoistymi sterownikami dla naszego macOS, jesteśmy w stanie dopasować wszystko tak bardzo, jak tylko hardware pozwala.

Do tego wspiera zarówno instalację w trybie legacy dla BIOS, jak i dla nowoczesnego, i przyszłościowego UEFI.
Dobrze jest jednak oswajać się z myślą, że czasy klasycznego BIOSu i MBR odchodzą w niepamięć, ustępują miejsca młodszym i po prostu lepszym rozwiązaniom opartym na UEFI i GPT.

Lecz nie trzeba się na początku tym aż tak bardzo martwić. Za pomocą kilku poradników i chwili wolnego czasu jesteśmy w stanie postawić system w stanie surowym, ale gotowym do dalszego dopieszczenia.
Bez zbędnego syfu, stabilnego, gotowego na aktualizacje i co ważniejsze – nieudającego Hackintosha, a nim będącego!

 

Wydajność i kompatybilność

Jeśli zależy nam na szybkiej, częstej, dowolnej albo też bezproblemowej rozbudowie naszego zestawu działającego pod macOS – możemy się mocno zdziwić i rozczarować.

Nie ma co się oszukiwać – wiele komponentów jest niewspieranych czy działających połowicznie. Trzeba się przygotować na pewne kompromisy, zarówno wtedy, kiedy składamy nowy zestaw z myślą o Hackintoshu, jak i mając już PC na stanie.

Do tego trzeba jasno powiedzieć, że macOS równy jest posiadaniu platformy opartej o procesor Intela.
Niby istnieją na tym świecie niezrównoważeni masochiści, którzy próbowali instalacji na CPU firmy AMD, ale ani to łatwe, ani przyjemne, ani stabilne. Sam proces to bardziej sztuka dla sztuki niż rzeczywisty system.

Mimo to im bardziej nasz PC podobny do prawdziwego Maca, tym lepiej dla nas. Oczywiście dla 100% natywnego działania potrzebujemy komputera firmy Apple, ale zalecane jest się zbliżać do ich produktów, ile tylko się da.

Warto zawsze także wybierać rozwiązania działające OOB (ang. Out Of Box), jak np. seria kart graficznych RX od AMD.
W innych wypadkach powinniśmy wypatrywać odpowiednich kextów czy sterowników, jak to jest z Nvidią i ich WebDrivers.

Z wydajnością zaś jest różnie – bardzo prymitywnie postawiony system na starym dysku HDD będzie działał tragiczne.
Niesamowicie ważne jest dopieścić zarządzanie energią, posiadać szybki dysk – najlepiej SSD, ładować aktualne kexty i sprawdzać wszystko po kilka razy.

Mimo wszystko mam nadzieję, że oczywistym jest, że bardziej zaawansowane zagrania i konfiguracje, to temat rzeka, o którym można pisać osobne artykuły.
Nie ma co się jednak podłamywać – na grupach tematycznych zawsze są ludzie chętni udzielenia nam pomocy!

Jeśli czegoś nie wiemy, to nie należy bać się pytać! Ludzie na forach są po to, by nam pomóc w jakiejś trudnej sprawie.
Nie oczekujmy jednak, że odwalą całą robotę za nas. Za takie usługi się w końcu płaci. I to całkiem spore pieniądze.

Dobrze zbudowany i postawiony Hackintosh potrafi dorównywać, a także prześcigać komputery Apple.
Suche wyniki z benchmarków, jak i praktyczne testy w programach na styl Premiere Pro czy Final Cut Pro tylko to potwierdzają.

System wykorzystuje potencjał drzemiący w naszych podzespołach. I robi to naprawdę dobrze.

 

Słowem podsumowania

Hackintosh to idea bardzo sprytnych pasjonatów. Zawziętych, związanych ze środowiskiem, jak i systemem.
Pomimo stosunkowo wysokiego progu wejścia nie należy się zniechęcać. Instalacja macOS na zwykłym, typowym PC poszerza wiedzę i horyzonty, a także w wielu przypadkach zapewnia świetny system gotowy sprostać postawionym przez nas zadaniom.

Dzięki takim miejscom w sieci, jak Hackintosh Polska, które budują całe społeczności, naprowadzają na odpowiednie tory i służą dobrą radą – cały proces znacznie się upraszcza.
To dzięki nim mój pierwszy Hackintosh stanął na nogi!

Zachęcam każdego zainteresowanego do spróbowania swoich sił, sprawdzenia samego siebie. W końcu świat jest po to, by go odkrywać, a ciekawość to jedna z najlepszych cech człowieka!

Cheers!

Hackintosh – idea instalacji macOS na PC
5 (100%) 4 votes

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password